:: Tygrys
Tygrysie, błysku w g±szczach mroku:
Jakiemuż nieziemskiemu oku
Przy¶niło się, że noc roz¶wietli
Skupiona groza twej symetrii?
Jakaż to otchłań nieb odległa
Ogień w Ľrenicach twych zażegła?
Czyje to skrzydła, czyje dłonie
Wznieciły to, co w tobie płonie?
Sk±d prężna krew, co życie wwierca
W skręcony supeł twego serca?
Czemu w nim straszne tętno bije?
Czyje w tym moce? Kunszty czyje?
Jakim to młotem kuł zajadle
Twój mózg, na jakim kładł kowadle
Z jakich palenisk go wyjmował
Cęgami wszechpotężny kowal?
Gdy rój gwiazd ciskał swe włócznie
Na ziemię, łzami wilż±c jutrznię,
Czy się swym dziełem Ten nie strwożył,
Kto Jagnię lecz i ciebie stworzył
Tygrysie, błysku w g±szczach mroku:
W jakim to nie¶miertelnym oku
¦miał wszcz±ć się sen, że noc roz¶wietli
Skupiona groza twej symetrii?
- William Blake (tłumaczył Stanisław Barańczak)
|