|
|
Przyznam się bez wahania: bardzo ukochałem sobie całą serie Might & Magic
i zawsze będę pamiętał zarwane noce przy szóstej, siódmej i ósmej części gry,
kiedy to zagłębiałem się w ten ogromny i wspaniały świat Erathii. Dlatego też
bardzo zmartwił mnie upadek World Computing, nie chciałem by seria M&M
zakończona była na kiepskim Writ of Fate. Jednak prawa do kontynuacji cyklu
przypadły Ubisoftowi, który to zlecił tworzenie kontynuacji Arkane Studio
(twórcy Arx Fatalis). Dzięki nim na świat przyjdzie kolejna część tej
wiekopomnej sagi- Dark Messiah of Might & Magic. To nie Might & Magic X. Wszystkich fanów-konserwatystów, pragnących zobaczyć na monitorach dokładnie to, co było we wcześniejszych M&M muszę rozczarować- ta gra nie jest bezpośrednią kontynuacją serii i różni się dość znacznie sposobem rozgrywki. DMoMM będzie hybrydą gry akcji i fabularnej, podobnej do The Elders Scors III: Morowind. Największą zmianą jest to, że tym razem będziemy animować tylko jedną postać: Saterha, ucznia potężnego czarodzieja. Historia będzie się działa około 20 lat po piątej części serii, w przeddzień wypełnienia się przepowiedni o Mrocznym Zbawcy. Saterh w całej tej przygodzie będzie miał nieznaną mu, lecz znaczącą role. Świat (Ashan- nowe uniwersum Might & Magic), który przyjdzie nam zwiedzać nie będzie już tą samą baśniową krainą, chodź dalej będzie to fantasy. Wszystko w nim będzie mroczniejsze, straszniejsze i jakby doroślejsze. Cóż, niektórych fanów może to zrazić, ale nie mnie (chociaż przyznam, że na początku trochę się wkurzyłem). Poza tym po raz pierwszy w Might & Magic spotkamy się z multiplayerem, nazwanym przez twórców Evolution. Wg. zapowiedzi będzie on realizować idee walki drużynowej i podziału na klasy, a także pozwolić na zdobywanie specjalnego ekwipunku i doświadczenia. Doskonałego nie trza zmieniać. Poza wypisanymi powyżej zmianami DMoMM będzie czerpać garściami z poprzednich gier serii. Mimo, iż Sareth jest uczniem maga, to gracz zdecyduje kim on będzie pod koniec rozgrywki. Oprócz znanych ze starszych „Madżików” wojowników, kapłanów złodziei itp. będzie również możliwe tworzenie klas hybrydowych. Poza tym nasza postać, tak jak w przeważającej większości cRPG-ów, będzie opisywana masą różnych współczynników (szybkość, siła itp.) które będziemy stopniowo (zdobywając doświadczenie) zwiększać. Poza tym w trakcie rozgrywki będziemy poznawać najróżniejsze kombinacje ciosów, czarów i technik uzbrojenia. Jestem ciekawy, czy przy WoW ma on jakiekolwiek szanse na większą popularność. Wszystko zależy od tego, jak poradzą sobie z nim twórcy, ja jestem dobrej myśli. |
Walka nie była doskonała.
|