:: Ciasto z owocami
Kiedy słońce za horyzont chyli głowę,
Małgorzata piecze ciasto owocowe;
Odsunęła złe nastroje i humory,
Sypie mąkę łagodności i pokory;
Już nie w głowie jej pretensje ani żale,
Z tego placka nie utworzy się zakalec.
Mięsi ciasto pracowicie i powoli,
Dla poprawy smaku sypnie trochę soli;
By uczucia z marzeniami razem skleić,
Daje drożdży oczekiwań i nadziei;
Z ust jej płyną szeptem czułe ciepłe słowa;
Swe marzenia trzeba umieć pielęgnować.
Ciasto w uśmiech makijażu przyoblekła,
Bo ma w swoim piekarniku dużo ciepła!
Gdy w nim żywiej jasny promyk zamigoce,
Soczystością zaczerwienią się owoce;
One ciasto ożywiają swoją duszą,
Smakiem język zniewalają; zmysły kuszą.
Małgorzata parzy kawę, czeka gości,
Stół nakrywa w saloniku samotności;
Na to ciasto i na kawę ze śmietaną,
Może czeka jej mężczyzna gdzieś za ścianą:
Nie chce dzielić samotności swojej z nikim;
Siedzi smutny i przyszywa sam guziki.
Gorzów Wlkp. 10.02.2006 r.
- Ferdynand Głodzik
|