KURYER HISTORYCZNY

Ostatnie lata panowania Władysława Jagiełły nareszcie dały nadzieje na utrzymanie w Polsce dziedziczności tronu. 70 letni monarcha żonaty po raz czwarty, tym razem z ruską 17 letnią księżniczką Zofią Holszańską (Sonką) w końcu doczekał się męskiego potomka. Syn odziedziczył po ojcu imię - na cześć starego króla został ochrzczony jako Władysław. Dwa lata później narodził się królewskiej parze kolejny syn nazwany Kazimierzem. Niestety, los chciał, by zmarł jako niemowlę, a imię po nim odziedziczył trzeci syn Jagiełły panujący później jako Kazimierz Jagielończyk. 


Władysław III Warneńczyksir Dark Knight

Gdzie mieczem błysnął, tam przed nim leciały
Postrach okropne rany i śmierć blada,
A każdy kto nań targnie się zuchwały,
Zwyciężon pada.

Na koniec tylu straty rozjątrzone
Lecą nań spahy z okropnymi głosy,
I topią w czoło, z hełmu obnażone,
Śmiertelne ciosy.

Pada Władysław pod ciężkim żelazem,
Pod zbroją ziemia jęk smutny wydaje
Lecz po zgonie twarz srogim wyrazem
Grozić się zdaje.

Jak ów Marceli na Augusta dworze,
Co był zrodzony, by na świecie słynął,
Tak nasz Warneńczyk w pierwszej życia porze
Błysnął i zginął


Julian Ursyn Niemcewicz - fragment Śpiewników historycznych


Długo wyczekiwany następca

Ostatnie lata panowania Władysława Jagiełły nareszcie dały nadzieje na utrzymanie w Polsce dziedziczności tronu. 70 letni monarcha żonaty po raz czwarty, tym razem z ruską 17 letnią księżniczką Zofią Holszańską (Sonką) w końcu doczekał się męskiego potomka. Syn odziedziczył po ojcu imię - na cześć starego króla został ochrzczony jako Władysław. Dwa lata później narodził się królewskiej parze kolejny syn nazwany Kazimierzem. Niestety, los chciał, by zmarł jako niemowlę, a imię po nim odziedziczył trzeci syn Jagiełły panujący później jako Kazimierz Jagielończyk.

Narodziny męskiego dziedzica nieco skomplikowały sprawę sukcesji tronu polskiego. Stary monarcha, który nie przypuszczał, że w tym wieku uda mu się jeszcze spłodzić syna, zapewnił, za nie małą cene prawo na przejęcie po jego śmierci tronu przez jego córkę Jadwige zrodzoną ze wcześniejszego małżeństwa z Anną Cylejską. O jej rękę zabiegał Fryderyk Brangdeburski. Często przebywał on na Wawelu sposobiąc się do rządów w Polsce. Warto przypomnieć, że jest to druga próba przejęcia tronu polskiego przez władcę Brangdeburgii. Wcześniej na tronie miał zasiąść zaręczony z córką Ludwika Węgierskiego - Marią Zygmunt Luksemburski. Jednak historia potoczyła się inaczej Zygmunt został królem Węgier rezygnując z Brangdeburgii. I tym razem los nie pozwolił na połączenie Polski z niemieckim księstwem. Jadwiga zmarła w 1431 r. Podejrzewa się, że udział w jej śmierci miała królowa Zofia pragnąca zapewnić tron swoim synom.

Władysław Jagiełło drogo musiał zapłacić za zgodę na koronację syna. Prawnie tron w Polsce należał się potomkom Jagiełły i Jadwigi Andegaweńskiej, z którą jednak Litwin nie doczekał się potomka. Panowie polscy zgodzili się uznać małego Władysława następcą w zamian za wydany w 1430 r. przywilej jedleński, w którym zapewniono szlachcie nietykalność osobistą. Stary monarcha zmarł 1 czerwca 1434, jego syn Władysław został koronowany miesiąc później - 25 lipca. Początkowo Władysław miał sięgnąć po koronę dopiero po osiągnięciu tzw. "wieku sprawnego" tj. 15 lat, ale o szybką koronacje zabiegała królowa - wdowa oraz biskup Zbigniew Oleśnicki, któremu to właśnie Władysław Jagiełło powierzył ster rządów podczas planowanego bezkrólewia. Biskup obawiał się, że w czasie bezkrólewia, które miało trwać 5 lat (młody Władysław w chwili śmierci ojca liczył 10 wiosen) utraci wpływy w państwie, a był pewien, że zachowa je jako opiekun niepełnoletniego króla. Na krakowskim zjeździe koronacyjnym w lipcu 1434 doszło do konfrontacji. Opozycja na czele ze Spytkiem z Melsztyna wyraziła obawy dotyczące oddania tronu młodemu władcy, który w przyszłości mógł wycofać się z przywilejów nadanych przez Jagiełłe. Kompromis osiągnięto dzięki królowej Zofii, która w imieniu młodego Władysława zobowiązała się, że przywileje zostaną po osiągnięciu przez niego wieku sprawnego zachowane. Póki co władze regencyjną miała objąć rada koronna, na którą duży wpływ wywierał Oleśnicki zyskując tym samym najsilniejszą pozycje w państwie. 

Król i kardynał  

W 5 tygodni po śmierci starego króla tron objął jego syn. W Polsce po raz pierwszy od stu lat czyli od koronacji Kazimierza Wielkiego korona przeszła z ojca na syna. Wkrótce znaleziono też znakomitą kandydatkę na żonę dla młodocianego władcy. Była nią dwuletnia wówczas wnuczka Zygmunta Luksemburskiego - Anna. Małżeństwo to ustabilizowało by w końcu relacje Polski z Cesarstwem oraz prawdopodobnie pozwoliło po śmierci Zygmunta, który nie doczekał się jak dotąd męskiego potomka przejąć trony na Czechach i na Węgrzech. Gorąco małżeństwo popierał również Oleśnicki, który widział w nim szanse na osłabienie wpływów husyckich w Polsce. Cesarz jednak w ostatniej chwili zrezygnował z planów królewskiego mariażu.

Wielkim problemem Królestwa Polskiego było rozluźnienie unii polsko - litewskiej. Po śmierci Jagiełły sytuacja zaczęła się jeszcze bardziej komplikować. Pretensje to tytułu Wielkiego Księcia zgłaszali zgłaszali zarówno Zygmunt Kiejstutowic jak i najmłodszy brat Jagiełły Świrdygiełło. Zygmunt uznał zwierzchność nowego polskiego króla, czego nie uczynił rywal. W tym konflikcie Kiejstutowic otrzymał pomoc polskiego rycerstwa, natomiast Świrdygiełło paparcie Krzyżaków. Od rozstrzygającej bitwy doszło pod Wiłkomierzem w 1435 roku przegranej przez Świrdygiełłe, który utracił wpływy na Litwie.

Jeszcze w tym samym roku podpisano z Krzyżakami pokój w Brześciu Kujawskim, który miał już ostatecznie zakończyć zmagania, a faktycznie zapewnił pokój na północnej granicy do wybuchu wojny trzynastoletniej. Porozumienie brzeskie będące wielkim sukcesem polskiej dyplomacji odebrało potężną broń z rąk cesarza Zygmunta. Od tej pory nie mógł już straszyć Polski zagrożeniem krzyżackim i ewentualną walką na dwa fronty. Stusunki z Cesarstwem były jednak cały czas napięte. Zygmunt odbudował swoją pozycje osiągnąwszy porozumienie z umiarkowanym odłamem husytów - utrakwistami co pozwoliło mu koronować się uroczyście na króla Czech. Zapobiec temu próbowała bezskutecznie i w ukryciu polska dyplomacja. Gdy na świat przyszła druga wnuczka cesarza strona polska zaproponowała ponownie małżeństwo - tym razem aż podwójne i do tego zakładające Zygmuntowi możliwość adopcji obu Jagiellończyków.

I tym razem cesarz zwlekał z odpowiedzią. Grę na zwłokę przerwała jego śmierć w 1437 roku. Tron na Węgrzech przejął jego zięć - książę Austrii Albrecht Habsburg. Otwarta natomiast została sprawa obsady tronu czeskiego. Taboryci - bardziej radykalny odłam husytów zaproponował kandydaturę na to miejsce młodego brata polskiego króla - Kazimierza. Na zjeździe w Nowym Korczynie zdecydowano, że Kazimierz powinien przyjąć tron czeski. Sprzeciwił się natomiast temu Zbigniew Oleśnicki - wielki przeciwnik husytów. Ostatecznie biskup krakowski dopiął swego królem Czech został Albecht. Królewicz polski zorganizował wyprawę do Czech, jednak nie przyniosła ona żadnego skutku, a zaostrzyła stosunki z Habsburgami. Obie strony podjudzały Tatarów do ataku na rywali i w ten sposób spustoszone zostało Podole, oraz znajdujące się pod władzą Habsburgów Węgry i Siedmiogród.

Polityka Oleśnickiego nie pozwoliła przejąć tronu w Czechach. Niezadowolone z tego rycerstwo popierające także niektóre postulaty husyckie zawiązało przeciwko biskupowi konfederacje. Jej siły zostały rozpite w bitwie pod Grotnikami, w której zginął największy przeciwnik Oleśnickiego - Spytek z Melsztyna.

Na zjeździe w Piotrkowie 16 grudnia 1438 roku formalnie ogłoszono pełnoletność Władysława, który rozpoczął teoretycznie już samodzielne rządy, a w praktyce ciągle był uzależniony od Oleśnickiego.

Pierwszym sukcesem młodego monarchy było załatwienie kwestii wschodniej. Kiejstutowic ostatecznie porozumiał się z polskim królem i uznał jego zwierzchność. Sytuacja wydawała się bardzo napięta ponieważ Litwin dążył do uniezależnienia swojej ojczyzny nie wachając się posłużyć do osiągnięcia tego celu Albrechtem, a nawet zawrzeć sojusz z Krzyżakami i Tatarami. Póki co jedna Sprawa Litwy wydawał się na przynajmniej pewien czas zakończona.

W roku 1439 na Wawel przybył egzotycznie wyglądający posłaniec. Okazał się być wysłannikiem tureckiego sułtana, który zaproponował Polsce przymierze oraz wspólny atak na habsburskie Węgry. Turecki władca doskonale wiedział, że Polska i Turcja mają wspólnego wroga - Habsburgów, ale nie wziął pod uwagę jednej istotnej sprawy. Sojusz z muzułmanami odbił by się negatywnie na wizerunku Polski na arenie międzynarodowej. Wiedział o tym doskonale Władysław i nie brał tego sojuszu absolutnie pod uwagę, ale tureckiego posłańca ugościł, tym samym trzymając w szachu Albrechta.

Habsburg zmarł jeszcze w tym samym roku i sprawa tronów czeskiego i węgierskiego znów została otwarta. Szczególnym priorytetem stało się przejęcie tego ostatniego tronu. Unia personalna polsko - węgierska miała stać narzędziem w powstrzymaniu tureckiej ekspansji. Wysłannicy polscy ruszyli na Węgry zdobywając wielu zwolenników dla Władysława. W styczniu 1440 sejm węgierski uznał króla polskiego za następcę zmarłego Albrechta. Tymczasem jednak sprawa objęcia tronu mocno się skomplikowała. Wdowa po Albrechcie Elżbieta urodziła syna - Władysława, któremu nadano przydomek Pogrobowca, ponieważ urodził się po śmierci ojca. Albrecht przed śmiercią zastrzegł, że gdyby nienarodzone jeszcze wtedy dziecko okazało się płci męskiej, to ono ma zostać następcą tronów w Czechach i na Węgrzech. Elżbieta skradła ze skarbca królewskiego koronę św. Stefana i ukoronowała nią kilkumiesięcznego Pogrobowca. Legalność tego aktu została przez sejm węgierski zakwestionowana, jednak podczas koronacji Warneńczyka użyto innej korony - zdjętej z relikwiarza św. Stefana.

Strona Polska zabiegała również o tron czeski na którym miał zasiąść młodszy brat polskiego króla - Kazimierz. Wysiłki spełzły jednak na niczym. Ostatecznie korona trafiła w ręce wspominanego już wcześniej Pogrobowca.

W tym samym roku, w którym Władysław koronował się na króla Węgier zmarł władca Litwy Zygmunt Kiejstutowicz. Jego następcą został sam król Polski, mianując oficjalnym następcą swojego brata. Kiedy Kazimierz przybył na Litwę ogłoszony został Wielkim Księciem przekreślając wcześniejsze ustalenia. Unia została zerwana. Władysław przyjął ten fakt ze spokojem. Priorytetem były teraz dla niego sprawa węgierska.

 

Sprawa węgierska 

Elżbieta łatwo nie rezygnowała z korona dla swojego syna. Na Węgrzech wybuchła wojna domowa. Warneńczyk skorzystał w niej z polskich najemników werbowanych na kredyt w zastaw majątków ziemskich. Historycy są zgodni. Zakarpackie wojaże Warneńczyka i pozostałych przedstawicieli dynastii Jagiellonów odbiły się negatywnie na stanie polskiej gospodarki pochłaniając z budżetu państwa olbrzymie kwoty, a nie przynosząc Polsce i dynastii żadnych trwałych korzyści. Póki co jednak posiłki z Polski pozwoliły Władysławowi osiągnąć przewagę. Spór został ostatecznie rozstrzygnięty dzięki mediacji papieża Eugeniusza IV.

Tymczasem wojna z Turcją wydawała się nieunikniona. O jej rozpoczęciu zdecydował sejm węgierski. Mimo, że papież nadał tej wyprawie status krucjaty nie wzbudziła ona w Europie spodziewanego rozgłosu. Z Polski napłynęli nieliczni ochotnicy, mimo iż nie brała ona oficjalnego udziału w wojnie. Wyprawie nominalnie przewodził król Władysław jednak w praktyce dowodził Jan Hunyad - doświadczony węgierski dowódca, mianowany wcześniej przez młodego króla wojewodą siedmiogrodzkim. Wojsk chrześcijańskich było ok. 25 000 żołnierzy. Siły te wystarczyły do zadania Turkom klęski. Do decydującej bitwy doszło 3 listopada 1443 roku koło Niszu nad rzeką Morawą. Po wygranej udało się zająć Sofie. Sroga zima zmusiła wojska do odwrotu. Podpisano pokój w Szegedynie. Władysława powitano w Budzie jako wielkiego zwycięzcę. Wojna przyniosła również nabytki terytorialne.

Legat papieski pragnął jednak by kontynuowano wyprawę i twierdził, że przysięga względem mahometan nie jest dla chrześcijanina wiążąca. Ponadto obiecał pomoc w postaci nadciągającej floty papieskiej. Władysława skusiła perspektywa kolejnych zwycięstw, zebrał złożoną 16 000 armie i wyruszył z Węgier. Z wojskami tureckimi spotkał się pod Warną 10 listopada 1444 roku.

Warna 1444

Siły tureckie liczyły 60 000 żołnierzy. Podstawą ich armii byli fanatyczni i odważni janczarowie - wyborowa piechota doskonale posługująca się łukiem i szablą. Turcy sformułowali czworobok obstawiony wielbłądami i umocniony palisadą. Zza takiej osłony mogli spokojnie zasypywać wroga deszczem strzał z łuków. Oprócz janczarów w skład wojsk tureckich wchodziła kawaleria: ciężkozbrojni spahisi oraz lekka jazda. To właśnie turecka jazda przerywając kilkugodzinne oczekiwanie rozpoczęła bitwę starając się oskrzydlić i rozbić prawe skrzydło armii chrześcijańskiej. Pączek bitwy był jednak dla chrześcijan bardzo korzystny, dzięki dobremu dowodzeniu Hunyady'ego. Udało się nawet zabić dowódcę spahisów - Karadżego-pasze. Król polski uznał, że nadszedł decydujący moment i ruszyl do ataku na czele nadwornego hufca. Jazda z wielkim impetem wbiła się w czworobok tureckiej piechoty. Niestety zostali natychmiast otoczeni przez janczarów. W pewnym momencie Władysław padł na ziemie pod zabitym koniem, a janczar Kodża Hozyr obciął mu głowę. Śmierć monarchy rozstrzygła o losach bitwy - wojsko ogarnęła panika.

Jan Hunyady zdołał przegrupować wojska i wycofał jej resztki na Węgry. Na miejscu śmierci Władysława muzułmanie wznieśli monument upamiętniający zwycięstwa. Głowa polskiego króla zabalsamowana w miodzie, krążyła po miastach tureckich jako symbol sukcesu.

Epilog

W Polsce długo nie chciano uwierzyć w śmierć króla. Krążyły plotki, że dostał się do niewoli albo schronił się w Konstantypolu lub Wenecji. Brat Warneńczyka dwa lata zwlekał z przejęciem korony, a na Węgrzech uznano oficjalnie śmierć króla dopiero po 11 latach. Królem został tam wspomniany kilkakrotnie w poniższym tekście Władysław Pogrobowiec. Ostatecznie upadła idea unii polsko - węgierskiej. Nastąpiła zaś era Warneńczyków - samozwańców osób podszywających się pod zmarłego króla.

Postać Władysława Warneńczyka wzbudza w historykach wiele emocji. Z jednej strony wcielał on w życie szlachetne idee walki z muzułmanami, idee połączenia w tym celu Polski i Węgier. Był sławnym na całą Europę rycerzem - krzyżowcem. Z drugiej zaś strony krytykuję się jego porywczość i lekkomyślność- przyczyny jego zgonu. To w czasie jego panowania nastąpił w Polsce kryzys ekonomiczny związany z węgierskimi wojażami, które ostatecznie nie przyniosły żadnych korzyści. Za jego panowanie została przerwana zlekceważona unia polsko - węgierska.

Jakakolwiek by nie była ocena historyków postać Władysława Warneńczyka jest godna uwagi, dla Polaków zawsze zostanie bohaterem spod odległej Warny.


sir Dark Knight