Only School
Byle do przerwy - reportaż
Menu I 
Wstępniak
Teksty
Listy
Autorzy
Regulamin v 1.0
  
Menu II 
Biologia
Geografia
Polski
Inne
  

 

Wypracowanie na temat zachowania młodzieży w szkole( zwykły dzień, zwykłego ucznia).

Lekcja chemii. Do klasy wchodzi nauczycielka (przez uczniów nazywana "Muchą"). Rozkłada na biurku swoje rzeczy, po czym mówi:

- Dzień bobry!

Słychać pojedyncze odpowiedzi, panuje atmosfera "słodkiego lenistwa". Klasa siada, psorka komunikuje, iż idzie " na chwilę" na zaplecze. W klasie słychać strzępki rozmów, krzyki i piski, a w powietrzu fruwają papierowe kulki ( kto wie, może było widać błysk przelatującego żelazka...) Nagle pada propozycja:

- Wymyślmy jakiś dowcip. Mucha się trochę podenerwuje.

Pomysł zostaje ochoczo przyjęty przez klasę.

- To co robimy? - pyta jedna z uczennic.
- Ja mam pomysł! - słychać z końca klasy.
To Tadek - klasowy urwis i dowcipniś. Grupa zbiera się w ciasne kółeczko i słucha kolegi. Po "chwili" (dłuższej chwili) z zaplecza wyłania się nauczycielka. Niesie tacę z różnokolorowymi odczynnikami, probówkami w rozmaitych kształtach. W klasie zapada cisza.

- Na mój sygnał wprowadzamy plan w życie - szepce przejęty Tadek - Raz, dwa... trzy. Start!

Cisza, spokój, ład i porządek. Wszyscy siedzą wyprostowani i bacznie wpatrują się w chemiczkę. Nauczycielka, oszołomiona tak dobrym zachowaniem uczniów, stawia tacę na pierwszej (zawsze) wolnej ławce, podaje temat i rozpoczyna lekcję. Po dziesięciu minutach nerwowo pyta:

- Co wam jest?? Jakaś zbiorowa choroba?!

Nikt nie odpowiada. Basia mówi przez zęby do koleżanki z ławki:

- Długo już nie wytrzyma.

Chemica zdezorientowana próbuje dalej realizować program, jednak nie może się skupić. Wstaje, przechodzi po klasie, siada, jeszcze raz wstaje i nagle:

- Idioci!! To wcale nie jest śmieszne! - krzyczy po czym wychodzi z klasy.
- Pewnie poszła do dyrki. - przepowiada Tomek.
- Nie, załamała się. - odpowiada Kamil.
- O to chodziło! Reszta lekcji wolna! - cieszy się Edyta.
- Żeby tylko nie wróciła. - martwi się Arek.
- No coś ty! Nie wróci. - pociesza go Olga.

W klasie znów jest głośno. Chłopcy z ostatnich ławek grają w makao, dziewczęta wyjmują kosmetyki, testują próbki perfum. Część uczniów wyjęła telefony.

- I tak powinno być zawsze! - marzy Patrycja.
- Oj tak! Która godzinka? - pyta Kamila.
- Jeszcze pięć minut. - informuje Maciek.
- To dobrze, to dobrze... - powtarza Sylwia.

Nagle do klasy wchodzi chemiczka, a za nią dyrektorka.

- Dosyć tego! Proszę wyjąć kartki! Piszemy kartkówkę z dzisiejszego tematu. - krzyczy nauczycielka. Uczniowie posłusznie wyjmują kartki. Wiedzą że Mucha nie zdąży podać nawet jednego pytania.

- Zapiszmy... - psorce przeszkodził dzwonek.
- Ale się udało! - westchnęła Ela.
- He, he! W końcu przerwa. - krzyczy uradowany Rafał.

Wszyscy z uśmiechami wychodzą z klasy. - Do widzenia! - słychać co chwilę.
- Do widzenia! I tak wam się nie upiecze! - ostrzega chemiczka.
- Do następnego piątku jeszcze daleko. Zdążymy się nauczyć! Teraz najważniejsza jest przerwa.


Jednak wszystko co dobre, szybo się kończy. Zaraz zadzwoni dzwonek i 3 f musi iść na kolejną nudną lekcję.

notka nauczycielki: interesujący temat, prawidłowa forma, jak zwykle wyróżnia cię lekkość i wdzięk(tiiiaaaa...(; ) drobne błędy gramatyczne. Ocena bardzo dobra (5-)

!!!mOn@!!!

 
©Wszelkie prawa zastrzeżone...