strona: 04        
<< poprzednia | spis treści | następna >>


START

To tylko sztafeta


Wszystko się kiedyś kończy. Już niejednokrotnie powtarzałem te słowa na łamach miesięcznika @-Sport i nigdy bym nie pomyślał, że mogą dotyczyć one mojej pracy w magazynie. Czas jednak pędzi do przodu, ludzie się zmieniają i wciąż poszukują nowych doświadczeń.

Bardzo dobrze pamiętam chwile, gdy jako mały gówniarz zafascynowałem się sportem - zwłaszcza koszykówką, później futbolem, siatkówką... W lutym 2002 roku po wcześniejszych eksperymentach z koszykarskim dziennikarstwem powziąłem plan założenia ogólnosportowego miesięcznika, który od marca aż po grudzień 2005 roku ukazywał się nieprzerwanie, co miesiąc (+ numery specjalne). Niespełna 4 lata były okresem, który nauczył mnie szacunku do własnej i cudzej pracy, pozwolił mi poznać wspaniałych i ambitnych ludzi, z którymi chętnie wypiłbym po piwku i powspominał stare dobre czasy.

Jak już wspominałem, nic nie trwa wiecznie. Z czasem dochodziłem do wniosku, że to, co kiedyś dostarczało mi wielkiej pasji i możliwość spełnienia, z czasem okazało się czasochłonnym i karkołomnym zajęciem. Z perspektywy czasu mogę stwierdzić, że magazyn pod moim berłem urósł w siłę i stał się solidnym i wartościowym źródłem informacji oraz publicystyki dla każdego z Internautów.



Wierzę, że czas poświęcony @-Sportowi zaprocentuje w przyszłości, a magazyn pod rządami nowej redakcji jeszcze niejednokrotnie zakręci łezką w moim oku.

Ze swojej strony chciałem w tym miejscu szczerze podziękować wszystkim, z którymi miałem okazję pracować, a szczególnie:
- Wojtkowi Jankowskiemu - za profesjonalizm, upór w dążeniu do celu i 2 lata, podczas których magazyn poczynił chyba największe postępy;
- Pawłowi Linardowi - za poświęcenie wielu cennych godzin na skład magazynu, wytrwałość i chęci;
- Markowi Iwaniszynowi - za pasję, sprawne przejęcie funkcji v-ce rednacza po Wojtku.

Reszty nie wyróżniam, bo przez redakcję przewinęło się masę zdolnych i pracowitych osób, a wstyd byłoby zapomnieć któregoś nazwiska.

Armstrong przestał uprawiać kolarstwo, Schumacher nie dominuje już w Formule 1, "Małyszomani" w kraju ni widu, ni słychu. Wszystko się kiedyś skończy. Pamiętajmy jednak, że tworzymy historię. Ona nie umiera. Moja zmiana w sztafecie już nadeszła, dlatego z podniesionym czołem przekazuję pałeczkę.


Autor: Miron Machnicki



Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie tekstów czy grafiki jest zabronione!
Copyright: @-SPORT - 2006 - magazyn sportowy.

<< poprzednia | spis treści | następna >>