strona: 11        
<< poprzednia | spis treści | następna >>


Piłka nożna

Transfery: Okno na świat..


Dla większości wystrzały korków od szampana w sylwestrową noc oznaczają nadejście Nowego Roku. Dla niektórych jednak jest to sygnał do startu. Punktualnie o północy otwiera się bowiem zimowe okno transferowe, rozpoczynające okres wytężonej pracy działaczy i menadżerów, mającej na celu pozbycie się po jak najwyższej cenie własnych graczy, nie znajdujących uznania w oczach trenera oraz kupna po jak najniższej cenie potencjalnych lub już uznanych gwiazd. Ten schemat nieco różni się zależnie od kraju i poziomu piłkarskiego klubu reprezentowanego przez menadżera, ale ponieważ omawiamy okno transferowe w zachodniej Europie, tegoż planu możemy się jak najbardziej uchwycić.

Tym razem jednak menadżerowie zbyt wiele nie pracują. Wielkiej aktywności na transferowym rynku nie widać, transferowych hitów jak na lekarstwo. Najdroższym piłkarzem futbolowej zimy 2006 okazał się być 17- letni Theo Walcott, największa nadzieja futbolu brytyjskiego, zdaniem większości brytyjskich dziennikarzy bardziej utalentowany od Rooneya. Za 5 milionów funtów przeszedł on z Southampton do Arsenalu, przy czym ta kwota nie jest jeszcze ostateczna, w zależności od występów Walcotta, jego bramek i zdobywanych trofeów może wzrosnąć do 12, 5 miliona funtów.

| Nowy napastnik Realu.. |
Jego najgroźniejszym rywalem w kategorii "największy hit" był Antonio Cassano, na którym Roma, odsprzedając go do Realu za 5 milionów euro, straciła tych milionów piętnaście. Mimo to ten transfer przyjęto w Rzymie z ulgą, gdyż Cassano długi już czas był odstawiony od składu, a zdaniem kibiców tylko burzył atmosferę w zespole. Real zaś wzbogacił się o kolejnego napastnika do kolekcji. Co prawda na Santiago Bernabeu ściągnięto też bocznego obrońcę Cicinho, ale słysząc o kolejnych planach transferowych "Królewskich" (Ibrahimović, Podolski) można być pewnym, że nikt w tym klubie nie poszedł po rozum po głowy. Obrona Realu najprawdopodobniej pozostanie dziurawa na wieki wieków.



Skoro mowa o obrońcach to najdroższy w tym sezonie spośród zawodników tej formacji okazał się Nemanja Vidić, przechodzący ze Spartaka Moskwa do Manchesteru United za 7 milionów euro. Serba mogą kojarzyć kibice w naszym kraju z występu na Turnieju im. Łobanowskiego, kiedy to ośmieszył naszych obrońców strzelając bramkę. Transfer ten nie dziwi, gdyż obrona Czerwonych Diabłów ostatnio nie poczyna sobie najlepiej, katastrofalnie gra Fortune, a w dodatku groźnej kontuzji doznał Heinze. Oprócz Vidicia na Old Trafford trafił Patrick Evra z AS Monaco. Także Jose Mourinho upatrzył sobie zawodnika w Rosji. Do końca sezonu z CSKA Moskwa wypożyczono Portugalczyka Maniche. Ma on za zadanie zwiększyć konkurencję na środku pola, co w praktyce sprowadza się do tego, że trener Chelsea chce, żeby czyjś oddech na plecach mógł czuć Makalele.

Bierna na rynku transferowym nie była też trzecia siła w futbolu brytyjskim - Liverpool. Zakontraktowano Holendra Jana Kromkampa i byłą gwiazdę "The Reds" Robbiego Fowlera. Rafa Benitez szuka skutecznego napastnika, bo z tą cechą u Croucha, Luisa Garcii i Morientesa było dość kiepsko. Ale wątpliwe, że lepiej będzie z Fowlerem, gdyż to jeden z najbardziej zmarnowanych talentów angielskiego futbolu. Ale kibice są wniebowzięci, trener też, więc może na starych śmieciach Robbie odzyska dawną skuteczność. W to samo wierzą w Portsmouth, dokąd sprowadzono Emanuela Olisadebe, ale na chwilę obecną wiara cudów nie czyni. Tamże ściągnięto także nie znajdującego uznania w Wolfsburgu Argentyńczyka D' Alessandro. A W Manchester City znaleziono już następcę Fowlera. Ma nim być Georgios Samaris z Heerenven Z naszego punktu widzenia wartym odnotowania są też przejścia Frankowskiego do Wolves i Hajty do Derby.

W innych krajach działo się naprawdę niewiele. W Niemczech odnotować można jedynie przejście Dos Santosa do Bayernu, gdzie Felix Magath zamierza zrobić z niego następcę Ballacka (który jeszcze planów transferowych nie sprecyzował), powrót do Bielefeldu z Herthy Artura Wichniarka oraz transfer Nigela de Jonga z Ajaksu do Hamburger SV. W ramach ciekawostki można rozpatrzyć fakt przejścia Frediego Bobicia do chorwackiego NK Rijeka.

We Włoszech silniejsze kluby nie wykazały żadnej aktywności, jedynie Treviso wzbogaciło się o Giugou z Fiorentiny, a Milan pozbył się Vieriego, sprzedając go do Monaco. Tak na dobrą sprawę ten ostatni transfer wyczerpuje również temat w kwestii ligi francuskiej, ale tam najwięcej będzie się działo tradycyjnie po trwającym właśnie Pucharze Narodów Afryki, skąd latem menadżerowie przywiozą do Ligue One kilka(dziesiąt) "czarnych perełek" czekających tylko na oszlifowanie..


Autor: Andrzej Gomołysek



Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie tekstów czy grafiki jest zabronione!
Copyright: @-SPORT - 2006 - magazyn sportowy.

<< poprzednia | spis treści | następna >>