|
|
|||
|
Dzień dobry! Przygotowując się do pewnego egzaminu, intensywnie i cnie wykorzystywałem Wikipedię (encyklopedia internetowa, którą każdy może współtworzyć), która okazała się bardzo dobrym źródłem wiedzy o historii sztuki (czego dowodem jest mój ostatni wpis w indeksie;)). Jednak jak to zwykle podczas zgłębiania wiedzy bywa, co i rusz coś mnie rozpraszało, wpadałem na ciekawe pomysły itp. Między innymi testowałem Wikipedię. I wiecie co? Pod hasłem "action mag" nie ma jeszcze nic! To oczywiście niedopuszczalne, dlatego też mam nadzieję, że gdy niedługo będę przeglądał ten serwis, stan ten ulegnie zmianie. Czekam, aż jakiś dobry AMagowiec zbierze do kupy informacje o swoim ulubionym magazynie i je umieści w największej internetowej encyklopedii, uwieczniając nasze wspólne dzieło. A jak już uwieczni, niech da znać — chętnie poczytam. Ze spraw bardziej bieżących: znów w tym miesiącu brakuje kilku kącików. Właściwie to bardziej adekwatnym stwierdzeniem by było, że kilka jest. Większość autorów przeprasza i obiecuje, że gdy skończy im się sesja, a padnięte dyski zmartwychwstaną, kąciki powrócą na łamy w glorii i chwale. Nieco ciekawiej za to w tym miesiącu jest w puli głównej. Wiele dobrych artykułów znanych i debiutujących autorów, nie brakło kolejnej części plebiscytu, warto przeczytać również wywiad z DKA i przede wszystkim — jeden z najdłuższych tekstów w dziejach AM autorstwa Donalda. I od razu zapewniam: 37 tysięcy znaków, z których się składa artykuł, nie wzięło się z wodolejstwa. Naprawdę warto się z nim zapoznać, by dowiedzieć się co nieco o pracy sądów i prokuratury. Okazuje się, że nawet prawo może czasem bawić. Cóż, to by było na tyle, jeśli chodzi o ten miesiąc. Za to już w przyszłym spodziewać się możecie małego jubileuszu — 75. wydania Action Maga. Z tej okazji liczę na wiele wspaniałych prezentów od Was — ze znakomitymi tekstami na czele.
Do przeczytania!
|
||
|
|||