|
W latach
20. XIX wieku na terenie meksykańskiego wtedy Teksasu osiedliło się ok. 12
tys. Amerykanów. Pochodzili oni głównie z Południa, rząd meksykański
przyznał im szeroką autonomię. Stosunki między Meksykiem a amerykańską
mniejszością zaczęły się pogarszać, kiedy w 1829 w Meksyku zostało
zdelegalizowane niewolnictwo i został powstrzymany napływ obywateli USA. 1
marca 1836 Teksańczycy oderwali się od Meksyku, a Teksas stał się niezależnym
państwem. Oczywiście, Meksykanie natychmiast wysłali armię do zbuntowanej
prowincji. Została ona wkrótce pokonana przez buntowników pod przywództwem
Sama Houstona. Człowiek ten został pierwszym (i jedynym) prezydentem niepodległego
Teksasu. Houston zalegalizował niewolnictwo i rozpoczął starania o przyłączenie
Teksasu do USA. Czynu tego dokonał, w dziewiątą rocznicę niepodległości
Teksasu, prezydent Stanów John Tyler. Oficjalnie Teksas został stanem USA pod
koniec tamtego roku, kiedy prezydentem był już James Polk. Następnie Meksyk
wypowiedział Stanom Zjednoczonym wojnę. Na terytorium USA wkroczyła armia
meksykańska pod dowództwem gen. Antonio López de Santa Anna, w odpowiedzi na
to Amerykanie wysłali swoją armię do Teksasu. Wojskom amerykańskim przewodził
gen. Zachary Taylor.
Amerykanie błyskawicznie zmusili Meksykanów do wycofania się za rzekę Rio
Grande. Następnie Amerykanie, dzięki doskonałemu zgraniu oddziałów lądowych
i morskich, szybko zajęli słabo bronioną Kalifornię zanim Meksykanie wysłali
tam regularną armię. Z marszu została zdobyta też prowincja Nowy Meksyk.
Amerykanie wkroczyli na terytorium Meksyku właściwego*. Pierwszą większą
bitwę, pod Buena Vista, wygrali Amerykanie. Następnie dowodzenie w armii
amerykańskiej przejął gen. Winfield Scott. Meksykanie mieli przewagę liczebną,
jednak Amerykanie mieli dobrych dowódców, dzięki którym przewaga ta nic
praktycznie Meksykanom nie dawała.
Santa Anna zadecydował, że Meksykanie zaczekają, aż US Army dotrze do
miasteczka Cerro Gordo, i tam rozmieścił swoje wojsko. Początkowo do miasta
przybył dość mały oddział pod przywództwem gen. Twiggsa. Meksykanie
otworzyli ogień, kiedy Amerykanie byli jeszcze poza ich zasięgiem, więc
Amerykanie zdążyli się w porę wycofać. Scott przejął kontrolę nad
sytuacją i nakazał kapitanowi Robertowi E. Lee przeprowadzić rekonesans.
|
Lee zrobił rundkę wokół meksykańskich flanek. Następnie armia amerykańska
podzieliła się na trzy grupy. Jedna, dowodzona przez gen. Twiggsa, zdobyła
wzgórze o nazwie Atalaya, które Meksykanie jeszcze kilkakrotnie próbowali
odzyskać. Kolejne dwie grupy zaatakowały armię meksykańską ze wszystkich możliwych
stron. Drugi dzień rozpoczął się od opuszczenia przez Twiggsa pozycji. Po
jakimś czasie część amerykańskich żołnierzy znalazła się na tyłach
wroga i rozpoczęła się rzeź. Wkrótce miasto zostało zdobyte. Amerykanie
stracili ponad 400 żołnierzy, podczas gdy ofiary w szeregach meksykańskiej
armii do dziś są nieznane. 3 tys. meksykańskich żołnierzy trafiło do
niewoli. Zwycięstwo pod Cerro Gordo otworzyło Amerykanom drogę do stolicy
kraju. 8 września, pod Molino de Rey, w pobliżu miasta Meksyk, doszło do
kolejnego wielkiego starcia między obiema armiami. Scott myślał, że zajęcie
tego miasta będzie tak łatwe jak inne potyczki na drodze z Cerro Gordo do
Mexico City, wysłał więc tam skromny korpus gen. Wortha, liczący 3,5 tys. żołnierzy.
Meksykanie prowadzili z pobliskiego zamku Chapultepec ostrzał artyleryjski. W
pierwszej fazie bitwy zaskoczeni Amerykanie doznali ogromnych strat, jednak
ostatecznie udało się im zająć miasteczko.
Co ciekawe, gen. Santa Anna myślał, że to właśnie wspomniany wyżej zamek
jest celem amerykańskiego ataku, jego przekonanie potwierdził pozorowany atak.
Dlatego też następnego dnia w stolicy ludzie dowiedzieli się o "meksykańskim
zwycięstwie". Rzeczywisty atak na zamek Chaputlepec nastąpił dopiero 12
września. Amerykanie wybili wszystkich obrońców, w tym młodzieńców ze
znajdującej się tam szkoły wojskowej. Kadeci ci do dzisiaj są otaczani w
Meksyku kultem jako Los Ninos Heroes - bohaterskie dzieci.
Dwa dni później Amerykanie zajęli stolicę kraju. 2 lutego 1848 popisano
traktat pokojowy w Guadalupe Hidalgo. Meksyk stracił połowę swego terytorium
(USA dostało prowincje Kalifornia, Teksas, Nowy Meksyk, Arizona, Nevada,
Wyoming i Kolorado). Amerykanie zapłacili w zamian 15 mln. dolarów, jakiś
czas później kupili też tę część Arizony, która pozostałą przy
Meksyku, za 10 mln $. Jednak te pieniądze szybko się Amerykanom zwróciły,
gdyż w Kalifornii odkryto olbrzymie złoża złota, a jakiś czas później
istotne stały się też złoża ropy w Teksasie.
* kiedy pisałem "terytorium Meksyku właściwego", chodziło mi o
tereny, które Meksyk posiada do dnia dzisiejszego.
El Zvis
|