Tyle lat czekałeś i nic. Tyle myśli i nic nie wymyśliłeś. Do
żadnego wniosku nie możesz dojść, gdy każda myśl wydaje się być bezsensowna.
Tyle czasu na marne straciłeś. To o czym myślałeś wczoraj, dziś nie ma żadnego
znaczenia. Dlaczego tak jest? Czemu nie może być inaczej? Ile czasu ci jeszcze
potrzeba? Jak długo jeszcze pracować musi twój mózg? Bóg istnieje, czy Boga nie
ma? Czy Jezus chodził po ziemi, a potem poszedł do Nieba? Straciłeś tyle czasu.
Straciłeś, bo dalej nie znasz prawdy. Kto ci powie co dobre, a co złe? Kto ci
powie jak i do kogo się modlić? Każda myśl wydaje się być bezsensowna. Jak na
razie Boga nie ma. Czy to się zmieni? Czy stanie się cud? Czy poznasz sens
istnienia?
Chociaż jeden dowód dany od Boga. Dlaczego On ujawnić się nie
ma zamiaru? Sam nie poznasz prawdy, jesteś tego pewien. Nie dowiesz się gdzie
kończy się dobro i gdzie są granice koszmaru. Co robić? Jak żyć by nie
zwariować? Życie w niewiedzy wysysa z ciebie siły. Nadzieja już dawno umarła i
poszła do Nieba, w które ty nie za bardzo wierzyłeś. Co się stanie po twojej
śmierci? Gdzie pójdzie dusza, która ponoć w tobie siedzi? Będzie smażyć się w
piekle na wieki, czy może skończy u Boga w Niebie? Czy powinieneś wierzyć czy
nie? Po której stronie się postawić? Czy tam gdzie więcej ludzi, czy tam gdzie
ludzie mądrzejsi? Za których Bóg oddał swoje życie? Których ludzi chciał zbawić?
Jedyne co wiesz to, że możesz wierzyć. Nikt ci tego nie zabroni. Można wierzyć
prawdziwie i można też inaczej. Wszystko zależy od ciebie.
Możesz
wierzyć, bo liczysz na zysk. Rzuć na tacę, a sam bierz ile chcesz. Czy na Bogu
można zarobić? Wiara w mamonę pozwala ci żyć. Więc bogać się i kupuj co chcesz,
byle drogie było i niepotrzebne. Bóg pozwala ci na to, bo wie, że człowiekowi
pieniądze do szczęścia są potrzebne. Wierz w Boga i bogać się w Nim. Bogać się
przez Niego i przez Niego jedz i pij. Dzięki Niemu żryj jak świnia i żryj.
Dzięki Niemu w bogactwie tyj. Bóg jest dobry dopóki ci płaci i dopóki pamięta
swój dług. Ile jeszcze potrzeba ci kasy, byś dał spokój Bogu, który biedny jest?
Swego złota nie możesz udźwignąć. a jeszcze byś skomlał jak pies. Ile jeszcze
zarobić chcesz na Nim? Rzuć na tacę, a sam żryj i żryj.
Możesz wierzyć by
nie zawieść rodziny. Do kościoła w niedziele iść trzeba. Weź na tacę od mamy i
różaniec od babci. Idź do domu Jezusa posłuchać księdza. Co było na kazaniu? O
czym mówił dobrodziej? Na pewno mówił do ciebie. Pokazywał palcem i wymieniał
grzechy. Za tydzień masz iść do spowiedzi. Odmówiłeś różaniec? Wysłuchałeś
kazania? Przyjąłeś Ciało Chrystusa? Ile dałeś na tacę? Dołożyłeś od siebie? To
były pieniądze dla Jezusa. Babcia modli się co dzień o swojego wnuka, który
zaczął palić papierosy. Może jeszcze Bóg Ojciec uleczy jego duszę, bo w końcu
wnuk jest wierzący.
Możesz wierzyć, bo nie dzieje się nic złego. Bóg ci
się nie naraził. Nikt nie został zgwałcony. Nikogo nie napadli. Póki dobrze
jest, ty chodź do kościoła. Spowiadaj się każdego miesiąca. Jak zabiją kogoś,
podrzynając mu gardło i będzie to ktoś ci bliski, to zaczniesz wątpić,
przestaniesz się modlić. Może sięgniesz po narkotyki? Lecz na razie nic się nie
dzieje takiego by Bóg musiał przestać istnieć dla ciebie. Niech tylko nie
odbiera ci nadziei i wiary, tak będzie dla Niego lepiej.
Możesz wierzyć,
bo słyszysz każde słowo Jego tak, jakby mówił do ciebie. Ty Go widzisz każdego
dnia pomimo tego, że On jest wysoko w Niebie. Wszystko to co zrobił dla ciebie
było takie dobre, że czujesz się być szczęśliwy. Nie masz po co uciekać od
wiary, bo wiesz, że Bóg w Trójcy jedyny jest jak najbardziej prawdziwy. Ty
poznałeś prawdę, kiedy On dał ci znaki. Twoja dusza pójdzie do Nieba. Nie musisz
wiedzieć więcej, bo wiesz już wszystko. Niczego ci nie potrzeba. Bóg istnieje i
po co szukać na to dowodów? Czy nie można po prostu wierzyć? Ty go kochasz, bo
wiesz, że On jest dobry i w Niebie czeka na ciebie.
Którą drogę
wybierasz? Widzisz Boga? Co czujesz? Nic nie jest takie proste jak się wydaje.
Ty nadal myślisz. To nie jest prawdą, że prawdę z czasem się poznaje. Otwórz
oczy i wybierz właściwie. Nie ma co się zastanawiać. Gdyby Bóg się ujawnił i do
ciebie przemawiał, to ile pytań chciałbyś mu zadać? Lecz Bóg nie mówi, bo Bóg
jest niemy. Przynajmniej tak ci się wydaje. Tyle lat czekania i nic się nie
zmienia. Życie nadal sztuką wyboru pozostaje. Można wierzyć dla Boga, można
wierzyć dla siebie i można wierzyć dla innych. Która wiara prawdziwa? Kto za zło
odpowiada? Nie ma sensu szukać winnych. Bóg istnieje teraz, Boga nie ma za
chwilę. Wszystko od czasu zależy. Bo raz wierzysz w Niego i wtedy On ma siłę, a
za chwilę na łopatkach leży.
Autor: Leniwiec
l.e.n@wp.pl