|
Piłka nożna
Liga Mistrzów na papierze
Liga Mistrzów za pasem - my
postanowiliśmy przybliżyć Wam pojedynki jakie przynosi ze sobą 1/8 najbardziej
prestiżowych rozgrywek na świecie.
Bayern Monachium - AC Milan
Na Alianz Arena przyjedzie tym razem AC Milan. Z racji tego,
że obiekt ten nie jest przyjazny Włochom, bo poległ tam już mistrz tego kraju -
Juventus i teraz gracze z płw. Apenińskiego łatwo mieć nie będą. Bayern, choć dopiero niedawno zaczął rozgrywki po
zimowej przerwie, wydaje się być w dobrej formie z kolei zupełnie inaczej
sytuacja ma się w Mediolanie. Największym problemem "rossonerich" jest
defensywa i choć słaba postawa linii obrony dziwić wcale nie musi, to
zaskakująco źle broni ostatnimi czasy Dida, a przecież to on miał w
zeszłym sezonie nie mały udział w awansie Milanu do finału. Dodając do tego
wracającego do snajperskiej formy Roya Makaaya to Bayern jest faworytem
tego dwu-meczu. Milan odpadając straci ostatnią szanse na sukces w tym sezonie,
więc może podopieczni Ancelottiego wzniosą się na wyżyny?
Benfica Lisbona - Liverpool
Triumfator poprzedniej edycji Champions League jest z
pewnością lepszym zespołem, przynajmniej teoretycznie. Wcale w praktyce tak być
jednak nie musi. Drużyna prowadzona przez Ronalda Koemana udowodniła
swoją wartość wcześniej eliminując chociażby Manchester United, a teraz będzie
chciała potwierdzić, że nie był to przypadek. Benfica wciąż ma realne szanse na
mistrzostwo w swojej lidze, tych możliwości pozbawiony jest natomiast
Liverpool. Choć nikt nie skazuje żywiołowo grających Portugalczyków na pożarcie, to patrząc na to jak konsekwentnie
i skutecznie prowadzi swój zespół Benitez nie można oprzeć się wrażeniu,
że to Gerrard i spółka wyjdą zwycięsko z tego boju.
Real Madryt - Arsenal Londyn
Kibice w Madrycie wciąż wierzą, że zobaczą jeszcze zespół
na miarę prawdziwych "galacticos", jednak czy aby na pewno jest to możliwe?
Francuski kreator gry w drugiej linii
Zinedine Zidane po tym sezonie zakończy sezon, czym dał do zrozumienia,
że nie wytrzymuje już tak napiętego terminarza, lecz to nie jedynie zmartwienie królewskich.W pojedynku z Arsenalem pod dużym znakiem
zapytania stoi tez występ Ronaldo, a po kontuzji niewiadomą jest dyspozycja Raula. Póki co, Real w lidze
radził sobie jednak dobrze i bez nich, tak więc mimo tylu kłopotów jest wstanie
pokonać słaby Arsenal. W lidze "kanonierzy" lokują się dopiero na 6 miejscu,
lecz patrząc na statystyki jeśli z wyjazdowego meczu nie wrócą na tarczy ich
szanse na awans są niemałe. Mimo wszystko to Real zdaje się być faworytem.
PSV Eindhoven - LYON
Zespół prowadzony przez Guusa Hiddinka wygląda jak
grupa młodych i żądnych sukcesów wilków, której przyjdzie zmierzyć się z jednym
z lepiej poukładanych zespołów w Champions League. Lyon rozbijając w I fazie
rozgrywek Real Madryt przestraszył całą Europę. Patrząc na to jak oba kluby
radzą sobie na krajowym podwórku, ciężko wybrać zespół, który mógłby przybrać
miano faworyta tego dwu-meczu - oba są liderami własnych lig. Francuzi mają
jeszcze z drużyną z Eindhoven rachunki do wyrównania za poprzednią edycje LM i
może właśnie ten aspekt przemawia w przedmeczowych rozważaniach na korzyść
Lyonu?
|
|
Chelsea - FC Barcelona
Jedni mówią, że za wcześnie, drudzy, że wyłoni się
najmocniejsza ekipa w Europie, jednak wszyscy zgodnie nie potrafią doczekać się
tego szlagieru. "Na Camp Nou dojdzie do przedwczesnego finału' - powiedział
snajper Barcy Samuel Eto. Kameruński napastnik za nic ma sobie obecnie
zainteresowanie jego osobą Romana Abramowicza, bo tak jak wszyscy skupia
się tylko na tym meczu. Oby dwa zespoły
mogą i z pewnością przyłożą się do tego meczu maksymalnie.
|
|
| Logo Champions League | |
Niepodzielnie
liderują we własnych ligach, a teraz liczy się dla nich tylko i wyłącznie
właśnie to spotkanie. "Barca po zimie gra słabiej" - takie odgłosy
słychać coraz częściej w Hiszpanii. Jestem jednak święcie przekonany, że w
Katolonii doskonale wiedzą co robią, a Ronaldinho, i spółka na pewno
będą w najwyższej dyspozycji na pojedynek z "The Blues". Chelsea zresztą też.
Mknie nie wzruszona po kolejny tytuł mistrzowski. Barca ma się za co rewanżować,
Chelsea ma jasno postawiony cel. Kto lepszy? Ronaldinho czy Lampard? Rijkaard
czy Mourinho ? Polot i fantazja czy wyrafinowanie i konsekwencja
taktyczna? Przekonamy się już
niedługo...
Rangers - Villareal
To Hiszpanie mają mocniejszy skład i powinni z tego meczu
wyjść zwycięsko. W tej fazie LM nie ma już jednak outsiderów, więc Rangersi
wcale odpaść nie muszą. Zderzenie technicznej gry z twardą oraz bezkompromisową zawsze stoi pod znakiem
zapytania i zapowiada się ciekawie. Oby dwa mają w swoich szeregach kim użądlić
- wystarczy wymienić ich chociażby czołowych snajperów - Prso w Rangers i Forlan w drużynie
hiszpańskiej. W pierwszym meczu gospodarze, będą chcieli za wszelka cenę wygrać
i wykorzystać atut własnego terenu, więc można spodziewać się otwartej gry z
ich strony, nawet kosztem straty kilku goli. Na brak emocji kibice oby dwóch
jedenastek narzekać nie powinni.
Werder Bremen - Juventus Turyn
W Bremie przyjdzie zmierzyć się tamtejszemu Werderowi, ze
znacznie bardziej utytułowany i uznany klubem - Juventusem Turyn. Piłkarze z
WeserStadion są najbardziej bramko-strzelną ekipą w Europie. Nie powinno to
jednak nikogo dziwić. Thomas Schaaf preferuje ofensywny styl gry, który
opiera się przede wszystkim na porównywanym wielokrotnie do samego Zidane
Francuzie Johanie Micoud . Mając ku temu wyborną parę Klasnic -
Klose nawet tak doskonała defensywa
jak ta Juventusu musi po prostu czuć respekt przed drużyną z Bremy.
Paradoksalnie taki styl gry Niemców "Starej Damie" z Turynu powinien
odpowiadać. Mimo, że Juve w lidze jest nie do zatrzymania, to Capello na
pewno czuje niepokój o formę Zlatana Ibrahimovica. Szwed, na którym
często włoski trener opierał grę swojej drużyny w obliczu bardzo słabej
dyspozycji może zasiąść na ławce, robiąc tym samym miejsce w ataku idolowi turyńskich kibiców -
Alessandro Del Piero. Juve jest faworytem tego pojedynku, jednak Werder
ma wszelkie predyspozycje ku temu, by sprawić niespodziankę.
Ajax Amsterdam - Inter Mediolan
Patrząc na możliwości jakie mają oby dwa zespoły, można
ulec wrażeniu, że Inter jest ekipą ze znacznie większym potencjałem. Czy jest
ono złudne? Wątpię. Ajax z roku na rok staje się coraz słabszą drużyną i jeśli
cokolwiek ma przerwać ten regres wyników, to byłby to z pewnością awans do
dalszej fazy LM. Tyle, ze po prostu wyraźnie w Amsterdamie brakuje armat, a
Inter już dawno nie błyszczał na Europejskiej arenie, wiec najwyższy czas, by
to uczynić.
Autor: Mateusz Kornas
| |