strona: 07        
<< poprzednia | spis treści | następna >>


Piłka nożna

Przegląd w Premiership


21 kolejka
Od 2. do 4. stycznia rozgrywana była 21. kolejka angielskiej Premier League. Meczem numer jeden miało być spotkanie odwiecznych wrogów - drużyn Arsena Wengera i Alexa Fergusona. Na Highbury w Londynie odbyła się "Bitwa o Anglię", po dobrych ostatnich występach Manchesteru i słabszej formie Arsenalu w tym sezonie (dopiero szósta lokata w tabeli), kibice United liczyli na pogrom "Kanonierów". Stało się jednak inaczej. Oba zespoły bojowo nastawione (sędzia pięciokrotnie karał żółtymi kartkami kolejno:  Giggsa 27', Laurena 43', Rooney'a 63', Cygana 67' oraz Johna O'Shea 71') za wszelką cenę broniły dostępu do swojej bramki. Licznie zebrani na stadionie The Gunners kibice, przez 90 minut nie doczekali się bramki. Mimo kilku dobrych sytuacji, żadna z drużyn nie zdołała przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Wielka bitwa nie została rozstrzygnięta, ale jej skutki dało się odczuć - Manchester stracił realną szansę na dogonienie Chelsea w tabeli i zdobycie Mistrzostwa Anglii.

 źródło: devilpage.pl

The Blues nie spuścili z tonu i rozbili West Ham United, na wyjeździe 3:1. Dla gości trafiali Lampard '25, Crespo '61, Drogba '80. Gospodarzom udało się tylko raz pokonać Petra Cecha, dokonał tego Harewood w 46'. Niebiescy umocnili się tym samym na pozycji lidera w tabeli Premiership. Walczący o drugie miejsce Liverpool nie wykorzystał potknięcia United i tylko zremisował 2:2, na wyjeździe z Bolton. Jedną z bramek, dającą prowadzenie Bolton na 2:1 strzelił eks-gracz The Reds, El Hadji Diouf. Tomek Kuszczak nie zdołał uchronić West Bromwich przed graczami Aston Villa, mecz zakończył się wynikiem 2:1. Drugi z polskich piłkarzy, grający w Premiership - Grzegorz Rasiak wszedł na boisko za Mido w meczu Manchesteru City z Tottenhamem, nie zdążył za wiele zrobić, gdyż pojawił się tam w... 89 minucie, gdy wynik był już ustalony na 0:2 dla "Kogutów". W innych spotkaniach tej kolejki Newcastle zremisowało z Middlesbrough 2:2, Fulham pokonało Sunderland 2:1, takim samym wynikiem zakończyło się spotkanie Blackburn z Portsmouth. Birmingham zwyciężyło 2:0 Wigan, a Everton pogrążył u siebie Charlton 3:1.

W górnej części tabeli za wiele się nie zmieniło - Chelsea powiększyła swoją przewagę nad drugim Manchesterem do 13pkt., Liverpool ze stratą 4pkt. i dwoma meczami zaległymi nie odstępuje od Czerwonych Diabłów, Tottenham zwyciężając z City ma już tylko punkt straty do The Reds. Arsenal, mimo awansu na piąte miejsce, przestaje liczyć się w walce o mistrzostwo, a powoli nawet o puchary tracąc 6pkt do Kogutów. W strefie spadkowej znajduje się Sunderland oraz Birmingham.

22 kolejka
Niewątpliwie hitem kolejki miały być derby Manchesteru, jednak spotkanie Arsenalu z Middlesbrough okazało się ucztą dla każdego kibica i to jemu poświęcę najwięcej miejsca w tym tygodniu. Kanonierzy bowiem, po remisie z Manchesterem zrezygnowali z walki o Mistrzostwo - sam Arsen Wenger powiedział, że "kiedy popatrzysz na różnicę w punktach między nami a Chelsea, fair jest powiedzieć, że nie możemy już z nimi konkurować". Mecz z Middlesbrough miał być jedynie kolejnym krokiem ku zapewnieniu sobie pucharów, okazał się jednak kanonadą w wykonaniu The Gunners. Podopieczni Arsena Wengera rozgromili gości 7:0!!! co jest tegorocznym rekordem Premiership, pod względem ilości zdobytych bramek przez jedną drużynę. Festiwal strzelecki rozpoczął Thierry Henry w 20 minucie, w ślady za nim poszedł Senderos i było już 2:0. W pierwszej części gry do bramki gości trafił raz jeszcze bramkostrzelny Francuz oraz jego rodak Pires, kolejno w 30 i 45 minucie. 38000 widzów zebranych na Highbury było wniebowziętych (może oprócz garstki przyjezdnych ;)). Po przerwie Kanonierzy nie spuścili z tonu i już w 68 minucie gry, zaliczając hat-tricka Henry po raz trzeci trafia do siatki gości. Minutę później Jones zostaje pokonany po raz kolejny przez Gilberto Silvę, a gwóźdź do trumny wbił Alexander Hleb. Graczom Middlesbrough w drugiej połowie meczu zaczęły puszczać nerwy i w 73 minucie czerwonym kartonikiem został ukarany Doriva. Na Highbury odbyło się prawdziwe święto piłkarskie, oby więcej takich spotkań - może tylko nie tak jednostronnych ;).

We wspominanym wyżej meczu City z United tron mistrza Manchesteru na kolejne pół roku objęło niespodziewanie City - po bramkach Sinclaira, Vassella oraz Fowlera. Honor Czerwonych Diabłów uratował Ruud van Nistelrooy, strzelając gola w 76 minucie. Mecz Liverpoolu z Tottenhamem mógłby być spotkaniem dwóch Polaków gdyby ci... Chociaż załapali się na ławkę rezerwowych. Tak się jednak, niestety nie stało. Podopieczni Rafy Beniteza wygrali po bramce Harrego Kewella (59'), czerwoną kartkę w tym meczu otrzymał Stalteri i Koguty były zmuszone grać w "dziesiątkę" od 87 minuty.



The Blues poradzili sobie z małymi problemami z Sunderlandem, na wyjeździe wygrywając 1:2 (pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:1, dopiero Robben w 69' ustalił wynik spotkania). Tomek Kuszczak zachował czyste konto w meczu z beniaminkiem z Wigan, gracze WBA zapewnili sobie w tym meczu zwycięstwo w 56' po bramce Albrechtsena. Takim wynikiem zakończyło się również spotkanie Portsmouth z Evertonem. Broniący się przed spadkiem gracze Birmingham nie powstrzymali drużyny Charlton i przegrali 2:0. W innych spotkaniach Premier League Sroki przegrały na wyjeździe z Fulham, jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył Malbranque w 77', West Ham United po ostatniej porażce z Chelsea zrehabilitowało się w meczu z Aston, wygrywając 1:2, bezbramkowym remisem zakończył się mecz drużyn środka tabeli Bolton i Blackburn

Tym razem Liverpool wykorzystał potknięcie United i odrobił trzy punkty straty, tracąc teraz do drugiego miejsca jedynie punkt; Chelsea odskoczyła ponownie i już ma 14pkt przewagi nad Czerwonymi Diabłami, którzy pożegnali się ze zwycięstwem w lidze. Magiczne zwycięstwo Arsenalu nie zmieniło ich pozycji w lidze - nadal zajmują 5. lokatę, tuż za Tottenhamem, do którego tracą już tylko 3 oczka.. W strefie spadkowej bez zmian.

23 kolejka
Mecz Manchesteru United z Liverpoolem miał dać pierwszy obraz, kto jest bliżej zakończenia sezonu na drugim miejscu w tabeli. Przypomnijmy, że przed tą kolejką Liverpool tracił do drugiego Manchesteru 2pkt, mając przy tym o jeden rozegrany mecz mniej. Na Old Trafford 22 stycznia, miał rozegrać się mecz o wszystko. Obie jedenastki były osłabione przed tym spotkaniem. W barwach Czerwonych Diabłów zabrakło bowiem Scholesa (został wykluczony z gry do końca sezonu z powodu kontuzji - problemy ze wzrokiem!), Ji-Sung Parka oraz C. Ronaldo, który w spotkaniu z Manchesterem City został ukarany czerwonym kartonikiem. W drużynie The Reds nie mógł wystąpić Luis Garcia. Mecz miał być batalią o wszystko i takim był. Spotkanie obfitowało w akcje bramkowe - kilka razy na bramkę Reiny strzelał Ruud van Nistelrooy, lecz bramkarz, który pozbawił miejsca w składzie Liverpoolu Jerzego Dudka nie dawał za wygraną. Najdogodniejszą sytuację do zmienienia losów spotkania miał Cisse - najpierw po jego strzale piłkę wybił z linii bramkowej Rio Ferdinand, a następnie, gdy van der Saar był na ziemi Francuz nie zdołał wetknąć piłki do siatki strzelając wysoko ponad poprzeczką. Kilka minut później, doskonale spisujący się obrońca United - Rio stał się bohaterem meczu. W 89 minucie Giggs podszedł do wykonywania rzutu wolnego na wysokości pola karnego drużyny The Reds, wrzucił w futbolówkę w pole karne, gdzie najwyżej wyskoczył Ferdinand i mocnym strzałem głową nie dał żadnych szans bramkarzowi Liverpoolu, ustalając w ostatniej minucie meczu wynik na 1:0 dla Czerwonych Diabłów. Było to trzecie trafienie Anglika w tym sezonie.

| źródło: sportinglife.com |
W innych meczach tej kolejki, niespodziewanie Chelsea zremisowała na własnym stadionie z przeciętnie spisującymi się zawodnikami Charlton, bramki strzelali Gudjohnsen w 19 minucie oraz Bent w 59. Najwięcej bramek w tej kolejce padło w meczu Middlesbrough - Wigan, gdzie goście wygrali 2:3. W barwach Tottenhamu zaliczył występ Grzegorz Rasiak, zmienił on w 76' Damiana Defoe, niestety, nic nie wniósł w grę swojego zespołu i Pawie jedynie zremisowały bezbramkowo z Aston Villa. Tomek Kuszczak zaliczył kolejny występ w barwach WBA, choć bronił wyśmienicie, to w 72 minucie, nie zdołał powstrzymać swojego obrońcy przed bramką samobójczą i mecz zakończył się wynikiem 0:1, Sunderland wywiózł z The Hawthorns trzy punkty. Arsenal, który w ostatniej kolejce rozgromił Middlesbrough, uległ tym razem na wyjeździe, Evertonowi 1:0, jedyną bramkę w tym meczu strzelił Beattie.

W pozostałych meczach tej kolejki West Ham zwycięża z Fulham 2:1, Manchester City przegrywa na wyjeździe z Boltonem 2:0, Newcastle zalicza kolejną porażkę w tym sezonie, tym razem z Blackburn, u siebie 0:1, a Birmingham gromi na własnym stadionie Portsmouth 5:0!

Była to ostatnia kolejka rozegrana w miesiącu styczniu, tabela po pierwszych trzech noworocznych spotkaniach wygląda następująco [miejsce w tabeli, drużyna, mecze, punkty.]:


 1. Chelsea Londyn 23  60 pkt
 2. Manchester Utd. 23  48 pkt
 3. FC Liverpool 21  44 pkt
 4. Tottenham 23  41 pkt
 5. Arsenal Londyn 22  37 pkt
 6. Wigan 23  37 pkt
 ...
 18. Birmingham 23  17 pkt
 19. Portsmouth 23  17 pkt
 20. Sunderland 22  10 pkt

Autor: ult



Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie tekstów czy grafiki jest zabronione!
Copyright: @-SPORT - 2006 - magazyn sportowy.

<< poprzednia | spis treści | następna >>