| ||||||||||||||||
| poprzednie - spis treści - następne | | ||||||||||||||||
Strona - 22 - Rod Stewart...
Rod Stewart, "It Had To Be You... The Great American Songbook"Czy to możliwe? Gwiazda muzyki pop z lat(głównie) 70' i 80' nagrywa płytę, na której śpiewa standardy jazzowe? Początkowo nie chciałem wierzyć własnym uszom, jednak już po kilku sekundach pierwszego utworu wszystko było jasne. To nie jest żaden żart, tylko naprawdę dobra płyta nagrana przez żywą legendę.
Moje zdziwienie było naprawdę wielkie, gdy powiedziano mi, że Rod Stewart nagrał płytę, na której wykonuje utwory Cole'a Portera, Haven Gillespie i Freda Cootsa. Pamiętam, że nie chciałem nawet spróbować zapoznać się z tą płytą i dopiero gdy zmuszono mnie do jej posłuchania, zauważyłem ile bym stracił ignorując tę produkcję.
Stylem, nagraniom zawartym na tym albumie, bliżej jest do świetnych tradycji jazzu z czasów Franka Sinatry, niż nam obecnych. Większość utworów to ballady i nie zawarto tu żadnego skocznego kawałka, ale nie było też zamiarem Roda Stewarta stworzenie płyty jazzowej, tylko zaśpiewanie pięknych standardów. Natomiast fakt, że nastrój albumu oscyluje w granicach okołojazzowych jest tylko dodatkowym atutem tego krążka. Rod nie przebierał w 'środkach' i do zagrania na tej płycie zaprosił takich utalentowanych ludzi jak Michael Brecker czy chociażby znany skądinąd Chris Boti, których nazwiska powinny być najlepszą rekomendacją dla tego albumu. |
Na płycie mamy 14 świetnie zaaranżowanych oraz genialnie zaśpiewanych utworów. Jeśli miałbym coś zarzucić tej płycie, to byłyby to dwie sprawy. Po pierwsze: nie uświadczymy tutaj ani jednej GENIALNEJ partii solowej. Niestety, Rod Stewart zaśpiewał wszystkie utwory naprawdę dobrze, jednak aż prosi się w niektórych miejscach, aby nieco zaszaleć i przedłużyć niektóre solówki. Nie chcę aby artyści grali tak, jakby nagrywali jazz nowoczesny, gdzie każdy utwór jest w zasadzie jedną wielką improwizacją( ;) ), ale solówki mogłyby być bardziej złożone. Drugą sprawą jest fakt, że jeśli będziemy odtwarzać ten album na komputerze, to w tle usłyszymy dziwny, metaliczny pogłos ( ;) ). Nie mam pojęcia czym to jest spowodowane(może tym, że utwory odtwarzane są przez specjalny program dostarczany z płytą), ale na szczęście jeśli posłużymy się jakimś innym sprzętem, to wszystko jest w porządku. Cóż jeszcze mogę napisać? Jest to naprawdę świetna płyta, na której usłyszymy wielu utalentowanych muzyków, wykonujących piękne standardy. Jeśli dołożymy do tego wszystkiego jeszcze zachrypnięty wokal Rod, otrzymamy płytę, którą według mnie powinien posiadać każdy fan jazzu tradycyjnego. Utwory:
1. You Go To My Head
Autor:Iskendarian | |||||||||||||||
| | poprzednie - spis treści - następne | | ||||||||||||||||
|
Grafika i teksty tutaj zawarte nie mogą być kopiowane i używane w wszelkiej
formie bez zgody ich autorów. Wszelkie prawa Zastrzeżone! Copyright: Layout & GFX: Urimourn (urimourn@vp.pl) | ||||||||||||||||