KURYER HISTORYCZNY

Czy zastanawialiście się kiedyś, co tak naprawdę jest nam potrzebne aby założyć imperium? Co determinuje powstanie rozwiniętej cywilizacji na piaszczystym kawałku ziemi lub skalnej grani? Metodą wolnych wniosków postaram się przedstawić, rzeczy oczywiste, ale niezbędne do istnienia państwa starożytnego (także i współczesnego w niektórych akapitach)


Przepis na imperium starożytne Temelin
Pierwsza rzecz, gdy będziemy się błąkać po pustyni z naszym narodem, to znalezienie odpowiedniego miejsca. Z racji tego, że mamy kilka tysięcy lat przed narodzinami Chrystusa, mamy ułatwione zadanie, wszak na świecie póki co miejsca jest do woli. Najlepiej, gdy miejsce jest dostępne dla mieszkańców i niedostępne dla wrogów - na przykład wyspa lub góry. Niestety, ale taka lokalizacja może mieć także i swoje minusy (choćby niskie plony w górach czy żywioły na morzu) i niejedna cywilizacja w taki właśnie sposób dokonała swego żywota. Ostatecznie może być to normalny kawał piachu, na którym wyrośnie wystarczająco dużo roślin, abyśmy nie pomarli z głodu. Twardziele mogą się usadowić na pustyni, ale należy pamiętać, aby gdzieś niedaleko była rzeka (najlepiej pełna krokodyli) :). Ważne jest też nasze sąsiedztwo. Ideał jest wtedy, gdy w okolicy jesteśmy sami. Dopuszczalna jest obecność małych plemion, które potem podbijemy lub wchłoniemy. Należy unikać sąsiedztwa z jakimś rozwiniętym krajem - zanim zdążymy postawić sobie lepiankę już nas zaatakują. Jeśli wybierzemy źle lokalizację to albo umrzemy z głodu albo nas zamordują. 

Kolejną ważną rzeczą jest sposób sprawowania przez nas władzy. Musimy mieć za plecami wielu zwolenników, aby utrzymać się a tronie. Dopóki nasz naród będzie ciemną masą jedynie monarchia despotyczna sprawdzi się jako ustrój wiodący nas do potęgi. Gdy połączymy naszą silną osobowość i religię będziemy mogli władać krajem w dość niezależny sposób. Gdy świadomość polityczna w naszym kraju osiągnie przyzwoity poziom, możemy spróbować reform demokratycznych. Należy nadmienić jednak, że niektóre kraje mogą bardzo długo dojrzewać, ba - niektóre nawet dziś jeszcze nie osiągnęły dostatecznego poziomu świadomości. Warto też pamiętać, że jeśli się spiszemy, to nasz kraj będzie zbyt duży, aby nas wszechwładny umysł ogarnął cały bajzel. Wtedy też trzeba będzie, niestety, podzielić się władzą z administracją lokalną. 

Do prawidłowego działania administracji lokalnej poza kompetentnymi ludźmi trzeba też mieć nośnik informacji. Musimy wykombinować jakieś pismo (im bardziej skomplikowane tym więcej radości przysporzymy XX wiecznym badaczom). Pismo powinno być logiczne oraz w przypadku dużej liczby znaków - posiadać wersję uproszczoną dla ogółu ciemnoty. Gdy decydujemy się na pismo obrazkowe, to upewnijmy się, że nasi obywatele mają ładny profil. Pismo węzełkowe może i jest bajeranckie, ale cały nasz dorobek intelektualny może zniknąć, gdy wzrośnie zapotrzebowanie na sznurówki.  Trzeba mieć coś na czym będziemy to pismo umieszczać. Gliniane tabliczki są pewnym rozwiązaniem, ale trudno je schować do kieszeni. Papirus lub płótno może okazać się do tego celu lepsze. Kiedy już mamy piękny dekret napisany naszą czcionką na naszej tabliczce trzeba go jakoś dostarczyć do ludu. Wymaga to budowy dróg i traktów komunikacyjnych, więc i o tym nie możemy zapomnieć. Administracja musi także posiadać odpowiednie wyszkolenie.

Właśnie z powyższego powodu warto mieć kilka szkół lub grupę mistrzów, którzy nauczą wybrańców pisać, czytać, liczyć oraz grać na cytrze (taki fajny bajer, co by sąsiadom szpanować). Gdy mamy szkoły trzeba mieć bibliotekę. Tam trzymamy mądre papirusy, poezję i traktaty filozoficzne. Jeśli umiejętnie rozegramy sprawę, będą do nas przyjeżdżać mędrcy ze wszystkich stron świata. Należy dopilnować, aby nasza biblioteka uległa destrukcji razem z naszą cywilizacją, a słów pisanych przetrwało tyle, żeby wiedzieli o tym, iż kiedyś istnieliśmy. Na temat naszych początków nie muszą wiele wiedzieć : niech myślą że pomogło nam UFO lub inny latający potwór spaghetti.
Gdy już mamy powyższe składniki musimy wymyślić porządek, na bazie którego będziemy sobie w naszym imperium żyli. Prawo zwyczajowe jest tutaj najczęściej spotykane, dość często wynika ono z prawd religijnych, o których mowa za chwilę. Wymaga to sprawnie działającego aparatu sądowego, gdyż jak wiadomo - bezprawie niszczy organizację.

Obywatelu broń swój dom! Armia rzecz niezbędna do obrony, podbojów i zamachów stanu. Ogólną praktyką jest trzymanie małej gwardii przybocznej oraz zwoływanie pospolitego ruszenia w wypadku wojny. Gdy terytorium naszego państwa jest duże warto mieć jakieś szybkie wojska -  kilka kohort jazdy albo troszkę rydwanów. Pomimo powiedzenia, że wojna to najgłupszy sposób na poznawanie nowych cywilizacji, warto i nad tym się zastanowić. Przeważnie każdy wypad pozwala naszym podwładnym nieco porabować i pogwałcić, nam zaś powiększa nasze strefy wpływów. Należy bacznie pilnować naszych dowódców - niejeden imperator upadł w wyniku wojskowego zamachu stanu.

W okopach nie ma ateistów. Posiadanie własnego wyznania poza tym, że wzbogaci naszą kulturę pomoże utrzymać poddanych w ryzach. W końcu zawsze można powiedzieć, że zaćmienie słońca to efekt gniewu bogów i należy zapłacić specjalny podatek, aby ich ugłaskać. Możemy też sami siebie mianować przedstawicielem bogów na Ziemi (pomysł będzie żył w Rzymie aż do XXI wieku), dzięki czemu nasz autorytet wśród poddanych wzrośnie. Należy uważać na kapłanów, którzy w każdej chwili za pomocą manipulacji zwalą winę za całe zło świata na nas. Ponadto religia kosztuje - świątynie, grobowce (tutaj uwaga - jeśli chcemy, aby nasz grobowiec obrabowano w 5 lat po naszej śmierci to napakujmy go do oporu złotem), święta... No ale w wizerunek inteligentnej cywilizacji trzeba zainwestować.

Inwestuje się pieniądze. Kiedy już wymyślimy pieniądz możemy myśleć o handlu. Miło by było, gdyby przez nasze ziemie przebiegał jakiś szlak handlowy lub aby gdzieś u nas znajdowało się jakieś ważne centrum handlu. Handel pozwoli nam zaspokoić potrzeby poddanych, zarobić nieco pieniędzy oraz poznać inne cywilizacje (w celu poznania świata lub podboju - wybór należy do nas). Należy uważać jednak na pewien smutny aspekt. Handel + pieniądz + imperium = korupcja. Starajmy się, aby nie przeżarła naszych struktur, gdyż to najprostsza droga do upadku. Handel warto wspierać lub zmonopolizować. Duże przychody z handlu uczynią z nas skarbiec regionu, dzięki czemu będziemy mogli poszerzać nasze państwo i poprawiać poziom życia obywateli. Aby nie było zbyt różowo trzeba mieć też właściwy system podatków - im mniej skomplikowany, tym lepiej. System miar i wag też jest tu kluczowy - bez niego nic nie zmierzymy i nic nie kupimy.

Jeśli na naszych ziemiach zamieszkiwać będą różne plemiona, potrzebować będziemy spoiwa, które utrzyma kraj w całości. Armia nie wystarczy. Wspólny język, kultura oraz wspomniana wcześniej religia powinny wystarczyć. Także rozwój filozofii oraz nauk ścisłych pomoże naszym poddanym opracować pewną mentalność i postrzeganie świata. Dodatkowo dzięki innowacyjności zdobywamy przewagę militarną i społeczną nad przeciwnikami.

Na koniec stara prawda ludowa: jeśli nie potrafisz zapewnić swoim poddanym bezpieczeństwa i chleba, nie bierz się za rządy. Niezadowolony lud nie będzie miał litości.

Imperator Temelin
am_historia@o2.pl