| ||||||||||||||||||||||||||||
| poprzednie - spis treści - następne | | ||||||||||||||||||||||||||||
Strona - 08 - Niemen...
Dajcie mu święty spokój! - Czesław NiemenKażde pokolenie ma takiego Niemena, na jakiego zasługuje. Obecni nastolatkowie nie mają "własnego" Niemena, więc odwołują się, wielbią, a ostatnio również opłakują tego z lat 60-tych i 70-tych. Błąd - mamy własnego Niemena! Może być nim O.S.T.R., Peja, Artur Rojek albo Michał Wiśniewski. Powiecie, że nie można ich z nim porównywać, bo nie dorastają mu do pięt. Racja, ale to "nasi" Niemenowie! Dlaczego "gorsi"? Popatrzcie w lustro, a wszystko stanie się jasne.
Czesław Niemen to dla równolatków piszącego ten tekst prehistoria, człowiek z innej epoki. Przedstawiciel okresu głębokiej młodości naszych rodziców, początku dojrzałośći naszych dziadków. To ich idol, symbol niezależności, wolności. Buntu przeciwko systemowi, ustrojowi, także bardziej przyziemnym zwierzchnikom - nauczycielom i rodzicom. Namiastka zachodnich hipisów, których piosenkarz podglądał podczas zagranicznych wyjazdów. Archetyp artysty - możnaby rzec. Ale on nie śpiewał dla nas, nie tworzył dla nas, nie myślał o nas. Tworzył dla ludzi ówczesnych - nieco młodszych i starszych od siebie. Głównie jednak dla rówieśników. To oni wiedzą, jak żyło się w PRL-u. Czy było źle czy dobrze - to jest nieważne. ONI to znają - nie my!
Jest ponadczasowy - owszem. Ale to nie daje nam mandatu na to, aby przywłaszczać go sobie - jako pokoleniu - i nazywać "naszym Idolem" - ludzi z przełomu wieków. On ma swoich fanów, dla kogoś innego jest wzorem, autorytem. My jesteśmy mu niepotrzebni. My go nie poznaliśmy, usłyszeliśmy od rodziców, że jest wielki. To, że trafia do nas, to jego geniusz - jako artysty, autora tekstów. Dla nas to zasczyt, że jesteśmy w stanie go pojąć.
|
Chcemy się dowartościować i uznajemy Czesława Niemena za "Idola", bo myślimy, że będziemy przez to lepsi, choć trochę tacy, jak on. Jak mówił mój profesor fizyki - nie wróżę sukcesu. Nie zbliżymy się nawet do niego. On wyprzedzał epokę, a my grzebiemy się nieporadnie w przeszłości, bo sami nie jesteśmy w stanie stworzyć niczego, co zasługiwałoby na szacunek. Wolimy oddać hołd historii niż ją tworzyć. Wybieramy życie odczuciami i emocjami swoich przodków od ferowania własnych gustów i znaczenia nowej drogi istnienia.
Odczepcie się od wielkiej postaci, idźcie spać w towarzystwie plakatów swoich prawdziwych pseudo-idoli i nie próbujcie podpinać się pod ideał człowieka-intelektualisty, artysty, którego nie jesteście w stanie choćby pojać. Dziś płaczecie po nim, a jutro wrócicie do swoich pop-gwiazd i zapomnicie o absolucie. Dziś płaczecie, bo wypada! Popatrzcie w lustro i zastanówcie się, dlaczego Niemen nigdy nie mógł zaśpiewać "Piękny jest ten świat", choć bardzo tego chciał. Precz z mentalnymi mackami pozerstwa.
Autor:Nawrotus | |||||||||||||||||||||||||||
| | poprzednie - spis treści - następne | | ||||||||||||||||||||||||||||
|
Grafika i teksty tutaj zawarte nie mogą być kopiowane i używane w wszelkiej
formie bez zgody ich autorów. Wszelkie prawa Zastrzeżone! Copyright: Layout & GFX: Urimourn (urimourn@vp.pl) | ||||||||||||||||||||||||||||