Only School
Nauczyciele
Menu I 
Wstępniak
Teksty
Listy
Autorzy
Regulamin v 1.0
  
Menu II 
Biologia
Geografia
Polski
Inne
  

 

Przedstawię tu wszyskich nauczycieli jakich posiadała moja klasa. No prawie wszystkich, bo nie napisałem o jednej z nauczycielek niemca. Ale to przecież nie jest aż tak ważne...

Pani Chomik
Matematyczka. Jest dosyć miła. Czasami. No właściwie jest miła tylko wtedy, gdy ma dobry humor, co niestety nie zdarza się coraz częściej. Mimo wszystko jest litościwa i najchętniej wstawiłaby większości osób odrazu czwórki, niestety czasami się nie da... Cóż by tu jeszcze wspomnieć. Może to, że ma jakąś obsesję nazwiskową. Teraz nazywa się Chomik, a jej panieńskie to Żurek. Potocznie zwana przez inne klasy, a właściwie, przez jedną klasę (A) Chomiczówką. Niestety za bardzo wścieka się, gdy ktoś nie zrobi zadania i nie przyzna się. Wtedy nie ma zmiłój się od razu pała, a spróbuj się jeszcze odezwać...

Pani Matkowska
Informatyczka. W sumie, mam do niej mieszane uczucia, a to z kilku powodów. Po pierwsze, zawsze od 4-6 kalsy szkoły podstawowej z infy miałem 6. W gimanzjum... no cóż, trochę jej podpadłem w pierwszej klasie. Tak więc dostałem w pierwszym półroczu 4, a na koniec roku 3. W drugiej klasie na półrocze wachałą się między 3-4, dała 3. Na koniec klasy chciała mi postawić (uwaga) 1. Za co? nie mam pojęcia, bo nie miałem niższej oceny niż 4. Postanowiłem więc zastosować taktykę, której nienawidzę- podlizywanie się (suxxx!!!). Jakoś się nie zdziwiłem, że pani nagle zauważyma moje lepsze oceny i jeszcze trochę, a wystawiłaby mi 4! Niestety powiedziała, że z jedynki nie da się poprawić na 4, dlatego postawi mi tylko 3... Oczywiście nowy rok się zaczął. Była kartkówka, oczywiście nie umiałem nic. Pisałem to co ślina przyniesie na język. Dostałem 4, dla przykładu Kuba M, który również jej podpadł w pierwszej klasie, napisał podobnie. Dostał laczka... I powiedzcie jaka to jest sprawiedliwość?

Pani Pawlak
Katechetka. Bardzo fajna osoba, szczegulnie, że da się z nią pogadać. Przykład? Ostatnio, rozwinęła się dosyć ciekawa rozmowa na temat kto kłamie, Biblia czy naukowcy (wiecie, chodzi o to, że na początku byli tylko Adam, Ewa, Kain i Abel, więc jak rozmnożyła się reszta populacji itp.). Gdy jeszcze raz powtórzyła to pytanie (kto kłamie), całkiem przypadkiem wysmykło mi się "politycy". Klasa w śmiech, a ja dostałem lekkiego stresa, bo to było niezamierzone, zresztą wydało mi się, że nauczycielka jakoś tak dziwnie na mnie spojrzała. Jednak był to wymysł mojej wyobraźni, bo przyznała mi rację. Jakoś tak w ogóle, ma zawsze fajne oddzywki na każdego ucznia. Po prostu potrafi zgasić wszystkich. Do tego stopnia, że nawet zastanawiamy się, czy smuggler, to czasem nie ona...

Pani Harendarczyk
Nauczycielka Muzyki i plastyki. Niestety nie mamy z nią już lekcji, jednak wspomnę o niej. Jest ona dosyć dziwną osobą. Powiedzmy, że narysowałeś coś pięknego, coś z czego jesteś dumna/y. Mamy pewność, że dostaniemy najwyższą notę, a tu klapa- 4. Za to jeżeli mieliśmy abstrakcjonizm to dobrą ocenę dostał ten, kto potrafił wcisnąć dobry kit (Proszę pani. Ja specjalnie dobrałem te kolory, by wyrazić mój głeboki bunt do otaczającego nas świata, a te czarne i białe kropki są zrobione całkowicie celowo. Są to ludzie nastawieni pozytywnie i negatywnie do tego świata...:))

Pani Woźniak
Polonistka. Również nas już nie uczy. Szczerze mówiąc, pierwsze wrażenie nie było zbyt miłe. Uważana była z początku za wścibską osobę, która tylko szuka sposobnośći by każdemu z nas wpisać pałę. Ech, te pierwsze wrażenia. Później już okazało się, że jest bardzo miłą osobą i w ogóle...

Pani Straburzyńska
Polonistka teraźniejsza. Zaczęła nas uczyć, gdy ww., przestała. I znów pierwsze wrażenie: całkiem miła osoba. Wrażenie to utrzymało się któtko tzn. Do pierwszej kartkówki. Szczęśliwcem mogła się uważać osoba która dostała 3 lub 2... Pawdziwy pogrom, do tego stopnia, że podczas wywiadówki rodzice nie chcieliby, by pani ta nas uczyła. Na szczęście uadało się przetłumaczyć nauczycielce, że ocenia ciut za surowo i od tego czasu zaczęły się pojawiać nawet piątki...

Pani Stolecka
Uczyła geografii. Uczyła, bo przeszła do liceum. Była to nasza pierwsza wychowawczyni. Tak teraz myślę, że z biegiem lat, to nawet i dobrz, że przeszła do LO(sux), bo nie poradziła by sobie z nami (oj uwieżcie mi...). Jak dla mojej klasy była nazbyt delikatna i za mało stanowcza...

Pani Godfryd
Druga była nauczycielka geografii. Nie była jednak naszą wychowawczynią. Może nawet lepiej, bo w końcu ona nie potrafiła opanować naszej klasy w zupełności czyt. Każdy robił to co chciał. Ostatnie dni drugiej klasy były najgorsze. Została nawet wezwana wice dyrektorka, a nawet dyreknor tfu dyrektor. Najprawdopodobniej nie wytrzymała napięcia i zrezygnowała z naszej klasy... na jej miejsce przyszłą pani x

pani x
Następna nauczycielka geografii. Niestety nie wiem jak się nazywa... Ta jednak potrafi sobie poradzić z nami (albo po prostu zestarzeliśmy się...) Jak na rezie brak szczególnych danych, bo mamy tylko jedną lekcję w tygodniu a ona nawa w tej szkole jest...

Pani Kral
Nauczycielka Wf. Dosyć miła, ale za bardzo ufna. Znaczy się zbyt łatwo daje się wrobić, albo po prostu udaje (Proszę pani nie mogę ćwiczyć, bo mam kłopoty z palcem, pokazać pani?- zawsze skutkuje...) Nie jest zbyt wymagająca. Znaczy się teraz tak uważam, po lekcji spędzonej z innym nauczycielem wf. Tą lekcję zapamiętam do końca życia, bo przecież rzadko się zdarza, że uczeń po lekcji nie może ruszać rękami...

Pani Przybylska
Uczy Chemii i Fizyki. Ciężko wyczuć kiedy jest w dobrym, a kiedy w złym humorze. Łatwo się wtedy naciąć i oberwać uwagę, dlatego nie warto ryzykować. Ciężko również wyczuć ją podczas gdy pyta. Po pierwsze nigdy nie wiesz kogo zapyta (niestety z innymi nauczycielami jest ten sam problem), a po drugie, był taki okres czasu, gdy mnie zapytała i niezbyt umiałem, a dostałem 4+, a gdzu umiałem dostałem 4+. NIe czepiam się, bo nie było źle. Teraz jest gorzej. Chyba raczej jestem humanem...

Pani Ciesielska
Nauczycielka wf. Uczy dziewczyny. Dodatkowo jest naszą wychowawczynią. To włąśnie ona przeżywa z nami największe męki, od samego początku (pierwsza wycieczka, cały dziennik uwag, mniejsze wykroczenia, zamierzone spóźnienie się całej klasy podczas powtotu z cmentarza, rozwalone drzwie, odcisk buta na suficie, nerwica nauczycieli...). Coż tu dużo mówić. Jest wytrwała, ja na jej miejscu, albo bym nas pozabijał, albo bym się powiesił...

Pani Dąbrowska
Nauczycielka niemieckiego. Nie wiem po co, ale na początku gimnazjum nasza klasa podzielona została na dwie części- lepszych i gorszych, co w zasadzie było bezsensowne. W każdym razie ona prowadzi jedną z tych grup. Jest ona miłą nauczycielką- człowiekem. Dosyć często odpuszcza nam lekcje. No może my odpuszczamy soie sami wywołując jakiś ciekawy temat. No cóż by więcej pisać? Resztę tego co mam w głowie zachowam do siebie.

Pani Tomczak
W.O.S. "A to ty taki gangster jesteś..." to jej powiedzenie. By mieć pozytywną ocenę, wystarczy ją chociarz raz czymś pozytywnie zaskoczyć, a dalsza droga będzie usłana różami. Jeżeli zaskoczysz ją w mniej miły dla niej sposób, to zaopatrz się w dosyć grube buty, bo nie wskazane jest chodzenie gołymi stopami po ostrych cierniach...

Pani Łakoma
Uczy Biologii. Nie nawidzi hałasu, przejawów głupoty (raz zdarzyło mi się, że wylał mi w ustach długopis żelowy. Dziwię się, że mnie nie zabiła za to, a tylko nakrzyczała mimo, że długopis był mój...), ściągania, hałasu, Tymka, hałasu, dyżurnych nie przynoszących jej przyborów i hałasu.

Pan Kubicki
Nauczyciel techniki. Najlepszy nauczyciel według niektórych. Na jego lekcji można było wypocząć.Kazał jeść śniadanie, nie zadawał zadań domowych, nie robił kartkówek (no może poza jednym razem, gdy się na nas wpienił, ale oceny i tak były dość wysokie jak na ludzi, którzy nic nie umieli), nie pytał... Czasami nawet jak miał dobry humor, to sprawdzał zeszyty i nawet jak ktoś nie miał wszystkiego napisane dostawał 5 (za samo posiadanie zeszytu!!!). Łatwo go też było zrobić... Ale o tym może kiedyś indziej...

Pan Tomczak
Nauczyciel Historii. Mąż pani Tomczak... Biedak, musi mieć nieźle przechlapane. Jak dla mnie jest to ulubiony nauczyciel. Portafi tłumaczyć jak nikt inny więc nawet jak nie piszesz na lekcji, a tylko słuchasz go, dostaniesz dobrą ocenę.

Blue Gryf

 
©Wszelkie prawa zastrzeżone...