Betonowe buciki w świecie pająków

 

                                                                  Odwiedził mnie niedawno dość ciekawy gość. Miał on zamiar wywiercić w ścianie mojego domu parę dziur, poprowadzić przez nie kabel i zamontować kartę sieciową w moim złomowatym komputerku. Zadanie to udało mu się wykonać. Za questa otrzymał nagrodę 250 zł. Poszedł zostawiając po sobie pare brudnych śladów na podłodze. Żegnaj nieznajomy - powiedziałem zamykając drzwi i choć nie znałem wcale tamtego człowieka, byłem mu niezmiernie wdzięczny. Usiadłem przy biurku i schowałem do pudełka leżący obok modem telefoniczny (pa, pa). Nadchodzi nowa era!!!

Bez "tuuuituututitu - cyt, cyt, cyt - biuitut t"

Włączyłem przeglądarkę. Strona startowa otworzyła się szybciej niż to miała w zwyczaju. Wszystko działo się szybciej i sprawniej. Wysłałem kilka maili do znajomych, zaktualizowałem stronę, zrobiłem co miałem zamiar zrobić... i zaczęło się błądzenie.

Co my tu mamy...

Ilość informacji jakie oferuje internet jest po prostu ogromna. Tułaczkę za pomocą stałego łącza zacząłem od sprawdzenia paru haseł w wikipedii. Dobrze, co dalej? Ściągnąłem potem kilka plików muzycznych, trochę tapet, zaktualizowałem program antywirusowy... Polecono mi zainstalowanie gry typu mmrpg o ciekawym tytule - MU (całkiem ciekawa gra). Ale granie przez net to nie jedyny plus posiadania stałego łącza...

Wooolność!

Wolnością można było nazwać obcowanie ze zwykłym modemem. O wiele wygodniej sprawdza się nawet pocztę elektroniczną - wcześniej -> tuuuituututitu - cyt, cyt, cyt - biuitut t -> the bat! -> przeczytać wiadomość -> rozłączyć linię. Kontrast korzystania z modemu a stałego jest podobny jak różnica między kasetą VHS a DVD. Ale przecież zawsze są dwie strony medalu...

Obi-van never told you about your father...

Internet to zżeracz czasu (i że ja to piszę)! Znam ludzi totalnie uzależnionych od sieci. Oczy stają się coraz cięższe... cięższe. Zdolność myślenia jest coraz słaaa... Hrr... Hrr.... Hrzzz... Blip! Co? Co? A nowa wiadomość dobra odpisuję. Tak - jak pisałem mamy mniej czasu na inne rzeczy. I trzeba się starać żeby nie przylepić się za bardzo do sieci. No kończę bo muszę jeszcze zrobić wiele bezsensownych i bezowocnych rzeczy z pomocą internetu :]

Narazie a raczej logout

Sypee