Hyde Park

Caleb

Ciężko mi cokolwiek napisać, bo numer mam zaraz wysłać, a jeszcze muszę kilka rzeczy zrobić. To może dowcip jakiś.

Wiecie ilu trzeba Polaków żeby zjeść burito?
2

 

Solar

"Magda była jak śmierć, śmierć nosi czarny stanik.
Tatuaże jak obłoki po wybuchach bomb.
Kochała wszystkie psy, wszystkich chycli miała za nic
jej włosy pachniały pizzą, do dziś zresztą czuje ten swąd(...)"
Pidżama Porno "Do nieba wzięci"*

Witam całe Hyde Parkowe towarzystwo, do którego właśnie dołączyłem i mi z tym całkiem dobrze.
Może powinienem wam coś o sobie opowiedzieć, ale w sumie po co? Dobrawiedzcie tyle, że mam na imię Robert, mieszkam w Warszawie i czytam GC od 35 numeru. Chciałbym pozdrowić wszystkich czytelników, redaktorów no i w ogóle wszystkie osoby jakoś z GaCusiem powiązane. Dobra koniec tych czułości, czas przejść do konkretów, których, jak wiadomo w HP nie ma za dużo. Muszę powiedzieć, że jakiś ładny kawał czasu temu zdałem sobie sprawę, jak bardzo będzie mi kiedyś brakowało tych wszystkich fantastycznych ludzi. Każdy z nich jest dla mnie kimś wyjątkowym, chodziaż nikt nie jest do nikogo podobny i przeżywanie z nimi każdego dnia jest całkiem przyjemne (o ile szkoła może być przyjemna;)). Dziwne, ale jakoś wcześniej na to nie zwracałem uwagi z jak fajnymi ludźmi dzielę klasę. W każdym razie już ja się postaram, żeby nasze kontakty się nie zerwały. Pozdro dla wszystkich. Zupełnie zmieniając temat chciałbym wszystkich zachęcić do korzystania ze wspaniałych
sklepów zwanych antykwariatami. Ostatnio w jednym z nich dorwałem pięć książek Stachury za 80 zł i dwie stare kasety Floyd'ów w dobrym stanie, które kosztowały mnie tylko 60 zł. A "Wish you were here" i "Saucerful of secrets" praktycznie nie opuszczają mojego magnetofonu. Niedługo, gdy tylko zaoszczędzę sobie trochę pieniędzy to znów tam ruszam, by dorwać jakąś płytę, kasetę, bądź książkę. I wam wszystkim
radzę zrobić to samo, gdyż w większości antykwariatów ceny naprawdę nie są wygurowane, a stan przedmiotów
bardzo dobry. Od bardzo dawna nie miałem tak, żebym przesiedział więcej niż 2 godziny grając non stop w jedną grę. Ostatnio jednak to się zmieniło, za sprawą 'Pretorians". Mówię wam fantastyczna gierka, warto kupić (z tego co wiem teraz można ją dostać nawet za 49zł). Poza tym pykałem sobie trochę w dema "Voyage" i "And there where none". Bardzo fajne przygodówki, mam nadzieję, że niedługo dobiorę się do pełnych wersji. Chociaż trochę mi w tej drugiej przeszkadzają mi spore odstępstwa od książki. Ale co tam i tak miło się pyka. W ogóle ostatnio wzięło mnie na przygodówki. Chęć pogrania w stare gierki ze stajni Cryo, czy Sierry trzęsię mną okropnie. Trza by coś z tym zrobić. Podobnie jest z serią Europa Universals, muszę dorwać którąś jej część. Najbardziej korci mnie kupno "Victorii" i "II wojny światowej", chociaż nie pogardzzę także innymi jej częściami. Poza tym grałem jeszcze we wszystkie zrecenzowane gry i trochę w Wormsy. Sami widzicie, że nie gram dużo ;-)
Dobra u mnie już nocka, więc mój Hyde park zbliża się do końca. Na sam koniec moich wypocin chciałbym podziękować Elpiemu za to, ze dzięki niemu odkryłem Stare Dobre Małżeństwo i Iselorowi, za to, że jeszcze ktoś pamięta przewspaniałą serię Might and Magic. No to ja już się będę żegnał. Do zobaczenia za miesiąc!

"(...) Mariusz syn suki ani mądry ani głupi
człek w środku był surowy, przeklinał jak szewc
Czarnym samochodem rozwoził kościotrupy
zawsze łamało go w kościach, kiedy chmurom się zbierało na deszcz(...)"
Pidżama Porno "Do nieba wzięci"

*Urywki z piosenek Pidżamy umieściłem w ramach propagowania dobrej muzyki ;-)

PS. Na razie widzicie mój słoneczny avatar, ale moją mordkę postaram się wam okazać już niedługo;-)




Solar

Nowy miesiąc, nowy Hyde Park. Tak właściwie to zamiast pisać tego HP, to powinienem uczyć się historii, bo jutro mam sprawdzian, a jest 17:00. W ogóle ten tydzień będzie dla mnie straszny (pisze to w niedzielę). Kartkówka z chemii, z fizyki, sprawdzian z polskiego, na którym nie wiem co będzie i jeszcze na dodatek sprawdzian z religii (którą jak zawsze dokumentalnie oleje). Ech, nie wiem, jak ja się ze wszystkim wyrobię, zwłaszcza, że mam jeszcze zaległości z matmy i WOSu. Zamieniłby się ktoś? Znając życie to dzisiaj znowu nie będe spać w nocy ucząc się historii i chemii. A rano dwa kubasy kawy do gardzieli i biegiem na autobus do szkoły. I niech nikt mi nie mówi o złym trybie życia, ok? Przynajmniej ten weekend spędziłem bardzo przyjemnie. Grałem sobie na PieCu w Need for speed: underground (Caleb się nie zna, ta gra jest naprawdę świetna i nigdy się nie nudzi.) i dorwałem pierwszego Europa Universals. To jest cud, a nie gra powiadam wam! Na GBA pogrywałem w Pokemon: Yellow. Mimo, iż nie lubię Pokemonów, to ta giera jest naprawdę dobrym rpg-em, którego mogę z czystym sumieniem każdemu z was polecić. O ile nic mi nie przeszkodziło, to recenzje tejże gry możecie przeczytać w tym numerze. W ogóle gierki na Gameboya mają pewien swój urok, kojarzą mi się ze starym dobrym SNES'em. Jutro znajomy ma mi pożyczyć Need for speed: underground 2 na tę szacowną platformę. Podobno jest kiepska, ale mi jakoć ciężko uwierzyć, żeby ludzie z EA games spartolili konwersje jednej ze swoich najlepszych gier. Ech, ale jak juz tylko odpale to gierkę, to na pewno dowiecie się jak się w to szpila Co prawda emulator z którego korzystam (Visual Gameboy Advance- polecam) to nie to samo co prawdziwa konsolka, ale co tam grać się da. Na allegro Advance'y chodzą po 60zł. Muszę sobie któregoś kupić. A wiecie, że jest Most Wanted na GBA? I ja je niedługo będę miał. Pogram sobie i zrobię recenzje. Tylko kiedy ja na to znajdę czas?
Tak z innej beczki, to miałem ostatnio bardzo parszywe dni. Najperw zmarł mi przyjaciel, na którego pogrzebie nie mogłem być, bo odbywał się w Mrągowie, a potem ciotka, na której już pogrzeb pojechałem. Ceremonia była wspaniała, a i kazanie przeszło moje oczekiwania. A mówi się, że kościół zdycha. Po tej uroczystości, jadąc PKS-em do stolicy, czułem się, jak staruszek, któego znajomi powoli zaczynają odchodzić z tego świata, a on może tylko na to ze smutkiem patrzeć i zastanawiać się kto będzie następny. Mam nadzieje, że wy nigdy nie doświadczycie tego uczucia, gdyż jest naprawdę potworne. No,