|
PUBLICYSTYKA
Alex del Piero - żywa legenda Juventusu
10.1.br kapitan Juventusu
Turyn i wielokrotny reprezentant Włoch - Alessandro Del Piero - bezdyskusyjnie
uzyskał miano najlepszego strzelca klubu ze stolicy Piemontu.
Del Piero jest tym samym
dla Juventusu, kim dla Realu Raul, a dla Milanu Maldini - żywą
legendą klubu. Popularny "Alex" może
być pewien, że na stałe wpisał się w historię tego klubu jako jego najlepszy
strzelec w całej historii! - "185
bramek dla Juve i tytuł najlepszego strzelca w historii. Nigdy niczego nie
robiłem pod takie statystyki. Pamiętam, że gdy zaczynałem przygodę z Juventusem
liczby te były dla mnie niczym szczyt góry. Teraz się na niego wdrapałem "
- tak skomentował swój wyczyn Del Piero, piłkarz który naprawdę sobie na ten
sukces zasłużył. W Turynie gra już od 13 lat i już sam ten fakt przemawia za
tym, że Del Piero jest piłkarzem wyjątkowym, prawdziwym symbolem klubu.
Zaczynał swoja przygodę z tym wielkim klubem mając zaledwie 19 lat(!) i to
właśnie w Juventusie walczył z przeciwnościami losu upadając nisko, ale i
osiągając sukcesy. "Starej Damie" poświęcił całą swoja piłkarską karierę i tam
stał się jednym z najlepszych piłkarzy na świecie. Do teraz kibice Juve z
utęsknieniem patrzą na to, co miało miejsce przed 8 listopada 1998 roku. Alex
był zawodnikiem kompletnym - czarował swoja techniką i dynamiką, jednym
zagraniem zmieniał losy meczu, jego kariera rozwijała się idealnie. Niestety
właśnie 8 listopada 1998 roku uległ on poważnej kontuzji kolana, która
zastopowała jego fantastycznie rozwijający się talent. Po tym urazie, Del Piero
nie był już tak świetny jak wcześniej, jednak ciągle pozostawał wielkim
zawodnikiem i wciąż był najbardziej
uwielbianym, jak i rozpoznawalnym graczem Juve - ikoną tego klubu. Tak wiec
walczył on z trudnościami jakie stają na drodze niemal każdego piłkarza i z tej
walki wyszedł zwycięsko.
|
|
Niech już sam
fakt pozostania najlepszym strzelcem w historii Juve, na potwierdzenie tego,
wystarczy. Obecnie sytuacja DP w Juve nie wygląda już tak kolorowo jak za
czasów.
|
|
| Alessandro del Piero | |
Fabio okazał się bezkompromisowym i nie mającym skrupułów
szkoleniowcem, a z sadzaniem Alexa na ławce często fani Starej Damy zgodzić się
nie mogą. Jak się jednak okazuje ten sam Capello potrafi z Del Piero wyciągnąć
to co najlepsze. Co prawda "Il Capitano" nie ma już tej szybkość i dynamiki co
kiedyś, ale ciągle wielokrotnie za kadencji Capello pokazuje swój
niekwestionowany geniusz. Swój kunszt DP pokazał w maju zeszłego roku, kiedy na
San Siro, w meczu praktycznie decydującym o mistrzowskim tytule w Italii,
Pinturicchio zagrał z konieczności, ale to on był bohaterem Juventusu i dzięki
jego kapitalnej asyście z przewrotki(!) Trezeguet> zdobył bramkę na wagę zwycięstwa. Najlepszym dowodem na
to, że Del Piero wciąż ma w nogach magię niech będzie obecny sezon, w którym DP
mimo, że ciągle jest niżej w hierarchii napastników niż i Trezeguet, w każdym meczu, w którym wychodzi na boisko
prezentuje się bardzo dobrze, jest wyróżniającą się postacią Juve. Zresztą
słowa samego Maradony - "Można go krytykować, ale
nie można podważać jego geniuszu" - mówią same za siebie.
O ile z każdym dniem
normalną koleją losu Alex będzie coraz bardziej oddalał się od piłki, aż w
końcu zawiesi buty na kołku, o tyle na zawsze ma zapewnione miejsce w sercach
wielu fanów na świecie. Sam mówi, że ani myśli zakończyć już karierę, a na wyróżnienia i podsumowania pozostanie
jeszcze czas. Choć niektórzy dawno go skreślili, on wciąż pokazuje
niedowiarkom, że się jeszcze nie skończył, a jego gwiazda wcale nie zgasła.
Jego fani czekają na 200 goli swego idola i gorąco wierzą, że uniesie on w górę
tak upragniony przez wszystkich Puchar
Europy. Ostatnią wielką imprezą na jaką Alex może się udać, są mistrzostwa
świata i to właśnie tam będzie miał jeszcze raz szanse zadziwić cały świat
swoim talentem.
Autor: Mateusz Kornas
| |