Krajobraz po wyborach





Zaprosiłem do dyskusji czołowych "politologów" (i nie tylko) Action Maga w ponad dwa miesiące po ostatnich wyborach. Dla sporej części z nas były one pierwszymi, w których mogliśmy wziąć czynny udział. Nie chciałem, byśmy rozwodzili się nad tym, kto czuje się przegranym, a kto ma satysfakcję z wyników. Bo to już przeszłość, chciałoby się rzecz to se ne vrati, ale nie wiadomo, czy na następne wybory poczekamy faktycznie cztery lata... Dlatego oceniając zachowanie poszczególnych partii wybiegamy też w przyszłość, prezentując nasze oczekiwania i nadzieje względem rządzących. Może ktoś, poznawszy inne od swojego punkty widzenia, zastanowi się przynajmniej przez chwilę i zrewiduje własne poglądy. Ja ze swojej strony dziękuję wszystkim, którzy przyjęli moje zaproszenie do rozważań, a całą resztę zachęcam do wypowiedzenia, albo przynajmniej posiadania własnego zdania.

Dyskusja o Polsce będzie bowiem otwarta zawsze.





Jesteś zadowolony z obecnego składu rządu? Ile może wytrzymać - kilka miesięcy czy może całą kadencję?

aNomaLy: Powiem tak: dobrze się stało, że ten rząd jest mniejszościowy. Szkoda tylko, że PiS zamiast koalicji z PO wybrał 'moherowy' sojusz z populistami... Ile wytrzyma taki układ sił? To już pytanie do LPR-u i Samoobrony - a z nimi to nigdy nic nie wiadomo...

Caleb: Od samego początku jestem sceptycznie nastawiony do rządu Premiera Marcinkiewicza. Gdybym miał go oceniać, to w skali szkolnej wystawiłbym ocenę 3+. Jedynie Stefan Meller ratuje rząd przed oceną mierną. Mamy szczęście do ministrów spraw zagranicznych, którzy zawsze szli w jednym kierunku, a minister Meller jest jakby gwarantem trzymania się tego szlaku. Obawiam się tylko, że Jarosław Kaczyński będzie starał się zbyt mocno wpływać na to ministerstwo czasami. Sprawy związane z gospodarką oraz finansami i osadzenie tych ministerstw pokazują, że PiS nie ma planu na reformę tych dziedzin. To bardzo źle, bowiem oznacza to stagnację, a teraz mamy naprawdę bardzo dobry okres do reform, a to dzięki Unii Europejskiej oraz w miarę stabilnemu i wysokiemu wzrostowi gospodarczemu. PiSowi zresztą najbardziej zależało na osadzeniu ministerstwa spraw wewnętrznych i administracji, sprawiedliwości oraz służb specjalnych. Ten rząd jest najlepszym pokazem, że PiS nie miało pomysłu na poprawę finansów publicznych czy sytuacji w służbie zdrowia, a to są rzeczy najważniejsze dla Polaków. Sama odnowa moralna nie wystarczy. Zresztą wysoce wątpliwa to odnowa moralna, kiedy głównym jej piewcą jest ojciec Rydzyk, zaś do koalicji zaprasza się Leppera. Nie sądzę, aby ten rząd utrzymał się długo, bowiem PiS nie będzie mogło rządzić bez większości parlamentarnej, której nie posiada. Potrzebują koalicjanta, nawet cichego, w innym wypadku będziemy mieli przyśpieszone wybory.

Jacek Stojanowski: Sam skład rządu nie jest taki zły. Powiem szczerze: naprawdę lubię Kazika Marcinkiewicza, myślę że to uczciwy i kompetentny człowiek. Aż żal że musi rządzić we współpracy z Samoobroną i moherami i że ciągle czuje na plecach oddech wszechwładnego Jarka Kaczora. Natomiast paru ministrów już teraz nadaje się do wymiany. A jako pierwsza powinna odejść Teresa Lubińska - osoba cokolwiek nieodpowiedzialna. Rządowi daję parę miesięcy, no chyba że dojdzie w końcu do POPiS-u.

Jędrzej IV Śniady: Jestem niezadowolony z tego, z czyjej partii wywodzą się ministrowie w tym rządzie. Ludzi trudno mi ocenić, bo większości po prostu nie znam. Poza tym nie chcę ich oceniać, zanim zaczną cokolwiek robić. Prawdopodobnie premier utrzyma się całą kadencję, będzie podobnie jak za Buzka - premier panuje, rządzi kto inny. A i nie wiadomo jak długo ta kadencja potrwa.

Michał Chmielewski: Szczerze, nie mam pojęcia. Z zapowiedzi wynika, że początek jego kadencji to jednocześnie koniec...

Remember_The_Name: Jestem zadowolony praktycznie tylko z premiera, bo Mr Marcinkiewicz wydaje się być człowiekiem mocno stojącym na nogach. Na temat reszty nie mam zdania.

Qn'ik: Stawiam mimo wszystko na całą kadencję. A skład, im więcej w nim liberałów (Zyta), tym bardziej mi się podoba.





Czy nie uważasz, że PiS cały czas prowadzi kampanię, licząc na dobry wynik w wyborach samorządowych?

aNomaLy: PiS ma dobrych doradców od product placementu. Tutaj niech za przykład posłuży nagłośniony w mediach sukces Marcinkiewicza, który 'wyciągnął z Blaira ile się dało' (to jego słynne "Yes!Yes!Yes!"). Tyle tylko, że nikt nie zwraca uwagi na inny fakt - przez iście kafkowską, zagmatwaną polską biurokrację z poprzednich dotacji wykorzystaliśmy jakieś 40% środków... Pytam: po co nam te pieniądze, jeżeli nie mamy procedur ich wykorzystania? Unia nie daje pieniędzy z góry - to działa na zasadzie przedpłaty własnej. Zanim ekipa PiS-u będzie mogła świętować, powinna uporządkować własne podwórko...

Caleb: Kampania wyborczy toczy się już od ponad roku, a skończy się może dopiero po wyborach samorządowych, może połączonych z parlamentarnymi. Stąd brak jakichkolwiek zapowiedzi reform w najważniejszych sprawach dla Polski, a częste granie pod publikę. Wszystkie partie zasiadające w Parlamencie toczą grę wyborczą przeczuwają co się wydarzy. Martwi mnie rosnąca w siłę Platforma, w której przecież jest spory front, któremu bliżej do PiS niż liberalizmu gospodarczego.

Jacek Stojanowski: PiS się w ogóle ostatnio zrobił mocny w różnego rodzaju kampaniach. Myślę że chcą zgarnąć jak najwięcej w samorządach. Stąd pomysł na wybory na wiosnę, czyli w czasie kiedy będzie jeszcze za szybko na ewentualną negatywną ocenę dla rządu Kazika M. Zwróćcie uwagę jak wielkie poparcie ma teraz ten rząd. A dlaczego? Bo nie zdążył jeszcze niczego zepsuć, a ludzie cały czas mają jeszcze nadzieję...

Jędrzej IV Śniady: Tak się nam nieszczęśliwie kalendarz zbiegł, że się tyle wyborów naraz nagromadziło. Na pewno starają się wykonać parę szumnych ruchów i korzystają z tego, ze jeszcze za wcześnie na jakiekolwiek rozliczenia, obiecując co popadnie na prawo i lewo. Wybory samorządowe wygrają im się same. Platforma zgasła, a jeszcze za wcześnie, żeby ludzie wrócili do SLD

Remember_The_Name: Pewnie, że tak. I ma o tyle przewagę nad innymi ugrupowaniami, że o decyzjach tej partii jest głośno, w przeciwieństwie do innych.

Qn'ik: Uważam. I podziwiam nie do końca zrozumiałą dla mnie tej kampanii skuteczność.



Które ugrupowanie najbardziej przekonało Cię w kampanii wyborczej?

aNomaLy: Jestem za Polską bardziej liberalną. Za państwem pozbawionym raka biurokracji i korupcji. Trzeba nam maksymalnie uprościć procedury - stworzyć takie, z których jasno wynikać będzie ile czasu ma urzędnik na rozpatrzenie konkretnego wniosku np. o założenie firmy, czy adaptację lokalu gospodarczego. Bo dopóki zależy to od widzianych misiów urzędnika, opóźnienia i korupcja będą w rozkwicie... Państwo nie może przeszkadzać obywatelom w spełnianiu własnych zawodowych pragnień, w samorealizowaniu się. Dlatego najbardziej przekonało mnie PO.

Caleb: Najbardziej przekonała mnie Partia Demokratyczna - Demokraci.pl. Niestety okazało się, że bez populizmu nie można wejść do Parlamentu.

Jacek Stojanowski: Platforma Obywatelska rzecz jasna. To chyba jedyna rozsądna partyja w Polsce na dzień dzisiejszy.

Jędrzej IV Śniady: Podobał mi się program SDPL, PO i demokraci.pl. W tej właśnie kolejności. Przy czym jedna sprawa program, a inna realizacja. Najbardziej urzekł mnie optymizm i nieobiecywanie gruszek na wierzbie przez Tuska i PO. Wygranym kampanii na pewno jest PiS, choć nie mogę powiedzieć, że mnie przekonali, ale jak widać do innych to dotarło. Tusk też może czuć się zwycięzcą - jeszcze parę miesięcy przed wyborami prześcigali go to Lepper, Borowski i Religa.

Michał Chmielewski: Od początku byłem za Borowskim...

Remeber_The_Name: PiS

Qn'ik: Poglądy partii znałem przed kampanią, więc nie patrzyłem na nią, by sprawdzić, kto ma jakie poglądy. Tylko kto jest bardziej skuteczny. Tu PiS był bezkonkurencyjny.



A które zawiodło oczekiwania?

aNomaLy: Populiści - LPR i Samoobrona. Paradoksalnie - zawiedli mnie swym zaskakująco dobrym wynikiem wyborczym ;)

Caleb: Bez wątpienia Platforma Obywatelska. Nie miałem żadnych złudzeń do tego jakimi partiami są PiS, Samoobrona czy LPR, ale od dwóch latach zauważyłem równię pochyłą jeśli chodzi o PO. Z partii liberalnej i odpowiedzialnej zmienili się w partię pełną lapidarnych wypowiedzi, nieodpowiedzialnych zachowań. Wystarczy wspomnieć ślepe popieranie komisji śledczych, radykalny wyścig z PiS w sprawie tak zwanej odnowie moralnej kraju czy hipokryzję w wielu zachowaniach: blokowanie reformy KRUS, mówienie o odpowiedzialności słowa i zachowań w polityce i życiu publicznym, a z drugiej strony hucpiarskie zachowania Miodowicza czy Śpiewaka. Początek przechodzenia PO z partii liberalnej, do partii niewyraźnej i lekko populistycznej zaczyna się od Rokitowego "Nicea albo śmierć", a ciągnęło się aż do przegranych wyborów, kiedy to plan "Premiera z Krakowa" był całkowitą porażką bez żadnych sensownych rozwiązań, a z masą pobożnych życzeń. Nie widać do dzisiaj poprawy w Platformie, więc sądzę, iż mogą nie dotrwać jako monolit do przyszłych wyborów.

Jacek Stojanowski: Tu też zdecydowanie: PiS. Nie dlatego że przez nich Platforma nie wygrała. Zawiedli mnie bardzo stylem prowadzenia kampanii. Po LPR, Samoobronie, SLD nie spodziewałem się niczego dobrego, ale jak dotąd myślałem, że PiS jakoś trzyma standard (mimo że nigdy entuzjastą Kaczorów nie byłem). Pomyliłem się...

Jędrzej IV Śniady: Może nie zawiodło, ale nie podobały mi się hasła PiS, Samoobrony i LPR. Nienawidzę populizmu. W końcówce bardzo osłabło PO, a reklama Tuska z gawędą o Aleksandrze Macedońskim świadczyła o kompletnym braku pomysłów ze strony jego sztabu. Jeśli chodzi o całą tą otoczkę, to wszystko wyglądało tak samo. Czy plakat Samoobrony czy PO - stoi jegomość na błękitnym tle, "uśmiecha się jakby puścił bąka i udawał, że to nie on", a obok niego trzy hasła ze zbioru praca/ uczciwość/ rzetelność/ ojczyzna/ godność/ oświata. Jak szedłem przez ulicę to chciało mi się wymiotować.

Michał Chmielewski: Tusk. Kiedy przegrał.

Remember_The_Name: PO

Qn'ik: PO. Spodziewałem się, że mają inteligentniejszych sztabowców.



Lech Kaczyński prezydentem - to będą rządy silnej ręki Lecha czy raczej obojga kaczorów?

aNomaLy: Myślę, że PiS znajdzie w prezydencie mocne poparcie. Szkoda tylko, że los każdej ustawy leżał będzie (w sejmie) raczej w gestii LPR-u i Samoobrony. Z drugiej strony Lech Kaczyński bywa nieprzewidywalny. Według mnie to nie będzie dobra kadencja. To będzie raczej podjazdówka polityczna i pokaz siły. Podejrzewam też PiS o zbytnią elastyczność i jakąś taką labilność poglądową (za sprawą cichych układów "coś za coś" z populistami).

Caleb: Lech Kaczyński jako prezydent może bardzo niewiele, a prawdziwą władzę ma Jarosław. Prezydent Lech Kaczyński ma być tylko gwarantem przeprowadzanych zmian. Czy jakieś będą - wątpię, bowiem na razie nic na to nie wskazuje. A zwykłego Kowalskiego nie interesuje zaostrzenie kodeksu karnego, stworzenie wielkiego urzędu antykorupcyjnego czy dziwacznej komisji Prawdy i Sprawiedliwości.

Jacek Stojanowski: Głośno mówi się o tym, że to Jarek jest mózgiem i głównodowodzącym, choć z tylnego siedzenia. I to mi nawet nie przeszkadza. To w zasadzie naturalne. A zresztą co dwie Kaczki to nie jedna :) A co do rządów silnej ręki: aby coś osiągnąć trzeba się nauczyć dyplomacji, wypracowywania kompromisów. Silną ręką osiągnąć można jedynie opinię zacietrzewionego oszołoma.

Jędrzej IV Śniady: Jeśli już to odwrotnie, bo w rodzinie to Jarosław ma więcej do powiedzenia. Właśnie dlatego Lech będzie silną prawą ręką Jarosława. To na co im pozwala prawo wykorzystają, a jak na coś im nie pozwoli, a będą chcieli tego dokonać, spróbują je zmienić.

Michał Chmielewski: Jak bym z bratem trząsł ustawami, to modyfikowałbym je przy obiedzie, na kuchennym stole. Wydaje mi się, że będą duetem.

Remember_The_Name: To będą rządy Premiera Marcinkiewicza.

Qn'ik: Ponoć Jarosław jest ten silniejszy. Ale nie robi mi to żadnej różnicy, tak naprawdę.



W przyszłych wyborach klęskę poniesie...

aNomaLy: PiS ;) Czarny scenariusz? -> koalicja LPR-Samoobrona z większością w sejmie.

Caleb: Szczerze mówiąc - nie mam pojęcia. Na razie słupki wzrastają PiS i Platformie, ale wszystko się może zmienić. Jeżeli będą przedwczesne wybory to możliwe, że niewiele się zmieni. Może jakaś koalicja PiS i konserwatywnego skrzydła PO. A po 4 latach bez wątpienia klęska PiS. Jednak w polskiej polityce wszystko jest na tyle zwariowane, że trudno cokolwiek przewidzieć. Sądzę, że LPR i Samoobrona będą już zwykle miały takie poparcie wahające się na około 7%.

Jacek Stojanowski: PiS :) Nie piszę tego przez jakieś osobiste uprzedzenie. Po prostu zawsze największą klęskę ponosi partia rządząca, a skoro nie wierzę w pomyślne rządy PiS-u, Leppera i LPR to jak mogę napisać inaczej?

Jędrzej IV Śniady: PSL i LPR. Pierwszym brakuje pomysłu jak zatrzymać odpływ elektoratu do Leppera, jak ktoś na nich głosuje to tylko i wyłącznie z przyzwyczajenia, a formuła LPR wypala się od kiedy ojciec opatrznościowy wspomaga PiS. Progu wyborczego nie przekroczą też SDPL i demokraci.pl

Michał Chmielewski: A na to nie odpowiem, bo nie mam pojęcia.

Qn'ik: Samoobrona. I kolejna inkarnacja Partii Demokratycznej, jak zwykle.



Co powoduje ciągły sondażowy wzrost poparcia dla PiS? Na ile ufasz tym słupkom?

aNomaLy: Przy polskiej frekwencji sondaże można o kant stołu potłuc...

Caleb: Póki co jest zachwyt nowym i poparcie dla wygranych. Jednak ludzie zauważą, że w Polsce nie ma większych zmian i słupki będą maleć.

Jacek Stojanowski: Myślę, że im rzeczywiście wzrosło. Nie ma sondażowych przekrętów, bo sondaże raczej nigdy nie sprzyjały PiS-owi. Dlaczego wiec rośnie? Odpowiedź jest prosta i brutalna: Polacy to głupi i naiwny naród :)

Jędrzej IV Śniady: Więcej jak 40 procent nie będzie, gdzieś te rezerwy się muszą wyczerpać. A powodują to spektakularne akcje a' la ułaskawienie sprawców linczu, kampania na rzecz uwolnienia Sikory czy zapowiedź walki o Mistrzostwa Europy w piłce. Za niedługo ich poparcie zacznie spadać. A słupkom wierze. Bo niby czemu wszyscy zwolennicy Tuska tak się obawiali o wynik, skoro w ostatnich sondażach miał jeszcze kilka punktów przewagi? Na finiszu sondaże były robione telefonicznie. A jak mniemam łatwiej dodzwonić się do elektoratu PO niż PiS.

Michał Chmielewski: Na tyle, na ile mogę sam przestawić fortepian. Ludzie od zawsze byli robieni wkonia przez władzę. Poza tym nie kieruję się opiniami większości.

Remember_The_Name: JESZCZE ufam tym słupkom - tak pewnie odpowiedziałbym, gdybym wierzył w próbę "przejęcia władzy" w KRRiT przez PiS. Właściwie ufam bardziej samym słupkom, jak ludziom wypełniającym ankiety...



Co sądzisz o stanie polskiej gospodarki?

aNomaLy: Trzeba koniecznie zwiększyć tempo wzrostu gospodarczego przez likwidację absurdalnej biurokracji, oraz opracować procedury dla urzędów. Gospodarka jest stabilna, bo wielu przedsiębiorców mimo papierów/korupcji/układów decyduje się jednak zainwestować... A może być dużo lepiej gdy ci mniej cierpliwi także zostawią u nas trochę kapitału i stworzą nowe miejsca pracy. Trzeba nam takich inicjatyw jak np. śląskie strefy gospodarcze (objęte ulgami podatkowymi dla inwestorów). I błagam: koniec z prywatyzacjami, bo afera goni aferę...

Caleb: Jest dobrze, przynajmniej idziemy w dobrym kierunku i nie sądzę, aby mocno coś mógł zepsuć ten rząd. Jesteśmy członkiem UE, ludzie sobie radzą coraz lepiej i coraz więcej młodych ludzi się edukuje. Czasami wyjeżdżają z kraju, ale wracają z kapitałem tworząc własne firmy.

Jacek Stojanowski: Nienajlepszy od lat. Trzeba by wreszcie skończyć w kosmetycznymi próbami naprawy gospodarki i zabrać się gruntownie do jej naprawy realizując program PO.

Jędrzej IV Śniady: Nie jest tak zła jak się powszechnie uważa. Rozwój gospodarczy jest, młodzi ludzie już rozumieją, że nikt im do drzwi nie zapuka z intratną ofertą zatrudnienia. A praca jest, może nie taka jaką by się chciało, ale nikt nie mówił, że będzie łatwo.

Michał Chmielewski: Krótko i trywialnie: kuleje. Bardzo.

Remember_The_Name: Nie mam pojęcia o gospodarce, ale myślę, że zanim się z niej coś wyjmie, trzeba by najpierw coś do niej włożyć.



PiS będzie raczej "cisnął" przedsiębiorców czy też może na przekór wszystkim krytykom ułatwi im życie?

aNomaLy: Jeżeli PiS marzy o wzroście gospodarczym, to musi im ułatwić życie. Pytanie brzmi: czy rozgoryczona Platforma, labilny LPR i nieprzewidywalna Samoobrona poprą ich projekty?

Jacek Stojanowski: Myślę, że PiS to jednak mimo wszystko nie Lepper i sytuacja dojrzała wreszcie do ułatwienia życia przedsiębiorcom. Chociaż pewnie w nie wystarczającym dla nich stopniu.

Jędrzej IV Śniady: Jako że ministrem skarbu została Zyta Gilowska, powinno być lepiej. Problem w tym, że Zyta Gilowska pasuje do tego rządu mniej więcej tak, jak Lepper do fotela marszałka sejmu. Sam PiS w tej kwestii zapewne by nie ulżył, ale teraz jestem trochę bardziej optymistyczny.

Michał Chmielewski: Oni są fanatykami, a tych trudno nagiąć. Zrobią, jak będą sami chcieli.

Remember_The_Name: Będzie cisnął.



Co zmieniłbyś w naszym systemie podatkowym? Bliżej Ci do obecnej wersji czy może do podatku liniowego?

aNomaLy: Każda frakcja polityczna obejmująca władzę reklamuje podatek liniowy jako katalizator dla szybkiego wzrostu gospodarczego. Jestem za jego wprowadzeniem, ale jeszcze nie teraz. Na dzień dzisiejszy Polska nie jest na to gotowa. Najpierw uprzątnijmy zagmatwaną biurokrację i znajdźmy miejsce w budżecie. Nie można sobie ot tak przekręcić systemu podatkowego. Trzeba najpierw przygotować grunt pod takie głębokie przemiany.

Caleb: Sam podatek liniowy niczego de facto nie zmienia, chociaż mocno pomaga w życiu. Najważniejszą rzeczą jest zmniejszenie różnych składek, opłat płaconych przez przedsiębiorców i pracowników. Jednak to dopiero początek, bo trzeba się zastanowić jak odchudzić państwo z biurokracji, a to nie jest takie łatwe.

Jacek Stojanowski: Liniowy, zdecydowanie liniowy. Przykład innych krajów, podobnych do Polski, pokazuje że to dobre rozwiązanie.

Jędrzej IV Śniady: Jestem za liniowym. I tak najbogatsi zapłacą najwięcej, biedni nie zbiednieją, bo to co stracą na chlebie oszczędzą na prądzie itp, a skoro to ma pomóc rozwojowi przedsiębiorstw to czemu nie? Dzięki temu pojawią się miejsca pracy, a to podstawowy warunek, żeby działo się lepiej. Nawet jeśli od razu podatek liniowy nie przyniósłby skutków, to warto się trochę pomęczyć, niż trwać w tym stanie, który przecież do niczego dobrego prowadzić nie może.

Michał Chmielewski: Znowu infantylnie: po prostu bym je zmniejszył.

Qn'ik: Zdecydowanie uważam, że jedynym sprawiedliwym podatkiem jest liniowy.



Kogo lub czego brakuje w polskiej polityce?

aNomaLy: Brakuje szczerości, stałości poglądów, samokrytycyzmu. Jakiegoś kręgosłupa ideowego. A najbardziej pokory. Politycy uważają się za jakąś wyróżnioną społecznie kastę. I mają rację. Niech nie zapominają jednak, kto i PO CO ich wybrał. Bo czy można dzisiaj zaufać politykowi? Być albo mieć. Co zrobisz - to co wszyscy robią?

Caleb: Odpowiedzialności za słowa i czyny. Zrozumienia. Brakuje mi ludzi takich jak profesor Geremek.

Jacek Stojanowski: Hmmm... Myślę, że polityków, którzy mieliby szerszą wizję, którzy mieliby pomysł na coś więcej niż udana kampania wyborcza, a potem jednokadencyjny "skok na kasę".

Jędrzej IV Śniady: Ludzi, którzy mają o niej pojęcie i którzy chcą zrobić coś dla kraju. Nie mówię, że ich nie ma, ale ich trzeba więcej, dużo więcej...

Michał Chmielewski: Nikodema Dyzmy. W każdym razie kogoś takiego.

Remember_The_Name: Mnie brakuje łukowskiego polityka, bo w Sejmie poprzedniej kadencji było trzech, a teraz nie ma żadnego.

Qn'ik: Stabilizacji. Choć już obserwujemy pewne jej zalążki.



A teraz, zgodnie z sugestią Caleba, pytanie specjalne: przedstaw swój stosunek do kobiet i alkoholu :)

aNomaLy: <lol> Heh - przede wszystkim dziękuję za zaproszenie do rozważań. Możliwość wypowiedzi, to przeważnie w głowie siedzi... Pozdrawiam tych, którzy mimo wszystko udają się do lokalu wyborczego... Polska to ja i ty. Dbajmy o nią.

Caleb: Jak najlepsze, jak najwięcej. W tej kolejności.

Jacek Stojanowski: Alkoholu nie pijam, kobiety uwielbiam.

Jędrzej IV Śniady: Jak Kaczki wprowadzą prohibicję - przeżyję. Ale jak odbiorą kobiety - idę na barykady:)

Michał Chmielewski: Jedne z moich pasji :D Z tą różnicą, że o tego drugiego nie trzeba dbać i – szczerze – kochać. A to ciekawa alternatywa dla takiego samoluba, jak ja ;)

Remember_The_Name:

| Kobiety | Alkohol |

| Procent zajęcia uwagi mężczyzny |

| 80% | 20% |



Udział wzięli: aNomaLy Caleb Jacek Stojanowski Jędrzej IV Śniady Michał Chmielewski Remember_The_Name Qn'ik

Trudu zebrania do kupy poglądów AeMowców podjął się: Tuxedo