|
W tej serii zakochałem się kilkanaście lat temu. Zaczęło się od FIFA 98: Road to
the World Cup. Tytuł ten poczynił przez tyle lat znaczne postępy. Przede
wszystkim w grafice, bo produkty EA Sports zawsze miały najlepszą oprawę
graficzną, a przede wszystkim muzyczną. O ile poprzedniczki tej piłki kopanej z
pod numeru 06 budziły we mnie różne odczucia, to ta wypada najlepiej. Po prostu
trzeba usiąść i grać. The show must go on...
To tyle tytułem wstępu, Przejdźmy do początku. Wrzucamy płytę do napędu i odpala
się Autorun. Wybieramy język, i tak dalej, rozmiar instalacji najlepiej dać na
maksimum. Gra zajmuję 3 Gigabajty z hakiem, ale jak ktoś ma dobry sprzęt to
instalacja nie potrwa długo, Samo 3 Giga nasuwa myśl, że gra została wydana na
płytce DVD. Teraz to już będzie norma... Po instalacji odpalamy grę wybieramy
język polski i cieszymy się polskimi literkami i czymś jeszcze (zgadnijcie
czym?). Tak, cieszymy się polskim komentarzem Włodzimierza Szaranowicza i
Dariusza Szpakowskiego, przecież wszyscy ich kochamy, bo są starymi wyjadaczami
spośród polskich komentatorów. Czyż to nie piękne? Ponieważ nasze ręcę rwą się
do gry ustawiamy czym prędzej opcje i gramy. Przeoczyłem jedną rzecz, a
mianowicie na początku wybieramy nasz ulubiony klub i... gramy mecz z drużyną
mistrzów, w której gra... Zbigniew Boniek we własnej osobie (osobiście to nie
lubię tego rudzielca)! Jeśli wygramy ten mecz mamy dostęp do pewnego bonusa, ale
nie zdradze wam jakiego.
Lig w grze jest od groma. Znajdzemy tu takie standardy jak angielska Premiership,
niemiecka Bundesliga, włoska Serie A czy Hiszpańska Primiera Divisiona (jak coś
przekręciłem to sorry). Te ligi mają też swoje niższe dywizje (czy jak je tam
zwał). Nie zabrakło też lig: holenderskiej, belgijskiej, portugalskiej,
szkockiej, austriackiej, francuskiej, brazylijskiej, itd. ...i naszej rodzimej
Ekstraklasy. Co prawda nazywa się ona jeszcze Idea Ekstraklasa (co jest bardzo
nieaktualną nazwą), ale jest dostępny patch tylko i wyłącznie do polskiej ligi,
która moim zdaniem jest i tak całkiem niezła.
I zaczynamy mecz. Piłkarze wychodzą na płytę boiska, tłumy kibiców na stadionie
szaleją, komentarz zaczynają nasi polscy specjaliści, pokazywany jest sędzia i
rozbrzmiewa pierwszy gwizdek. Zaczynamy mecz. W grze nie brakuje różnego rodzaju
trików i strzałów. Są też zagrania ręką! Realizm gry jest wręcz okrutnie
prawdziwy, ale to nie znaczy, że gra nie jest pozbawiona błędów. Irytuje mnie
trochę komentarz, gdy Szpaq mówi teksty w stylu: "Trener tej drużyny nie jest
chyba zadowolony z postawy w meczu" albo "Dobre przejęcie piłki w okolicach pola
karnego". Jeśli chodzi o pierwszy przypadek, to komentatorzy nie używają nazw
drużyn, a nazwiska piłkarzy padają w trakcie wymiany podań. Bolesny jest drugi
przypadek, gdy jestem gdzieś 20-30 metrów od pola karnego, a oni mi wyjeźdźają z
takim tekstem. Aż się płakać chce. Zraża mnie to, że w grze jest TYLKO dwóch
sędziów (nie licząc liniowych): Urs Meier i Kim Milton Nielsen. Co prawda można
ściągnąć patcha, ale po co kogoś zmuszać na siłę. Przecież nikt nie ma z tego
korzyści finansowej, że wypuści patcha, aczkolwiek mogę się oczywiście mylić co
do tego, bo sam kocham gry, na które nie muszę narzekać, że nadają się tylko
CD-Actionowego Kaszanka Zone.
Zapomniałbym o szczegółach naszego kochanego realizmu. Otóż istnieje coś co
maniacy gier sportowych na PC/PSX/PS2/XBOX (niepotrzebne skreślić) mogli
zauważyć już w NHLach. Jest Morale Meter lub coś w tym stylu. Ta jakże fajna
pierdołka pokazuje nam morale naszego teamu i drużyny przeciwnej. Gdy gramy u
siebie jakiś meczyk ligowy to mamy np. 3 kropki a przeciwnik 2. radzimy sobie
wtedy lepiej. Możemy doprowadzić żeby oponent miał 1 kropkę i gra nam się bardzo
łatwo. Komputerowy przeciwnik traci wtedy dużo piłek, nie radzi sobie z
powstrzymaniem nas, a co za tym idzie dużo fauluje. Dzięki temu grając słabszymi
drużynami jesteśmy w stanie pokonać nawet tak wielkie kluby jak Real Madryt czy
Chelsea London. Naprawdę fajna sprawa.

|
|
Przaśna grafika, aż się sikać z podniecenia chce. A to dlatego, że tak jak od
FIFA 2003 dalej czujemy się jakbyśmy oglądali mecz w TV. przy dobrej karcie
graficznej to aż się monitor ślini :D. A na poważnie to prawie wszyscy piłkarze
wyglądają jakby ich ktoś żywcem wsadził do tej gry, a nie odwzorował za pomocą
komputerów. Po prostu brak mi słów aby opiosać jak dobry jest engine gry. Jednak
jak zwykle w fifie kibice są płaskimi bitmapami. Czy nie można pójść za
przykładem NHLa? Czy to takie trudne zrobić coś, co się zrobiło już w innym
swoim produkcie? Panowie wysilcie się trochę!!! To się po prostu nazywa lenistwo
i debilizm w Amerykańskim wydaniu, bo przecież stajnia Electronic Arts jest z
Ameryki.

Miodzio, miodzio i jescze raz miodzio (tylko nie przesadzajcie z tym miodem, bo
was zemdli :>). Muzyki jest w tej grze tyle, że melomani, którzy lubią sobie
posłuchać fajnej muzy podczas skakania przez menusy napewno nie będą się nudzić
(będę płakał, bo dalej nie ma mojego kochanego Depeche Mode). Jest jej tyle, że
nie byłem w stanie przelecieć całej listy i odsłuchiwać każdego z osobna.
Dodatkiem uprzyjemniającym są komentarze z akcji przeprowadzonych przez znanych
piłkarzy tj.: Beckham, Blanc itd., ale po co to komu jak ktoś nie zna
angielskiego. Co innego gdyby to było po polsku. Muzyka też powinna być polska.
Sterowanie nie jest trudne, ale wkurza mnie czułość z jaką trzeba naciskać
klawisze podania, strzału itd. Po prostu leciutkie naciśnięcie a futbolówka leci
w kosmos. Jednak trening czyni mistrza i niedługo będziecie szaleć i wymiatać.
Mówią, żę najlepiej się gra na padzie, a ja trzymałem pad raz w życiu, a potem
przytuliłem się do swojej kochanej klawiatury. Na klawiaturze się gra
najłatwiej. Konsolowcy oczywiście mogą mówić inaczej, ale ja mistrz obsługi
PieCa mam swoją rację.

To już wszystko z mojej strony. Przyznacie, że nie była to długa recenzja, ale
uważam, że lepiej napisać krótką i treściwą niż jakieś dyrdymały na pięć stron.
Polecam wam Fifę 06, ale ostrzegam zanim zaczniecie grać, to porozglądajcie się
za patchami, które są niezbędne i uzbrojcie się w cierpliwość, bo gra jest
trudna.
John the Revelator
OCENA:
8
|
|
Plusy:
+ Po polsku
+ Doskonała grywalność
+ Komentarz, pomimo wad
+ Okrzyki kibiców
+ Grafika i muzyka
+ Polska liga
+ Realizm
|
|
|
|
Minusy: - Płascy kibice
- Ciut trudna
- Czułość klawiszy
- TYLKO 2 SĘDZIÓW
- Mus instalowania patchów dla uprzyjemnienia gry
- Nazwa naszej ekstraklasy jest nieaktualna
|
|
|
|