|
Cytaty
"Cierpienia moralne przerastają cierpienia fizyczne o całą przepaść, jaka
istnieje między duszą a ciałem."
"Pośród nieocenionych rozkoszy kawalerstwa każdy mężczyzna stawia na pierwszym
miejscu nieogranioczoną swobodę wstawania."
"Mąż powinien wiedzieć zawsze, co ma jego żona, bo ona sama wie zawsze dobrze,
czego nie ma."
"Adolf i znakomity lekarz spoglądają po sobie, gdyż doktor pyta sam siebie,
które z dwojga stroi z niego żarty...
- Jakich objawów pani doznaje? - pyta poważnie lekarz [żonę Adolfa].
- Nie sypiam...
- Dobrze!
- Nie mam apetytu...
- Doskonale!
- Mam bóle tutaj...
Lekarz spogląda na wskazane miejsce.
- Wybornie, zbadamy za chwilę... Cóż więcej?
- Czasami dreszcze...
- Dobrze!
- Mam napady jakiegoś smutku, myślę wciąż o śmierci, mam pociąg do samobójstwa.
- A, doprawdy?
- Miewam uderzenia do głowy, o, patrz pan, ciągłe drganie w powiece.
- Bardzo dobrze: nazywamy to trismus.
I lekarz tłumaczy kwadrans, używając najbardziej naukowych wyrażeń, naturę
objawu zwanego trismus, z którego to objaśnienia wynika, że trismus jest to
trismus; zarazem nadmienia z wielką skromnością, że o ile nauka wie, iż trismus
jest to trismus, o tyle nie zna zupełnie przyczyn tego nerwowego odruchu, który
zjawia się, mija, wraca... - Toteż uznaliśmy - powiada - że to jest czysto
nerwowe."
Honoriusz Balzac - Małe niedole pożycia małżeńskiego
miekki
|
|
-„Wszystko jest fikcją, ja również”
-„Zawsze chciałam być wolnym człowiekiem, a stałam się niewolnikiem pełnej
strzykawki”
-„Nie biorę nic, i zabrałam się do nauki”
-„Było dużo par, ludzie trzymali się za ręce i jeździli razem. Zapragnęłam, by
też mnie ktoś tak wziął za rękę i prowadził po tafli. Mieć kogoś, być razem,
blisko, zawsze...”
-„(...) Bo narkomani mają piekło na ziemi(...)”
-„Marzena nie żyje. Umarła wieczorem. Zrobiła sobie ten ostatni zastrzyk. W
tajemnicy przede mną”
Ostatni, najsmutniejszy dzień jej początku i końca. Umarła w dniu swoich
urodzin. 25 czerwca.
-„Skończyłam 21 lat. Zawsze myślałam, że gdy trzeba będzie odejść, to będę się
bardzo tego bała. Bo mimo wszystko nikt nie chce odchodzić, gdy się jest tak
młodym. Wtedy tak bardzo chce się żyć. Z tym wszystkim, co się kocha, z
człowiekiem, którego się kocha. W tym cholernym życiu potrzebna jest miłość. Bez
niej jest wieczna pustka, która dusi, zabija, męczy. I wtedy nie można być sobą.
Jest się dla siebie zupełnie obcym. Tak zupełnie i bez reszty obcy dla siebie
samego. Nie kochałam, nie było kiedy. Ale i nie będzie już kiedy. Muszę odejść,
tak nie można żyć, bez nadziei, bez sensu. Zniszczyłam sama siebie. Tego
chciałam? O boże, nie wiem. Co się wtedy myśli i czuję, gdy przychodzi koniec?
Umrę w tym obcym mieszkaniu, w samotności, narkomańską śmiercią, bezsensowną
śmiercią. Nie potrafiłam się odnaleźć w tym życiu. Anno, wybacz mi.”
To były ostatnie słowa napisane przez Kogoś kto dostarczył mi wielu nowych
doświadczeń. Teraz jeden cytat Kotana.
-„Basiu...
Dziś w nocy przeczytałem twój pamiętnik. Dzień po dniu- Twoje umieranie,
samotność, przeżywałem razem z tobą.”
Barbara Rosiek - Pamiętnik narkomanki
HODLUM
|
|