|
<< poprzednia
| spis treści
| następna
>> |
Piłka nożnaNowy idol we Florencji
Luca Toni jest obok Alberto Gilardino największym
odkryciem Calcio ostatnich lat. Chociaż nie jest już najmłodszym piłkarzem (28
lat) zaskakuje wszystkich swoją wysoką formą i cykliczną skutecznością.
Początki jego kariery były jednak bardzo trudne i warto nadmienić również, że
jeszcze kilka lat temu poważnie rozmyślał o zawieszeniu butów na kołku i
przejściu na wcześniejszą futbolową emeryturę. Luca był uważany za średniej klasy napastnika, który nigdy
nie osiągnie niczego więcej, aniżeli utrzymanie w lidze. Wraz z upływem czasu
opinia ta uległa diametralnej zmianie. Otóż po ciągłych wędrówkach od klubu do
klubu trafił wreszcie do pierwszoligowej wówczas Bresci Calcio. Tutaj
skutecznością tez nie zachwycał, gdyż zaliczył tylko 15 trafień w 44
spotkaniach, co nie jest wielkim wyczynem biorąc pod uwagę jego pozycję na
boisku, a więc wysuniętego napastnika. Jego grze bacznie przyglądał się
prezydent Palermo, który był wówczas na etapie budowania nowej, solidnej
drużyny z wielkimi aspiracjami. Gdy Pan Maurizio Zamparini zaproponował
za Toniego 6 milionów euro wszyscy popadli w zdziwienie. Jak to? -
powtarzali do znudzenia. Praktycznie nieznany nikomu piłkarz przechodzi do zespołu
walczącego o awans do włoskiej elity. Bardzo szybko okazało się, że był to
najlepszy transfer w długiej, bo ponad stuletniej historii klubu z Via del
Fante. Pierwszy sezon w popularnych "rosanerrich" to zdobycie 30 bramek w 33
meczach! Został oczywiście królem strzelców zaplecza ekstraklasy i jego Palermo
z wielką pompą awansowało do Serie A. Kolejny rok, to kolejny krok w przód Luci Toniego. W
ubiegłorocznym sezonie pokazał, na co go stać w walce z najlepszymi z półwyspu
Apenińskiego. Najlepszym strzelcem nie został, lecz dzięki jego wspaniałej grze
i 20 golom sycylijczycy zajęli wysoką 6. lokatę i awansowali do Pucharu UEFA. |
Jego wysoka forma dała do myślenia Marcelo Lippiemu (szkoleniowcowi Azzurrich przyp.red.) i ten sukcesywnie zaczął dawać Toniemu szanse na granie dla swojej ojczyzny. W między czasie na kilka tygodni przed rozpoczęciem nowego sezonu Luca odszedł z Palermo do innego pierwszoligowca - ACF Fiorentiny za bagatela 15 milionów euro. O dziwo kibice popularnej "Violi" nie byli zachwyceni tym posunięciem. Było to spowodowane głównie tym, że Toni wygryzł ze składu Fabrizio Miccoliego oraz Christiana Riganó, którzy byli zdecydowanie największymi ulubieńcami kibiców. Prezydent Della Valle i dyrektor Corvino byli jednak spokojni, będąc pewnymi słuszności tego posunięcia. Jak się okazało mieli całkowitą rację i wydanie pieniędzy na świeżo upieczonego reprezentanta Włoch było strzałem w dziesiątkę. Piłkarz niemal natychmiast wkomponował się w szeregi
"fiołków" i stał się prawdziwym idolem Florencji. Kibice na całym świecie
zaczęli porównywać go do innej gwiazdy Fiorentiny sprzed kilku lat, a więc
Gabriela Omara Batistuty. Autor: Mateusz Weiland
|
|
<< poprzednia | spis treści | następna >> |