Mamy w klasie takiego jednego Pawełka. Pawełek to okaz zdrowia. Rozrośnięty w barach, muskulatura Pudziana. Witaminka. Tylko szkoda że w główce ma pusto... Kiedyś na angielskim (poziom początkujący) psorka kazała nam ułożyć klika prostych zdań o sobie. Jak się nazywam, skąd jestem itp. Później wywoływała nas do tablicy i prosiła o napisanie dwóch, trzech zdań. Podszedł Pawełek i napisał: - I'em Paweł.
Póżniej: - I have god a kat ( chodziło mu o to że ma kota...) Nie wyśmiewajmy się z innych, gdyż sami nie jesteśmy idealni...:[ :D :) !!!mOn@!!!
|