NAJWIĘKSI- PLEBISCYT
cz. II: miejsca 40- 31
50- 48. Gilmour, Cobain, Budda; 47- 43. Snoop Dog, Adam, Darrel, Ronaldo, Lucas; 42. de Coubertin; 41. Churchill...
40. SUN TZU (12 pkt./ 2 listy)
ISELOR: "Wielki filozof i strateg Chin. Jego filozofia wojny i porady taktyczne do dzisiaj wykorzystywane są w armii amerykańskiej!"
Jedyna istniejąca biografia pochodzi spisana przez niejakiego Sima Qian, opisująca go jako generała, żyjącego w królestwie Wu w VI w. p. n. e. Problem w tym, że "Sztuka Wojny", traktat Sun Tzu, jedyna rzecz, dzięki której przeszedł do historii, datowany jest na 350 r. p. n. e., więc albo nasz bohater był niezwykle długowieczny, albo o nim samym nic pewnego nie wiemy. Zdaniem niektórych historyków Sun Tzu nigdy nie istniał, a traktat to zbiorowe dzieło starochińskich filozofów. Ale jeśli już, to nie mógł żyć później niż w I wieku p. n. e., gdyż z tego okresu pochodzą odkryte 40 lat temu wyryte w bambusie rozdziały "Sztuki wojny". Kontynuatorem dzieła Sun Tzu miał być jego niepełnosprawny potomek, Sun Pin, także autor traktatu o nazwie "Sztuka wojny", ale obejmującego bardziej praktyczne zagadnienia walki. Nomen omen oba dzieła obecnie są sprzedawane w jednej książce, a traktat Sun Pin nosi właśnie tytuł "Sztuka Walki"
39. GALILEUSZ (10 pkt/ 2 listy)
Nigdy nie ukończył studiów, a mimo to został wykładowcą i profesorem. Jemu zawdzięczamy nadanie badaniom charakteru empirycznego, odrzucenie poglądu, w myśl którego decyzja w sprawach naukowych może się opierać na nieomylności autorytetu. Zaczął skromnie- od obalenia tezy Arystotelesa, jakoby ciała większe spadały szybciej niż mniejsze. Następnie położył podwaliny pod pierwszą zasadę dynamiki Newtona, opracowując regułę bezwładności. Najlepiej jednak Galileusz znany jest jako astronom. I są powody- dopiero on odkrył, że Księżyc nie ma gładkiej powierzchni, Droga Mleczna to w rzeczywistości ogromna ilość gwiazd zlewających się ze sobą, zauważył fazy Wenus i udowodnił, że inne planety też mają księżyce. Odkrycia te przyniosły u sławę, ale i ściągnęły na niego trybunał inkwizycyjny, gdy okazało się, że popiera teorię Kopernika. Musiał publicznie odwołać twierdzenie, że Ziemia obraca się wokół Słońca. tak też uczynił, ale jak niesie legenda schodząc z mównicy miał szepnąć "A jednak się kręci". Kara jaką dostał była jedna z łagodniejszych w historii inkwizycji, polegała na areszcie domowym.
38- 36. FRYDERYK NIETZSCHE (14 pkt./ 2 listy)
Przed nim był Max Stirner, ale to właśnie Nietzchemu udało się zawojować świat koncepcją jednostek i masy. Stworzył koncepcję nadczłowieka i zrelatywizował cała rzeczywistość, co pozwoliło mu na podzielenie ludzi na rasę panów i rasę niewolników. To wszystko zostało wykorzystane potem do własnych celów przez faszystów. W jego podziale tkwiło coś z darwinistycznej koncepcji doboru gatunków, w myśl której tylko najsilniejsi mieli przetrwać. Jego zdaniem nie było miejsca na żadną słabość, współczucie czy litość, dlatego też odrzucił wszelkie religie, wliczając w to religie świeckie jak kult natury czy rozumu. Odrzucił także socjalizm, który uznał za religię. Najwyższą wartością miało być życie oparte na instynktach. A i zasłynął kilkoma ciekawymi frazami jak "Błogosławione to, co czyni człowieka twardym" czy mniej popularne, ale błyskotliwsze "Żaden zwycięzca nie wierzy w przypadek".
38- 36. LUDWIK PASTEUR (14 pkt./ 2 listy)
Jeżeli wydaje Wam się, że jesteście geniuszami z zakresu nauk przyrodniczych, choć na studiach profesor mówi Wam, że Wasza chemia jest na miernym poziomie, to mogę Was pocieszyć. Pasteur był w sytuacji identycznej. Teraz zła wiadomość- doktorat zdobył jako dwudziestopięciolatek, a rok później był już całkiem znanym chemikiem. Wyliczmy: opracowanie pasteryzacji, metoda na zwalczanie wąglika, szczepionka na wściekliznę i rozpowszechnienie zakaźnej teorii chorób. Podłożył fundamenty pod dwukrotne zwiększenie średniej długości życia człowieka od połowy XIX. Dzięki jego odkryciom opracowano kolejne szczepionki, a on sam wykazał istnienie bakterii beztlenowych. Do dziś znaczenie mają jego prace dotyczące chorób hodowli jedwabników, jak i szczepionka przeciw cholerze drobiu. Także dzięki niemu zawdzięczamy prace antyseptyczne Listera, dzięki którym liczba udanych operacji, po których pacjent zmarł wskutek zakażeń wydatnie zmalała.
38- 36. ABRAHAM LINCOLN (14 pkt./ 2 listy)
Jeden z najszerzej znanych i najbardziej podziwianych przywódców politycznych, jakich posiadał świat. Uwolnił trzy i pół miliona niewolników, wygrał wojnę domową i zginął od kul zamachowca. Iście wzorowa biografia. A teraz z drugiej strony- wcześniej niewolnictwo zniosło już wiele krajów, a prawie wszystkie dokonały tego wkrótce po jego śmierci, więc zasługą może być co najwyżej przyspieszenie tego procesu. Wojnę, która wygrał spowodowała jego elekcja, a i same starcie trudno było przegrać, mając przewagę ludnościową i gospodarczą nad konfederatami. A nawet gdyby przegrał, to więzi łączące obie strony konfliktu były na tyle silne, że secesja nie mogłaby trwać zbyt długo. Co nie zmienia faktu, że w Ameryce nikt na tą drugą stronę nie spojrzy, a ich wzorem cały świat będzie sławić imię Wielkiego Abe' a
35- 34. ALEXANDER FLEMING (16 pkt./ 2 listy)
Jego odkrycie uratowało życie wielu milionom ludzi, a mimo to na Nobla musiało poczekać 17 lat i to jeszcze w dodatku współdzielone z dwoma innymi naukowcami. Oczywiście jak przypadku innych wielkich odkryć, tak i penicylinę odkryto przez przypadek, gdy jedna z hodowli bakteryjnych Fleminga została zarażona pleśnią., która owe bakterie szybko rozpuściła. Flemuing wkrótce wykazał, że substancja wytwarzana przez pleśń, nazwana przez niego penicyliną, rozpuszcza również i inne rodzaje bakterii, a w dodatku nie wykazuje szkodliwego działania w stosunku do ludzi. Szybko zasugerował, żeby stosować penicylinę w medycynie, ale sprawa ucichła, gdyż nie był on w stanie znaleźć sposobu na jej oczyszczanie. Dopiero w 1941 r. udało się to Howardowi Floreyowi i Ernestowi Chainowi. Szybko powstały technologie produkcji dużych ilości penicyliny, dzięki czemu po zakończeniu wojny stosowano ją już na całym świecie. Trzej naukowcy otrzymali w 1945 r . nagrodę Nobla, a ich odkrycie stało się bodźcem do odkrywania kolejnych antybiotyków. Mimo to po dziś dzień penicylina pozostaje jednym z najczęściej używanych.
35- 34. NEIL ARMSTRONG (16 pkt./ 2 listy)
Jednym krokiem, małym dla niego, ale ogromnym dla ludzkości wpisał się na zawsze na karty historii. Ale co świadczy o jego wybitności? Wiele innych osób mogło stanąć na Srebrnym Globie jako pierwszy. Mało tego, Buzz Aldrin, który wstąpił na Księżyc jako drugi, zazdrości mu tego przez całe życie. I nic dziwnego, bo historia rzadko pamięta o drugich. A poza tym Armstrong niczym specjalnym się nie wsławił- owszem, dopilotował misję Gemini 8 z powrotem na Ziemię, przywiózł z Księżyca kilkadziesiąt kilo skałek i rozstawili tam nieco sprzętu badawczego. Wszystko wespół z Aldrinem. Ale to on był pierwszy... Podobno na jesień życia trochę zdziwaczał i hurtowo pisze kolejne wspomnienia.
33- 32. FRANZ KAFKA (17 pkt./ 2 listy)
Najbardziej chyba tajemnicza postać w tym jakże elitarnym gronie. Przerażało go wszystko co nowe, obce i nieznane. Dopiero mając 31 lat wyprowadził się z domu rodzinnego, a własnej rodziny, mimo dwukrotnego narzeczeństwa nigdy nie założył. Na tle innych prozatorów tego okresu wyróżniła się prostotą stylu, jakże odmienną od ówczesnego zamiłowania do barokowych opisów, stosowanych przez ówczesnych twórców. Do pisania namawiał i motywował go Max Brod, to dzięki niemu dzieła Kafki ujrzały światło dzienne, a nie zostały spalone zgodnie z ostatnią wolą pisarza. Pracować nie miał ochoty, z pierwszej posady zrezygnował, gdyż nie odpowiadał mu dziesięciogodzinny dzień pracy. Nawet gdy znalazł taką, w której musiał przebywać tylko sześć godzin, nie był do końca zadowolony. Jak sam pisał, wstawanie z łóżka i siedzenie w biurze sześć godzin doprowadzało go do obłędu. On wolał pisać. Problem w tym, ze to czego napisał obawiał się wydać. I tak płynęło jego pełne sprzeczności życie, aż do śmierci w wieku 41 lat wskutek gruźlicy.
33- 32. JÓZEF STALIN (17 pkt./ 2 listy)
(Josif Wissarionowicz Dżugaszwili)
Człowiek ze stali, jak sugeruje jego przybrane nazwisko. Był uczniem seminarium duchownego, skąd wydalono go za szerzenie teorii wywrotowych. Z tego samego powodu sześć razy siedział w więzieniu, przy czym parokrotnie wyszedł przed czasem, korzystając z nieuwagi strażników. W rewolucji większej roli nie odegrał, ale dzięki zręcznej, wewnątrzpartyjnej grze udało mu się osiągnąć pozycję dyktatora ZSRR. I się zaczęło... Zainicjował czystki, w których zginęła większość przywódców rewolucji, potem sami wykonawcy czystki, a na końcu ich następcy. To samo stało się z oficerami sił zbrojnych. Razem czystki pochłonęły około 30 milionów ludzi. Można go uznać na najpotężniejszego dyktatora, gdyby wziąć pod uwagę wpływ rządów na pokolenie, które pod tymi rządami żyło. Dwadzieścia pięć lat rządził największym państwem świata, a historię globu zdominował na wiele lat po swojej śmierci. Prywatnie miał troje dzieci: jeden syn zginął w niemieckim obozie jenieckim, bo ojciec odmówił zgody na wymianę jeńców, drugi syn popadł w alkoholizm i zmarł w młodym wieku, a córka wyemigrowała do USA.
31. KAZIK STASZEWSKI (18 pkt./ 2 listy)
Wieszcz narodowy naszych czasów, mało kto odważyłby się na jego krytykę. Nie boi się eksperymentów z dźwiękiem, stroni od zaszufladkowania. Każdy chyba artysta w Polsce marzy o tym, aby współpracować z Kazikiem, udało się to m. in. Voo Voo, Piersiom, Kasi Nosowskiej czy Acid Drinkers. A i nasz bohater nie stroni od projektów pobocznych, jak choćby El Doopa, udzielał się też w Yugotonie. Brał udział w przygotowaniach programu z piosenkami Kurta Weilla, twórcy "Opery za trzy grosze" w ramach Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu, na potrzeby którego powstała "Ballada o kobiecie żołnierza", która później weszła w skład jego albumu "Melodie Kurta Weilla i coś ponadto". Innym ukłonem ku innemu artyście było wydawnictwo "Piosenki Toma Waitsa". Chyba każdy w naszym kraju zna śpiewane przez niego frazy jak choćby "Dwanaście groszy w zębach tu przynoszę". Inna sprawa, że poza polską granicą tej frazy, jak i samego Kazika nie zna prawie nikt.
Choć to może się wydać nieprawdopodobne, w następnym odcinku poziom wybitności wzrośnie:)
CZYTELNICY AM
prowadził i do kupy poskładał Jędrzej IV Śniady. Opisy były pisane przez prowadzącego, więc na jego adres ślijcie wszelkie uwagi w związku z ewentualnymi błędami i wypaczeniami. Jeśli autorem jest ktoś inny, jest to wyszczególnione, wówczas uwagi też ślijcie na adres prowadzącego, a on już się z autorami niefortunnych wypowiedzi policzy osobiście...:)