|
Stephen King - Wielki marsz
Mały Misiek
Wielki Marsz to pierwsza przeczytana przeze mnie książka Stephena Kinga.
Pierwsza, ale na pewno nie ostatnia. Właściwie, to nie wiem jak to się stało, że
nigdy wcześniej nie wpadła mi w ręce jakaś inna jego powieść.
No, ale jak to mówią: "lepiej późno niż wcale". W sumie to nawet dobrze, że to
właśnie Wielki Marsz jest tą pierwszą, bowiem ja, jako fan przede wszystkim
thrillerów (tudzież kryminałów) mam już za sobą niezbyt udane przygody z
typowymi horrorami. A "Wielki Marsz", mimo że takowym nie jest, to grozy w nim
nie brakuje i może to być dla mnie swojego rodzaju "przepustka”, jeśli chodzi o
wkroczenie do krainy horrorów.
Stu chłopców, chcąc zdobyć nagrodę, rozpoczyna morderczą wędrówkę. Gdy któremuś
z nich prędkość spadnie poniżej 6 km/h otrzymuje on ostrzeżenie. Musi iść
godzinę, aby je zmazać, w przeciwnym wypadku dostaje drugie. Potem kolejne. Za
czwartym razem "odpada z gry". Ile są w stanie przejść, aby zdobyć nagrodę?
Książka nie należy do najdłuższych - ok. 340 stronic w wydaniu kieszonkowym, co
porównując z innymi powieściami Kinga (że wymienię dla przykładu tylko "To" lub
"Miasteczko Salem") wypada dość skromnie, ale nie objętość jest w niej
najważniejsza. Tu liczy się przede wszystkim fabuła, przedstawienie tamtego
świata. Wstrząsający jest obraz kibiców, którzy rozsiani są po całej trasie i
obserwują wyczerpanych "graczy" dzień i noc, chcąc zobaczyć na własne oczy
kogoś, kto przegra.
|
|
|
|
| The Long Walk |
|
|
thriller/sensacja/kryminał |
|
| |
|
|
 |
|
|
Lektura naprawdę zmusza do przemyśleń. Czytając Wielki Marsz na pewno
będziemy zastanawiać się "czy tak będą wyglądać w przyszłości popularne dzisiaj
programy w stylu reality show, bądź wszelkiego rodzaju teleturnieje?", "jak dużo
może zrobić człowiek, aby zdobyć wymarzoną nagrodę?" Czas zleci nam przy tej
powieści naprawdę szybko. Tym, którzy jeszcze nie zetknęli się z prozą Kinga,
lub tym, którzy nie przeczytali jeszcze akurat Wielkiego Marszu mówię: Naprawcie
jak najszybciej swój błąd. Wszystkich zachęcam do pomaszerowania do najbliższej
księgarni w celu zakupu tej naprawdę zasługującej na uwagę książki.
|
|