|
<< poprzednia
| spis treści
| następna
>> |
BiathlonPŚ w Antholz: Coś drgnęło
Już wieszczono powrót do czasów
przedmałyszowych, kiedy w szatni Schalke 04 pytano Tomasza Wałdocha czy w
Polsce wiemy do czego służą narty. Na turyńskiej misji wieszano psy, a jej
jedynym sukcesem miało być nieprzyniesienie nam wstydu. Tymczasem
nieoczekiwanie dla wszystkich pod koniec stycznia Polacy zanotowali bodaj
najlepszy weekend w historii zmagań o Puchar Świata. Sygnał do ataku dała
Paulina Ligocka, zdobywając w czwartek (19.01) piąte miejsce w snowboadrowym
half-pipe w Leysin. Dwa dni później była już najlepsza. W jej ślady poszła
Jagna Marczułajtis w slalomie równoległym, a Justyna Kowalczyk zajęła czwarte
miejsce w narciarskim sprincie w Oberstdorfie Formę odzyskała również nasza największa
przedsezonowa nadzieja medalowa - Tomasz Sikora. Trenerzy reprezentacji
biatlonowej wreszcie poszli po rozum do głowy i na zawody do Anterselvy zabrali
tylko tych, którzy rokują nadzieję na chociażby przyzwoity występ. Efekt?
Czwórka z pięciu występujących Polaków zdobyła pucharowe punkty, przy czym
Wiesław Ziemianin dokonał tego po raz pierwszy w tym sezonie. Po kilka
oczek do klasyfikacji PŚ dopisały także Krystyna Pałka i Magdalena Gwizdoń.
Tej drugiej nie poszło niestety w biegu masowym, po dziewięciu pudłach w trzech
strzelaniach Polka wycofała się, a ten słaby występ kosztował ją wypadnięcie z
czołowej trzydziestki Pucharu Świata. Tymczasem nasz najlepszy biatlonista w pełni
zrehabilitował się za kiepskie występy z Oberhofu i Ruhpolding. Najpierw w
swojej najsłabszej konkurencji- sprincie zajął niezłe ósme miejsce, co
rozbudziło apetyty kibiców na podium w biegu pościgowym. Pierwszy raz w tym sezonie
triumfował Ole Einar Bjoerndalen, który nie mógł sobie chyba znaleźć lepszego
momentu na przypomnienie jak się wygrywa. Styl w jakim pokonał rywali w biegu
masowym każe stawiać go w roli faworyta igrzysk. Do wysokiej formy biegowej
wrócił Andresen i znowu nadrabia karne rundy zdobyte na strzelnicy z
nawiązką, pozwalającą na zajęcie czołowych miejsc. Nieźle poczynało sobie
małżeństwo Poiree, choć Raphael chyba trochę zagubił formę z początku sezonu. U
Pań na czele klasyfikacji generalnej umocniła się Kati Wilhelm,
zdecydowanie najsolidniejsza w tym sezonie. Niespodzianką byłoby, gdyby nie
przywiozła choć jednego złotego krążka z Turynu. Ale urok tego sportu polega na
niespodziankach, jak choćby na świetnym występie Austriaka Sumana -
bezbłędne strzelanie dało mu w biegu na dochodzenie czwarte miejsce. Panie Tomku,
prosimy strzelać tak samo...
|
U Pań na czele klasyfikacji generalnej umocniła się Kati Wilhelm, zdecydowanie najsolidniejsza w tym sezonie. Niespodzianką byłoby, gdyby nie przywiozła choć jednego złotego krążka z Turynu. Ale urok tego sportu polega na niespodziankach, jak choćby na świetnym występie Austriaka Sumana - bezbłędne strzelanie dało mu w biegu na dochodzenie czwarte miejsce. Panie Tomku, prosimy strzelać tak samo... SPRINT
MĘŻCZYZN
SPRINT KOBIET
BIEG NA DOCHODZENIE (M)
BIEG NA DOCHODZENIE (K)
BIEG MASOWY (K)
BIEG MASOWY (M)
KLASYFIKACJA GENERALNA (K)
KLASYFIKACJA GENERALNA (M)
Autor: Andrzej Gomołysek |
|
<< poprzednia | spis treści | następna >> |