strona: 03        
<< poprzednia | spis treści | następna >>


START

Wokół piłki


Premier - trenerem
Znany z zamiłowania do piłki nożnej były szef rządu węgierskiego - Viktor Orban prowadzi drugoligowy zespół Felcsut. Posiadający licencję trenerską polityk zastąpił na ławece zdymisjonowanego Laszli Nagy'ego. Jednak było to pierwsze i ostatnie spotkanie w tej roli albowiem po tej kolejce rozpoczęła się zimowa przerwa, a na wiosnę sam zainteresowany będzie musiał skupić się na ... wyborach do parlamentu krajowego...

Straszna kradzież
Piłkarze i działacze klubu Sportowego Rasel Dygowo zostali okradzieni z ... wódki i zakąsek! Zuchwali złodzieje popsuli tym samym przygotowywaną uroczystość, która miała być ukoronowaniem jesiennej rundy w wykonaniu zespołu. Z pomieszczeń klubowych wyniesiono... 40 butelek wódki oraz 6 kilogramów kiełbasy! Policja częściowo stanęła na wysokości zadania - złapała rabusiów...z tym, że ci zdążyli już w międzyczasie skonsumować swój łup. Uroczystości zakończenia rundy nie odbyły się...

Niecodzienne pobicie
Bośniacki arbiter musi się tłumaczyć z ... pobicia piłkarza w czasie spotkania piłkarskiego. Do zdarzenia doszło w spotkaniu Pucharu Bośni i Hercegowiny w którym na przeciw siebie stanęł drużyny FC Sarajewo oraz Żeljeznicara. ęłęóNa początku drugiej połowy sędzia Dusko Pekija odgwizdał faul przeciw drużynie Sarajewa i potem, ku ogólnemu zdumieniu, uderzył pięścią zawodnika, który najbardziej protestował. Trafiony w podbródek piłkarz stracił przytomność na kilka minut. Krewkiemu rozjemcy grozi roczna dyskwalifikacja, choć decyzja co do jego dalszych losów jeszcze nie zapadła.

Trening
Jak donoszą media polskie i niemieckie grupy chuliganów już trenują przed zbliżającymi się wielkimi krokami finałami piłkarskich mistrzostw świata. Jeden z takich treningów został przez policję namierzony i przerwany. Wszystko działo się w lesie pod Briesen - 20 kilometrów od Frankfurtu, gdzie spotkała się około 100 osobowa grupa pseudokibiców z Polski i Niemiec. Nazwiska naszych  rodaków zostały póki co zapisane w specjalnej bazie danych przez co nie będą oni mogli przekroczyć granic naszego państwa w trakcie trwania Mundialu.

Nieplanowany wydatek
Ze zdziwieniem przyjęli piłakrze Cracovii Kraków informację jakoby zgodzili się pokryć część kosztów wyjazdu na obóz przygotowawczy do wiosennej rundy Orange Ekstraklasy. Tak twierdzi prezes zespołu, który otrzymał takie zapewnienie od szkoleniowca Wojciecha Stawowego.



Daleka podróż
Takie rzeczy możliwe są tylko w Rosji. 19 tysięcy kilometrów - tyle będą musieli przelecieć niektórzy przedstawiciele tamtejszej ligi by rozegrać swe ligowe potyczki. Wszystko za sprawą zespołu Łucz-Energiji Władywostok, który właśnie wywalczył awans do rosyjskiej ekstraklasy! ęłęóWładywostok leży w najbardziej na południowy wschód odległej części Rosji, bezpośrednio nad Morzem Japońskim, stąd do północnokoreańskiej granicy jest kilkadziesiąt kilometrów. Za to do stolicy kraju Moskwy, bagatela... 9000, uwzględniając rzecz jasna siedmiogodzinną zmianę czasu! Co prawda nikt nie musi jechać przez tydzień koleją transsyberyjską na stadion Dynamo, ale i zwykła podróż samolotem z Moskwy trwa prawie 9 godzin. Najdłuższa podróż czeka jednak zespół Zenit St. Petersburg, bo 9635 kilometrów samolotem w jedną stronę, potem 90 minut gry w piłkę i 9635 kilometrów samolotem z powrotem! To się opłaca właściwie tylko w przypadku zwycięstwa. Naturalnie drużyna Łucz-Energija miała też w drugiej lidze przeciwników z odległych miejscowości, jednak w rosyjskiej ekstraklasie piętrzą się przede wszystkim kluby z zachodnioeuropejskich centrów. Mowa choćby o CSKA, Lokomotiwie, Spartaku, FK, Torpedo, Dynamo - tych sześć klubów pochodzi z Moskwy. Nawet graczy z Tomska, który leży wyraźnie za Uralem w Syberii, czeka do pokonania 5000 km, by mogli wystąpić gościnnie we Władywostoku. - Jest pewien problem - przyznaje Georgij Cherdanzew, rzecznik Ligi Premiera i dodaje: - No ale Władywostok to w końcu część Rosji.

Powrót weterana
Była gwiazda Milanu, swego czasu najlepszy piłkarz świata George Weah po przegranych wyborach prezydenckich w Liberii powrócił na boisko! Strzelił jedyną bramkę dla Reprezentacji Afryki w towarzyskim (przegranym 1:3) spotkaniu z Reprezentacją Europy. Spotkanie odbyło się w Johannesburgu. Bramki dla naszego kontynentu zdobyli Włoch Roberto di Matteo (dwie) oraz Bułgar Christo Stoiczkov. Przypomnijmy, że Weah przegrał w listopadzie rywalizację w wyborach prezydenckich i tym samym pierwszą kobietą-prezydentem w Afryce została Ellen Johnson-Sirleaf.

Kaski Wermachtu
Wielką popularnością w Holandii cieszą się kaski Wermachtu jakie jedna z tamtejszych firm produkuje dla kibiców na najbliższe mistrzostwa globu w Niemczech. Hełmy, wzorowane na tych jakie na swoich głowach nosili żołnierze niemieckiej armii podczas II wojny światowej są lekkie, zrobione z pomarańczowego plastiku i kosztują 4,95 euro. Dodatkowo na hełmach znajdują się również napisy boczne, jak np. "Naprzód, Holandio, naprzód" lub "Atak!". "ęłęóHełmy nie niosą żadnego politycznego przesłania - tłumaczy Weno Geerts, szef firmy Free Time Products, która sprzedaje repliki hełmów. - Żartujemy z naszych rywali Niemców dokładnie tak samo jak oni z nas - dodaje. Inaczej na całą sprawę patrzą jednak nie tylko Niemcy ale również przedstawiciele holenderskiej federacji piłkarskiej. "ęłęóTen żart nie ma nic wspólnego z duchem turniejów futbolowych. Jest płaski i mało pomysłowy" - nie kryje oburzenia rzecznik holenderskiego związku piłkarskiego, Frank Huizinga.


Autor: Marek Iwaniszyn



Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie tekstów czy grafiki jest zabronione!
Copyright: @-SPORT - 2006 - magazyn sportowy.

<< poprzednia | spis treści | następna >>