|
Brian Lumley - Nekroskop:
Nekroskop
Shakal
W ciągu mojego już nie krótkiego żywota
przeczytałem parę książek, lecz ta, której obecnie recenzję czytacie, była moją
pierwszą książką, która miłość do lektury zapoczątkowała i zakorzeniła w sercu.
Nie patrzcie tak na mnie dziwnym wzrokiem ;-) Wcześniej - owszem - czytało się
parę książek, lecz głównie były to nudne lektury (chociaż i ich nie czytałem tak
często). Po lekturze pierwszej części z cyklu "Nekroskop" Brian'a Lumley'a
miałem ochotę na więcej. Już sam opis z tyłu książki mnie wtedy zainteresował.
"Nekroskop" jest powieścią grozy z lekką nutką fantastyki. Nie takiej, typu
kosmici, lecz troszke innej. Sama fabuła powieści przedstawia się mniej więcej
tak: W Rumunii, w miejscu nazwanym Krzyżowymi Wzgórzami, spoczywa w grobowcu
nieumarły wampir. Jedna osoba, imieniem Borys Dragosani próbuje wydobyć od Niego
potężne sekrety, aby móc zdominować ściśle tajną agencję sowieckiego wywiadu
paranormalnego. Dragosani jest nekromantą - dzięki wampirowi Tiborowi -
potrafiącym wydobywać tajemnice z ciał zmarłych ludzi. Jednak po drugiej stronie
- Brytyjskich Służb Specjalnych - zostaje zwerbowana osoba, która może
przeciwstawić próbie ataku Dragosaniego. Jest nim Harry Keogh (brzmi to jak
Harry Potter, nieprawdaż? ;-)), który również posiada swój własny talent -
potrafi rozmawiać z umarłymi. Pojedynek między Dragosanim a Keogh'iem jest na
tyle przerażający, gdyż ten drugi posiada dość mocnych sojuszników, którzy - aby
go ochronić - nie omieszkają nawet powstać z własnych grobów.
Tak mniej więcej przedstawia się fabuła pierwszej części książki. Z początku
może nie brzmieć ciekawie, lecz to tylko pozory. Ogólnie rzecz mówiąc powieść ta
przyniosła Lumley'owi sławę. Przedstawia tu bardzo wiarygodny obraz śmierci.
Trwa ona nadal, w postaci czystego umysłu, który tworzy nadal to, czego przed
śmiercią nie skończył, a nawet udoskonala te zagadnienia. Nie zabrakło również
scen mocno erotycznych, więc ksiażkę polecam ogólnie osobom starszym, powyżej 16
lat. Gdybym recenzował książkę rok temu, gdy przeczytałem ja po raz pierwszy,
wychwalałbym wszystko co by w niej było. Jednak ogólne zastrzeżenia są.
Pierwszym z nich i to dość poważnym są błędy stylistyczne w tłumaczeniu.
Książkę, którą posiadam wydała wydawnictwo vis-a-vis (za wcześniejsze wydanie
książki wzieła sie w 1991 roku bodajże wydawnictwo Phantom Press), i - co jak co
- powinna się bardziej postarać. Brak literek, lub zmieszane ze sobą rażą, a
takie coś łatwo dostrzec, gdy przeczytasz "Udał się tam i tam i rozpoZCął
rozmowę" (do korekty: ten błąd tam jest wstawiony specjalnie, więc nie usuwać go
;)). Prócz tego mniej więcej przed końcem książki widać jakby pisana była w
Wordzie, gdyż - chyba - nie wyszło tłumaczom justowanie tekstu przez co sie
trochę "obsunął".
|
|
|
|
| Necroscope X |
|
|
horror |
|
| |
|
|
 |
|
|
|
A co z samą powieścią? Jeśli ktoś lubi wampiry, polecam. Jeśli nie przepada -
nie polecam. Jeśli ktoś chce poznać - też polecam. Ogólnie rzecz mówiąc Lumley
ma swoje podejście do wampirów i wampiryzmu, i ono mi się najbardziej spodobało.
Dowiedzieć się można czym jest wampir (gdyż wg. Lumley'a nie jest to człowiek
posiadający długie ząbki) i nie tylko. Ciężko mi jest ocenić książkę.
Przeczytałem ją 3 razy i ocena za każdym razem byłaby różna. Jednak ta którą
wystawiłem teraz jest jak najbardziej sprawiedliwa.
|
|