Daniel Kaczmarczyk (DKA) - ur. 28 czerwca 1981 roku w Knurowie - muzyk, kompozytor i sportowiec, ale również absolwent nauk politycznych i germanistyki na Stanowym Uniwersytecie Iowa w Stanach Zjednoczonych. DKA zaczął nagrywać już w szkole podstawowej. Pozwoliło mu na to wykształcenie muzyczne jakie otrzymał po ukończeniu ogniska muzycznego i szkoły muzycznej I stopnia w Żorach. Po szkole I stopnia kontynuował naukę przez rok w szkole muzycznej II stopnia w Rybniku. Głównym instrumentem Daniela był klarnet i fortepian. Pierwszą płytę "Debiut" wydał w 2003 roku w wytwórni SP Records. Wielu mówiło o DKA, że "to z pewnoscią nowa jakosć, którą wyróżnia przede wszystkim brak wulgaryzmów, tematyka i melodyjnosć utworów wpadajacych w ucho już po pierwszym przesłuchaniu". DKA jest uważany za ewenement na scenie muzycznej. Wielu docenia talent Daniela do pisania wartościowych tekstów, ale także melodyjnej muzyki.

   Sam o sobie mówił w 2003 roku: "Kocham hip hop, jest on we mnie. Poprzez mój wkład staram się wnieść do hip hopu coś nowego". DKA to nie tylko muzyk. To także lekkoatleta specjalizujący się w skoku w dal. W swojej karierze zdobył 3 złote medale w kategorii juniorów. Ma też sporo krążków innego kruszca w juniorowskiej i seniorowskiej kategorii. Dzięki 7 miejscu, które zdobył na Mistrzostwach Świata Juniorów w Santiago de Chile otrzymał szansę wyjazdu i studiowania w USA. Skorzystał z niej i ukończył studia w Iowa State University na 2 kierunkach: nauk politycznych i germanistyki. Obecnie dalej kształci się na kierunku nauk politycznych robiąc podyplomowe studia na tym samym uniwersytecie.

   W 2004 roku DKA wydał swój drugi album pod tytułem "Król Aniołów". Singlem z płyty był utwór o tym samym tytule. Obecnie DKA pracuje nad 3 płytą, która będzie się nazywać "Exegi Monumentum". Ponadto Danielowi nie udało się zakwalifikować do reprezentacji na Igrzyska Olimpijskie w Atenach. Sam jednak twierdzi iż będzie się starał wybrać do Pekinu w 2008 roku. (Źródło: Wikipedia)



   Witaj Danielu. Chcę podziękować Ci za czas poświęcony na ten wywiad... Zaczynajmy. Nie boisz się mówić w swoich tekstach o rzeczach trudnych. W utworze "Hołd" poruszasz temat holocaustu, często sięgasz do metafizyki, świata aniołów i motywów apokaliptycznych... Głębia Twoich przemyśleń, a jednocześnie prostota ich wyrażania w rytm zaloopowanego podkładu naprawdę zachwyca. Skąd czerpiesz inspirację?

   Na początek chciałbym przywitać wszystkich czytelników. Prawdą jest, że raczej nie powstrzymuje mnie nic przed mówieniem o trudnych sprawach. W tym przypadku "Hołd" jest utworem, który musiał powstać. Pewnego razu czytając książkę na zajęcia o holocauście coś mnie tknęło by napisać o tym. Raczej było to posunięcie spontaniczne i samo napisanie tekstu zajęło może pół godziny, ale widać przygotowanie do napisania takiego tekstu zajęło mi całe życie. Pisanie o takich sprawach wymaga od autora pewnej dojrzałości, dlatego uważam, iż 5 lat temu taki tekst by nie powstał z mojej ręki. Ale cieszy mnie fakt, iż wspomniałeś ten utwór, ponieważ wiele osób pomija ten kawałek, a ja właśnie chciałem by był on jak najbardziej zauważalny. Śmiesznie to zabrzmi (nie chcę by to źle zinterpretowano) ale jest to jedyny mój kawałek przed którym mam specyficzny respekt.




   Wielu autorów w "Action Magu" chciałoby poznać Twój warsztat literacki. Jak długo powstaje "przeciętny" tekst? Czy dzieje się to pod wpływem chwili, czy raczej jest on dopracowywany przez dłuższy okres czasu? Co powstaje najpierw - muzyka czy słowa?

   Tekst jest najlepszy gdy "pisze się sam". Nie biorę ołówka do ręki, gdy mam pustkę w głowie. Czasami trwa to miesiąc, a czasami nawet dłużej. W mojej pracy nie ma planowania. Inaczej jest z muzyką, tu mogę komponować nawet z typowej nudy, ale faktem jest iż najlepsze podkłady wychodzą jak się jest w nastroju... ale wtedy chce się pisać, dlatego trzeba wszystko balansować.




   W swojej twórczości wielokrotnie wspominasz wielkich myślicieli - Nietzschego, Epikura... Ponieważ to wywiad do kwasi-literackiego zina, to chciałbym zapytać Cię o Twoje ulubione dzieła literackie lub przynajmniej o ulubionych autorów...

   Nie będe próbował na siłę szukać ulubionego dzieła lub autora. Moje obecne lektury to raczej książki, które trzeba czytać na studiach, a jest ich dosyć sporo. Ze względu na fakt, iż lubię to, co studiuję obecnie, czytanie Webera, Dahla czy Przeworskiego jest przyjemniejsze niż katowanie tego co modne. Wydaję mi się, że pozycje akademickie dają mi więcej niż standardowe lektury, dlatego w czasie gdy naprawdę mam wolne, sięgam po książkę, albo esej z dziedziny nauk politycznych albo ekonomii politycznej.




   Często mówisz w swoich tekstach o Bogu. Nietrudno jest Ci zatem przecenić wartość pokory i ciężkiej pracy... Jak wiele kosztuje Cię walka z codziennością? Ile nauczył Cię sport? Ile daje Ci modlitwa?

   Nie wstydzę się mówić o Bogu w mojej twórczości i raczej nie ma sensu tu mówić dlaczego i po co. Tak jest i każdy, kto zna moją muzykę to pewnie już zauważył. Choć z drugiej strony muszę powiedzieć, iż nie jestem żadnym fanatykiem. Od tak zwykły chłopak, który wierzy, że to Bóg mu pomaga w jego życiu. Powiadasz walka z codziennością? Nie uważam, iż moje życie to walka, choć czasem w tekstach tak to pokazuje i w ten sposób o tym mówię. Prawda jest taka, iż staram się cieszyć każdym dniem. Sport nauczył mnie wielu rzeczy. Dzięki trenowaniu wiem co to systematyczność, pokora i chyba najważniejsze... upartość w dążeniu do celu. Modlitwa z kolei daję mi pewną siłę by móc ten proces (np. treningu) powtarzać dzień w dzień bez chęci zrezygnowania.




   Nowa, trzecia już płyta będzie zatytułowana: "Exegi monumentum". Czego możemy się po niej spodziewać? Będą jakieś zaskoczenia? Czy pojawią się również utwory napisane po angielsku?

   Obecnie nawet nie wiem czy 3 płyta wyjdzie. Wytwórnia SP Records robi wszystko by tej płyty nie wydać, dlatego może stać się tak, iż wydam pod koniec tego roku 4 płytę bez trzeciej. Jeżeli tak się stanie, to mam nadzieję, że ten materiał z trzeciej płyty kiedyś ujrzy światło dzienne, bo naprawdę szkoda mi mojej cieżkiej pracy i pracy Pit-a. Tym bardziej, iż widzę, że sprawa wydania tego albumu a raczej jego brak to bardziej kwestia widzi misie wydawcy aniżeli czegokolwiek innego i rzeczowego...




   Studiujesz w USA. Jak wielką różnicę dostrzegasz w mentalności, kulturze, zwyczajach Polaków i Amerykanów? Planujesz pozostać w Stanach, czy raczej wrócić do kraju?

   Różnicę są naprawdę duże. Pewnie to, co rzuca się w oczy to fakt iż Polacy wiecznie narzekają, zazdroszczą i lubią psuć to, co ktoś inny wybuduje. Wspomnę też, iż Polska to kraj gdzie tolerancja to egzotyka. Oczywiście strasznie uogólniam tutaj, no ale inaczej się nie da w tak krótkiej wypowiedzi. Amerykanie to ludzie w większości zawsze zadowoleni, o wiele milsi i bardziej życzliwi w stosunku do drugiej osoby. Nie spotkałem sie tutaj (jak jestem już tu 6ty rok) z jakimś jadem. Ponadto Amerykanie wiedzą czego chcą i starają się to realizować. Polacy mają z tym straszne problemy. Ale nie zamierzam zostawać w Stanach na zawsze. Ten kraj dał mi wspaniałą edukację i nowe spojrzenie na świat. Chcę to jakoś wykorzystać tam skąd pochodzę.




   Jak wielki wpływ na Twoją muzyczną tożsamość wywarła amerykańska scena? Kto jest dla Ciebie muzycznym autorytetem?

   Amerykańska scena jest ważna, ponieważ tu zawsze jest miejsce na coś nowego. Nikt się nie boi nowych koncepcji, dlatego muzycznie ten rynek będzie zawsze bardziej zaawansowany niż inne. Najlepszym dla mnie dowodem na to jest fakt, iż wciąż zdarza mi się dostać gęsiej skórki słuchając muzyki na tym rynku.




   W "Action Magu" często dyskutujemy o polityce. Powiedziałeś w jednym z wywiadów, że rozważasz możliwość pracy w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Jak oceniasz ostatnie wydarzenia polityczne w kraju? Czego brakuje polskim politykom? Czy warto jeszcze wierzyć w demokrację "po polsku"?

   Uważam, iż Polska jest krajem, w którym jest szansa by doświadczyć efektywnego i dobrze prosperującego państwa. Ale niestety będzie to możliwe jak obecne pokolenie i pewnie następne odejdzie z polityki. Do władzy muszą dojść ludzie, którzy w uprawianiu polityki widzą (z czystej pasji i chęci robienia czegoś prawidłowo, pełnoprawnie i dla dobra ogółu! Dobrze by było by mieli doświadczenie studiowania w krajach gdzie demokracja działa sprawnie, a narazie większość polityków to ludzie, którzy kończyli studia w okresie dawnego systemu, albo nie mają żadnego wykształcenia) szansę na poprawę instytucji, politycznej kultury no i ekonomicznego bytu. To wszystko wymaga reform długoterminowych, dobrze zaplanowanych, pozbawionych tanich i pustych haseł i obietnic. Dalej uważam, iż ludzie w Polsce (włączając w to polityków) to ludzie, którzy nie znają do końca pojęcia odpowiedzialności. Z poprzedniego systemu zostały wyniesione pewne nawyki kombinowania, kamuflowania i zmieniania osobowości by przetrwać. W obecnym systemie ludzie zachowują się identycznie, ale owa demokracja daje większe pole do manewru, bo wiele barier zostało zniesionych. Niestety w międzyczasie ludzie nie nauczyli się, bo pewnie nie chcieli - co to jest odpowiedzialność. Gdy coś idzie źle to obwinia się innych i nigdy winnych nie ma.

   W Polsce zmiana systemu wniosła wiele praw, ale obowiązki nie nadążały za wolnościami i prawami dla ludzi, dlatego jest tak, iż można w kraju szkodzić i czynić wiele rzeczy bezprawnie, bo jest wielka szansa, iż nie będzie się za swoje czyny odpowiedzialnym, a w najlepszym przypadku będzie się jeszcze bohaterem. Bez pewnych norm i standardów, a przede wszystkim obowiązków i poczucia odpowiedzialności nic się nie zmieni. Także żadna reforma dobrze zaplanowana nie zostanie wprowadzona, bo nie będzie woli ludzi. Wszystko to natomiast jest kołem zamkniętym. Ponieważ stan rzeczy sprowadza się do tego, iż ludzie narzekają na stan polityki i państwa, nie mając świadomości tego, że wina tkwi w nich samych. Przecież politycy to ludzie tacy sami jak my, pochodzący z tego samego kraju, więc myślą tak samo jak Wy i Wasi sąsiedzi. Gdy są wypuszczeni na szerokie wody zapominają o innych.

   Co do obecnej sytuacji w Polsce to sprawa jest prosta. Prowadzona jest gra partyjna, gdzie narazie nie ma miejsca na służenie ludziom. Obecnie nie jest to priorytetem (choć nigdy nie było). Przewodniczący rządzącej partii zachowuje się jakby miał władzę taką jaką ma prezydent USA, a tak naprawdę jest zwykłym posłem nie mającym żadnej pozycji w rządzie (lider partii odpowiada za to co się dzieje w partii, a nie w kraju!). Obecny prezydent Polski jest zupełnie w cieniu, co jest cichym pozwoleniem na to co się dzieje. Także obie partie (PiS i PO) nie mają nic przeciwko przedwczesnym wyborom, bo tylko na tym zyskają i mają nadzieję na zyskanie jak najwięcej. Pozostałe partie takie jak Samoobrona, LPR czy PSL unikają nowych wyborów, bo prawdopodobnie stracą wiele miejsc w Sejmie, albo nawet w ogóle nie wejdą. Dlatego są w stanie wchodzić w różne koalicje, aby się utrzymać. Przykład "planu stabilizacyjnego" szefa PiS-u to zwykły policzek dla tych partii. Nie można akceptować oferty, w której chodzi o to by ślepo popierać kogoś i w zamian dostanie się ewentualną koalicję albo rozmowy o niej.

   W całej tej sytuacji jeszcze raz widoczny jest brak odpowiedzialności. Nikt nawet nie śmie wziąć winy na siebie, choćby po to by być tym, który ma na sercu jak najszybsze konkretne działania. Logiczne jest to, iż w takich realiach nie ma szans na to. To oczywiście kłóci też społeczeństwo, które zachowuje się w taki sam sposób jak politycy, ślepo wierząc w to co mówią ich "pupile". Całe te zamieszanie powoduje też to, iż natłok obwiniania się i bombardowania ludzi swoimi wersjami prawd, czy wydarzeń (choć wiadomo, że tylko jedna wersja może być prawdziwa) tworzy zwykły chaos. Niestety wszystko to sprowadza się jeszcze raz do kultury, braku norm, poczucia obowiązku i odpowiedzialności.




   Dziękuję za udzielenie wywiadu! Życzę Ci w imieniu czytelników "Action Maga" wytrwałości w tym, co robisz... Twoja muzyka to coś głębokiego, metafizycznego. Poruszasz trudne tematy, dzięki czemu słuchając Twoich utworów można przeżyć katharsis, odczuć rezonans Twoich słów w sobie... Życzę Ci realizacji marzeń i wszelkich odważnych projektów... Powodzenia w Pekinie!



wywiad & layout by aNomaLy | beautiful artwork by May Yeo (all rights reserved).
Grafikę May wykorzystałem po uprzednim uzyskaniu mailowej zgody autorki...