» AM Fantastyka: wydanie #17

Piosenka WP

Twórczość profesora z Oksfordu jest zapewne nieobca wszystkim czytającym. Piosenki, które przeplatają się z historią są ortodoksyjnym fanom znane tak dobrze jak inwokacja w "Panu Tadeuszu". Utwory urzekające swym delikatnym pięknem są ucztą dla uszu kazdego fana fantasy. Jest jednak twór doskonalszy, który nie ujrzał nigdy światła dziennego. Nigdy nie wydrukowany na kartach twórczości Tolkiena. Pomimo swej ignorancji jeżeli chodzi o Śródziemie czuję się zobowiązany do uświdomienia szerokiego grona czytelników o istnieniu tego arcydzieła. Artyzm tego utworu możemy dostrzc już przy wstępie, gdzie dźwięki gitary klasycznej wprowadzają nas w klimat fantasy. Te dźwięki przenoszą nas do umajonego Shire, widzimy rozległe rohańskie stepy, piękne białe wieże Minas Tirith. Pomimo, że wokal wchodzi już po 3 sekundach, już czujemy to tchnienie zza morza, nasz duch zabierany jest do szczęśliwgo Valinoru dzięki tym niebiańskim dźwiękom. Cudowny głos dostaje się do naszych uszu:

"Od wiosny, przez lato, do ziiiiimy przez Morię wypada nam droooga"

W dwóch pierwszych wersach dostajemy jednocześnie rys fabularny całej historii, a także nastawienie psychiczne bohaterów drużyny pierścienia. Nic ich nie powstrzyma, śnieg, deszcz, grad, czy inwazja gumiżelek - drużyna prze do przodu. Pomimo, że droga wypada przez opuszczoną Morię, nikt się nie trwoży, a utwór nie traci wesołej nuty. UWAGA PRZESŁANIE: Nigdy nie trać optymizmu, bądź dobry. KONIEC PRZESŁANIA.

"Przygotuj swój miecz bo muuusiiimyy, za ogon pociągnąć Balroga."

Drużyna nie jest bezbronna, posiada wszelkie żelastwo służące do trzebienia piekielnych hord Saurona. Te tłumaczenie jest skierowane jednak do fanów co najwyżej Sapkowskiego. Fani Tolkiena, dobrze wiedzą, że chodzi tu o miecz wiary, który dzierży drużyna. Nic nie jest stanie złamać jej ducha i poczucia jedności. Nic nie stępi ostrza wiary. Przeciągające się "musimy" jest dowodem zdesperowania Froda, który niesie swe brzemię. Jego chwiejność i rozbudowana psychika, nie pzowala mu jednak na jednoznaczny wybór, więc "muuusiimyyy" może także oznaczać dylematy moralne bohatera. Nawet demoniczne twory Morgotha są jedynie drobną niedogodnością na drodze drużyny.

"Po drodzę są orki łobuzy, po uszach przyłożą nam nieraz"

Drużyna traci swą butę wraz ze śmiercią Gandalfa w odmętach Morii. Uświadamia sobie swą kruchość i dostrzega ogrom misji jaki jej powierzono. Wyrażenie "łobuzy" jest jednoczesnym zachowaniem języka wysokiego (żadne tam skurwysyny - nie to co u prymitywnego Sapka), jak i mocnym określeniem tego spaczonego pomiotu zła. Słowo te niesie ze sobą moc zdolną skopać rzyć drużynie. Drużyna ukazana jest jako realistyczne postacie z krwi i kości, ktore "mogą dostać po uszach".

"Na rany nasze i guuuuuzy, Aragorn szykuje Athelas"

Kontynuacja realistycznego pokazania drużyny w "ranach i guzach". Tak naturalistyczne opisy przeczą cukierkowatości WP. Przedstawiają one ogrom zniszczenia i bestialstwa jakiego mogą dpouścić się orki. Guuuzy - jest to objaw kancerofobii, nowotwory są jednym ze źródeł lęku drużyny. Aragorn daję jednak świetu nadzieję, miliony mieszkańców Śródziemia będzie dzięki niemu bezpieczne żyć. Dlatego mordor chcący utrzymać monopol farmaceutyczny, tak bardzo obawia się strażnika.

"Od wiosny, przez lato, do ziiiiimy przez Morię wypada nam droooga Przygotuj swój miecz bo muuusiimyy, za ogon pociągnąć Balroga."

Powtórzenie tych wersów świadczy o długości i trudach wyczerpującej wędrówki do Góry Przeznaczenia. Koło sie zamyka, nieskończoność walki ze złem jest jak widać nieunikniona. PRZESŁANIE: Bądź dobry, uważaj na orki, nie idź przez Morię KONIEC PRZESŁANIA.

citzen paul

Ps. Utwór dostepny w Downloadzie Tawerny RPG (200 kB)
Ps. 2 Jeżeli jakikolwiek fragment tego tekstu potraktowałeś poważnie: IRONIA, NADINTERPRETACJA <<<< sprawdź znaczenie w słowniku.