|
START
Wokół piłki
Premier
- trenerem
Znany
z zamiłowania do piłki nożnej były szef rządu węgierskiego - Viktor Orban prowadzi
drugoligowy zespół Felcsut. Posiadający licencję trenerską polityk zastąpił na
ławece zdymisjonowanego Laszli Nagy'ego. Jednak było to pierwsze i
ostatnie spotkanie w tej roli albowiem po tej kolejce rozpoczęła się zimowa
przerwa, a na wiosnę sam zainteresowany będzie musiał skupić się na ...
wyborach do parlamentu krajowego...
Straszna
kradzież
Piłkarze
i działacze klubu Sportowego Rasel Dygowo zostali okradzieni z ... wódki i
zakąsek! Zuchwali złodzieje popsuli tym samym przygotowywaną uroczystość, która
miała być ukoronowaniem jesiennej rundy w wykonaniu zespołu. Z pomieszczeń
klubowych wyniesiono... 40 butelek wódki oraz 6 kilogramów kiełbasy! Policja
częściowo stanęła na wysokości zadania - złapała rabusiów...z tym, że ci
zdążyli już w międzyczasie skonsumować swój łup. Uroczystości zakończenia rundy
nie odbyły się...
Niecodzienne
pobicie
Bośniacki
arbiter musi się tłumaczyć z ... pobicia piłkarza w czasie spotkania
piłkarskiego. Do zdarzenia doszło w spotkaniu Pucharu Bośni i Hercegowiny w
którym na przeciw siebie stanęł drużyny FC Sarajewo oraz Żeljeznicara. ęłęóNa początku drugiej połowy sędzia
Dusko Pekija odgwizdał faul przeciw drużynie Sarajewa i potem, ku
ogólnemu zdumieniu, uderzył pięścią zawodnika, który najbardziej protestował. Trafiony
w podbródek piłkarz stracił przytomność na kilka minut. Krewkiemu rozjemcy
grozi roczna dyskwalifikacja, choć decyzja co do jego dalszych losów jeszcze
nie zapadła.
Trening
Jak
donoszą media polskie i niemieckie grupy chuliganów już trenują przed zbliżającymi
się wielkimi krokami finałami piłkarskich mistrzostw świata. Jeden z takich
treningów został przez policję namierzony i przerwany. Wszystko działo się w
lesie pod Briesen - 20 kilometrów od Frankfurtu, gdzie spotkała się około 100
osobowa grupa pseudokibiców z Polski i Niemiec. Nazwiska naszych rodaków zostały póki co zapisane w
specjalnej bazie danych przez co nie będą oni mogli przekroczyć granic naszego
państwa w trakcie trwania Mundialu.
Nieplanowany
wydatek
Ze
zdziwieniem przyjęli piłakrze Cracovii Kraków informację jakoby zgodzili się
pokryć część kosztów wyjazdu na obóz przygotowawczy do wiosennej rundy Orange
Ekstraklasy. Tak twierdzi prezes zespołu, który otrzymał takie zapewnienie od
szkoleniowca Wojciecha Stawowego.
|
|
Daleka
podróż
Takie
rzeczy możliwe są tylko w Rosji. 19 tysięcy kilometrów - tyle będą musieli
przelecieć niektórzy przedstawiciele tamtejszej ligi by rozegrać swe ligowe
potyczki. Wszystko za sprawą zespołu Łucz-Energiji Władywostok, który właśnie
wywalczył awans do rosyjskiej ekstraklasy! ęłęóWładywostok leży w najbardziej na południowy wschód
odległej części Rosji, bezpośrednio nad Morzem Japońskim, stąd do
północnokoreańskiej granicy jest kilkadziesiąt kilometrów. Za to do stolicy
kraju Moskwy, bagatela... 9000, uwzględniając rzecz jasna siedmiogodzinną
zmianę czasu! Co prawda nikt nie musi jechać przez tydzień koleją
transsyberyjską na stadion Dynamo, ale i zwykła podróż samolotem z Moskwy trwa
prawie 9 godzin. Najdłuższa podróż czeka jednak zespół Zenit St. Petersburg, bo
9635 kilometrów samolotem w jedną stronę, potem 90 minut gry w piłkę i 9635
kilometrów samolotem z powrotem! To się opłaca właściwie tylko w przypadku
zwycięstwa. Naturalnie drużyna Łucz-Energija miała też w drugiej lidze
przeciwników z odległych miejscowości, jednak w rosyjskiej ekstraklasie piętrzą
się przede wszystkim kluby z zachodnioeuropejskich centrów. Mowa choćby o CSKA,
Lokomotiwie, Spartaku, FK, Torpedo, Dynamo - tych sześć klubów pochodzi z
Moskwy. Nawet graczy z Tomska, który leży wyraźnie za Uralem w Syberii, czeka
do pokonania 5000 km, by mogli wystąpić gościnnie we Władywostoku. - Jest
pewien problem - przyznaje Georgij Cherdanzew, rzecznik Ligi Premiera i
dodaje: - No ale Władywostok to w końcu część Rosji.
Powrót
weterana
Była
gwiazda Milanu, swego czasu najlepszy piłkarz świata George Weah po
przegranych wyborach prezydenckich w Liberii powrócił na boisko! Strzelił
jedyną bramkę dla Reprezentacji Afryki w towarzyskim (przegranym 1:3) spotkaniu
z Reprezentacją Europy. Spotkanie odbyło się w Johannesburgu. Bramki dla
naszego kontynentu zdobyli Włoch Roberto di Matteo (dwie) oraz Bułgar
Christo Stoiczkov. Przypomnijmy, że Weah przegrał w listopadzie
rywalizację w wyborach prezydenckich i tym samym pierwszą kobietą-prezydentem w
Afryce została Ellen Johnson-Sirleaf.
Kaski
Wermachtu
Wielką
popularnością w Holandii cieszą się kaski Wermachtu jakie jedna z tamtejszych
firm produkuje dla kibiców na najbliższe mistrzostwa globu w Niemczech. Hełmy,
wzorowane na tych jakie na swoich głowach nosili żołnierze niemieckiej armii
podczas II wojny światowej są lekkie, zrobione z pomarańczowego plastiku i
kosztują 4,95 euro. Dodatkowo na hełmach znajdują się również napisy boczne,
jak np. "Naprzód, Holandio, naprzód" lub "Atak!". "ęłęóHełmy nie niosą żadnego
politycznego przesłania - tłumaczy Weno Geerts, szef firmy Free Time
Products, która sprzedaje repliki hełmów. - Żartujemy z naszych rywali Niemców
dokładnie tak samo jak oni z nas - dodaje. Inaczej na całą sprawę patrzą jednak
nie tylko Niemcy ale również przedstawiciele holenderskiej federacji
piłkarskiej. "ęłęóTen żart
nie ma nic wspólnego z duchem turniejów futbolowych. Jest płaski i mało
pomysłowy" - nie kryje oburzenia rzecznik holenderskiego związku
piłkarskiego, Frank Huizinga.
Autor: Marek Iwaniszyn
| |