spis treści | poprzednia strona | następna strona
02 Spis treści
>>>REDAKCYJNE
01 Wstępniak #36
02 Spis treści
03 Stopka redakcyjna
04 Prenumerata/Subskrypcja
05 Warunki współpracy
06 Regulamin [poprawiona wersja 2.4]

>>>O WSZYSTKIM I O NICZYM
07 UWAGA!!! AM#O CO DALEJ...?
08 Baza linków [Bazę zamknięto 2005-09-08]

>>>KOMENTARZE
Komentarzy Brak (Shiro)
>>>PRZYŁĄCZ SIĘ!!!

AM#Opowiadania już od ponad dwóch lat docierają, co miesiąc za pośrednictwem CD-Action do średnio 150 000 czytelników. Ty również możesz uczestniczyć w współtworzeniu naszego magazynu, podsyłając na adres redakcji - storytellers.pl@gmail.com - swoje opowiadania, komiksy bądź artykuły i interesującą grafikę. Sprawdź się - jeśli jesteś wystarczająco dobry nasz magazyn może okazać się początkiem Twojej kariery.


>>>ONLINE
Strona Internetowa: www.storytellers.pl
Kontakt Z Redakcją: storytellers.pl@gmail.com

>>>OPOWIADANIA


09 >>> Shorty ... .. . .

W tym miesiącu aż 5 krótkich opowiadań co jest spowodowane pewnie pośpiechem w jakim był składany ten numer. Polecam!


  

10 Wojciech Popik ::: Przez Eden do Raju ... .. . .

"Mrok nocy rzedł już, aby wydać nowy dzień. Wilkołak stał na wzgórzu, wpatrzony w jaśniejącą stronę horyzontu; czekał na znaną mu dobrze z opowieści przemianę. Gdy pierwsze promienie słoneczne rozświetliły bladym blaskiem pobliski las, cmentarz i wzgórze jego odosobnionej mogiły, sprężył wszystkie mięśnie, wpił pazury w świeżą trawę i czekał. Ogrzewcze promyki przepłynęły od przednich łap do głowy, dalej, do tułowia aż objęły go całego i wynurzyły z mroku ziemny grób. Nic się jednak nie stało. Stał tak jeszcze w gotowości długie minuty, aż wreszcie przekonany już do końca, że jego nadzieje nie ziszczą się, wydał przeraźliwy ryk cierpiącego zwierzęcia."

  

11 Piotr Piątak ::: Wieczorna wichura ... .. . .

"-Raz, dwa, trzy? - długo delektował się nadzieją, że gdy ponownie otworzy oczy ujrzy ląd, po którym będzie można stąpać, obudzi się w swoim łóżku zlany potem - Dziesięć.
Niestety, bez zmian. Ostrożnie wstał, by zamocować wiosła. Obojętnie, w którym kierunku - oby do przodu. Gdzieś przecież musi być ląd. Istniała również szansa, że zostanie zauważony przez załogę przepływającego w okolicy statku.
-To ma sens - próbował sam siebie przekonać - to nie jest głupie. Tak, gdzieś będzie ląd. Statek, jacht, cokolwiek?
Dotychczasową ciszę przerwało uderzenie wioseł o wodę. Jedno, drugie, ? łódź zaczęła przemieszczać się przecinając taflę wody."

  

12 Mihaugal ::: Cień ... .. . .

"Maria otworzyła drzwi izolatki, a jej koleżanka wprowadziła do środka łóżko z pacjentem. Z wprawą przeniosły go na drugie łóżko i zaczęły przypinać pasami. Mężczyzna pojękiwał co chwilę, jakby chciał coś powiedzieć. Pielęgniarki nie zwracały jednak na to uwagi. Chciały jak najszybciej skończyć to zajęcie i wrócić do swojego pokoju. Kiedy skończyły zapinać ostatni pas, odeszły krok do tyłu i sprawdziły wszystko wzrokiem. Nie chciały niczego przeoczyć. Zdarzało się już tak, że niby dobrze zapięty w pasach pacjent potrafił jakimś cudem wyswobodzić się z nich i zrobić sobie krzywdę.
- Znowu się zaślinił... - westchnęła pielęgniarka.
- Teraz twoja kolej, kochana. - odparła na to z szerokim uśmiechem Maria i obróciwszy się na pięcie wyszła z pokoju.
Pielęgniarka wyjęła z kieszonki fartucha zużytą chusteczkę higieniczną i z wyrazem obrzydzenia na twarzy starła nią strużkę śliny z policzka mężczyzny. Jego szkliste oczy błagalnie czekały, aż kobieta w nie spojrzy i wyczyta z nich prośbę o pomoc."

  

13 Mihaugal ::: Odmiana ... .. . .

"- Pomóżcie mi! - usłyszałem za sobą jego wystraszony głos. - Sam nie dam rady z utrzymać tego potwora!
Potwora! Dobre sobie... Jeszcze kilkanaście godzin temu byłem szanowanym obywatelem. Dziesiątki ludzi kłaniały mi się mijając mnie na ulicy. Teraz "potwór"... Ponownie ciężar, tym razem dwóch ludzi, przygniótł mnie do podłogi. Na tą siłę byłem zbyt słaby. Zostałem bardzo mocno powiązany fartuchami. Oczywiście w ten sam sposób towarzystwo zaopiekowało się ochroniarzem, którego ugryzłem. Leżeliśmy teraz obydwaj pod ścianą. Zapewne wyglądaliśmy jak mumie. Mały meksykanin kucał skulony w rogu korytarza i przyglądał mi się z wielka uwagą. Poczułem jego zapach. Delikatny... Obnażyłem zęby i warknąłem na niego. Chłopiec krzyknął wystraszony i zakrył twarz dłońmi."

  

14 Mihaugal ::: Opowiadanie o energii ... .. . .

"W korytarzu prowadzącym do sklepu panował lekki półmrok, normalny podczas takiej pogody. Karol odwiesił swój kwasoodporny płaszcz do kabiny neutralizującej, zamknął ją i po chwili z jej wnętrza dobiegł syk pary. Mężczyzna ruszył dalej. Kiedy wszedł do sklepu poczuł przyjemne ciepło bijące z kominka. Sklep "Energia" był jedynym w okolicy, który posiadał prawdziwy kominek opalany drewnem. Co prawda nie zawsze było to drewno - Ludwik, właściciel sklepu często palił w nim innymi rzeczami, lecz tego dnia za grubą szybą piecyka trzaskały drewniane szczapki.
Karol uśmiechnął się i przywitał ze sprzedawcą.
- Ostatnie zakupy przed zimą, co ?- spytał Ludwik puszczając oko do mężczyzny. Doskonale wiedział, że Karol pojawi się u niego jeszcze nie raz, zanim zima przegoni kwaśne jesienne deszcze i zasypie na dobre całą okolicę. Wiedział, że Marta - żona Karola zawsze wyciągała go na odwiedziny po sklepach, kiedy tylko miała do tego okazję."

  

15 Mihaugal ::: Pamiętnik znaleziony w trumnie ... .. . .

"Pamiętam jak wróciliśmy na swoją melinę. Zdyszani, bo zabraliśmy ze sobą podziurawionego Spoonera. Nie chcieliśmy go tam tak zostawiać. Ciężki był, pomimo tego, że wyciekła z niego po drodze chyba cała krew. Byliśmy tak wkurzeni nieudanym skokiem, że w ogóle się do siebie nie odzywaliśmy przez dobre kilka godzin. W końcu któryś z nas spytał co robimy z trupem. Może to byłem ja? Nieważne. Musieliśmy w każdym bądź razie jakoś zająć się ciałem Spoonera. Nie chciało nam się machać łopatami, wiec postanowiliśmy zawieść go nad jezioro i obciążonego kamieniami wyrzucić z łódki. Jemu i tak było już wszystko jedno, a my nie mogliśmy sobie pozwolić, żeby ktoś znalazł jego ciało i skojarzył je z nami. Połączenie naszego niewydarzonego Jasona ze mną, czy z Freddym zajęłoby najbardziej tępemu gliniarzowi najwyżej kilka godzin.
Cholera! Chyba tu idą. Muszę postarać się być cicho. Krew ścieka mi z ramienia całym strumieniem. Wali w dno tego cholernego pudła jak w werbel! Jak podejdą bliżej na pewno mnie usłyszą. Byleby nie mieli ze sobą swoich kundli. Te z pewnością by mnie wywęszyły."

  

16 Evolva ::: Skazany ... .. . .

"Po krótkiej przemowie kapłana rozpoczęła się ceremonia. Zwierzęta postawiono na ołtarzu. Kapłan wypowiedział zaklęcie. Ofiary wyzionęły ducha. I istotnie, nad ich martwymi ciałami unosiły się przez moment dusze, lecz po chwili znikły. Z oczu zwierząt zaczęła wylewać się krew, którą wchłaniała splugawiona ziemia spragniona tego płynu życia. Cienie zaczęły tańczyć i wyśpiewywać jakąś pieśń. Człowieczny, wciąż schowany, obserwował wszystko co się działo bardzo uważnie. Nagle coś się poruszyło w krzakach. Z krzewów wyszła zakapturzona postać. Niektórzy natychmiast ruszyli na intruza. Postać odrzuciła napastników jednym zaklęciem. Zrzuciła kaptur.....tajemniczą osobą okazała się być.....matka Xarasa! Człowieczny nie dowierzał własnym oczom. Widział jak jego rodzicielka zabija tak kochane przez niego stworzenia. Nie mógł dłużej wytrzymać. Wyskoczył z kryjówki."

 

17 Gwizdon ::: Inercjał ... .. . .

"Ural wygląda naprawdę pięknie w zimę. Te połacie bieli spokojnie zalegające na ostrych szczytach, delikatnie przyprószone śniegiem drzewa... Niestety, obrazki nie oddają nawet w połowie mrozu, od którego aż szczypią policzki. To jest ten element, o którym nigdy nie wspomina się turystom jadącym w góry, nawet najbezpieczniejsze.
Sawicki nerwowo pocierał ręce. Byli w drodze dopiero od kilku dni, a już jeden się powiesił, dwóch zginęło w dżentelmeńskim pojedynku na karabiny, jeden spłonął przy próbie rozpalenia ogniska żelem zapalającym, pięciu poparzyło się przy próbie gaszenia.
Michał sam był zadziwiony takim wynikiem. Nawet podczas jego pierwszego rekonansu, odbytego zaraz po przybyciu do Twierdzy, nie było tyle ofiar."

  

18 Gwizdon ::: Runiczna ściana ... .. . .

"Podobne przywidzenia zacząłem miewać na początku roku. Zawsze są to postacie w niemieckich mundurach, zabite w jakiś wymyślny sposób. Początkowo myślałem, że wariuję, więc nie dzieliłem się tym z innymi. Pewnego razu zapytałem mojego kuzyna z technikum, czy nie miewa jakiś dziwnych przywidzeń. Odpowiedź była twierdząca. Powiedziałem mu, dlaczego pytam. Chwilę o tym porozmawialiśmy, aż opowiedział mi pewną historię, która rzekomo zdarzyła się w połowie lat siedemdziesiątych i może miała coś wspólnego z naszymi wizjami. Mianowicie, był kiedyś pewien uczeń, który tak ja i kuzyn, miewał dziwne przywidzenia. Z tego powodu badał dokładnie historię tej okolicy. Podobno, przeglądając książki naszej biblioteki, zalazł małą, ale bardzo interesującą wzmiankę na temat szkoły. Zszedł wtedy do piwnic i zaczął penetrować tamtejsze korytarze. Trwało to jakiś czas, aż pewnego dnia zniknął. Odnaleziono go trzy dni później w Parku Szczytnickim, powieszonego za szyję na drzewie. Kuzyn usłyszał to od naszego woźnego, Styrlitz. Czasem ich widzę, jak wyskoczą razem na jakieś wino marki "Wino". Wtedy to zbagatelizowałem. W końcu mogła to być kolejna pijacka opowieść naszego woźnego."

  

19 Kosimus ::: Atak ... .. . .

"Jeszcze gdy rechotali oboje z tej hipotezy, okno na drugim piętrze rozpadło się z brzękiem i wyleciała z niego z przeraźliwym wrzaskiem profesor Rogowiec, rozbijając głowę o asfaltowe podłoże dziedzińca. Natychmiast zaległa cisza jak makiem zasiał. Zaskoczenie wszystkich było tak wielkie, że nikt się nie poruszył przez pierwsze pięć sekund po zdarzeniu. Następnym dźwiękiem, był długi, cienki, spazmatyczny krzyk którejś z stojących obok roztrzaskanych zwłok dziewczyn."

  

20 Gabriel Garcia Marquez ::: Carpe diem ... .. . .


>>>CYKLE

W tym miesiącu nie ma kontynuacji starych cykli z prostej przyczyny, nie dostałem ich:). Mamy za to trzy całkiem nowe "tasiemce", szczególnie ciekawie zapowiada się parodiujący Władcę Pierścieni cykl Evolvy oraz ezoteryczny cykl Lord_s'a który już w drugiej części zaaowocuje ciekawymi zwrotami akcji.


21 Kyuketsuneki Hime Zelda ::: Zakon Rycerski Świętego Jerzego, Rozdział 1 ... .. . .
22 Evolva ::: Mój ziom z daleka, Część 1 ... .. . .
23 Lord_s ::: Śmierć ... .. . ..

(Poprzednie odcinki wszystkich cykli, oraz zbiór wszystkich opublikowanych aż po dziś dzień opowiadań niedługo odnajdziesz na naszej nowej stronie internetowej - www.storytellers.pl)

>>>EMPATIA 2

W Empatii 2 nadal bez zmian. (Nawet Setha wstępniak postaram się bez zmian zostawić:p - @Shiro) Co znaczy, że osoby jakie jeszcze nie wiedzą czym E2 tak naprawdę jest, mają dodatkowy miesiąc na nadrobienie zaległości. A wierzcie mi – warto! Za to całą resztę proszę o miesiąc cierpliwości w oczekiwaniu na epizod autorstwa Scooter Fox’a, jaki już powstaje...


24 Mariusz Saint ::: Empatia 2: Streszczenie ... .. . .
25 M.Bizzare ::: odc. 7: Z motyką na stwórcę ... .. .
26
Mariusz Saint ::: odc. 6: Estuans interius ... .. . .
27 NoNamemaN ::: Interludium: Portret matki ... .. . .
28 Laurelin ::: odc. 5: Garść koszmarów ... .. . .
29 NabuchodonoZORKA ::: odc. 4: Przepowiednia Meariona ... .. . .
30 NoNamemaN ::: odc. 3: Rządzącym się nie odmawia ... .. . .
31 Mariusz Saint ::: odc. 2: Druga miłość ... .. . .
32 Laurelin ::: odc. 1: Deszcz i sny ... .. . .
33 military ::: prolog ... .. . .

>>>PO GODZINACH

Po dość długiej przerwie troszkę śmiechu się przyda, tak więc na koniec 3 opowiadania dla poprawy nastrojów. Szkoda że tak mało, ale na co liczyć po tak długiej przerwie... w przyszłym numerze będzie więcej mam nadzieję.


34 JUZEF ::: Porządki ... .. . .
35 JUZEF ::: Sen wariata ... .. . .
36 Łukasz Gosiewski ::: Bajka o Czerwonym Pelerynie ... .. . .

 
Shiro [storytellers.pl@gmail.com]

|strona 2|