:: Purpurowe wiolonczele
[wiersz pochodzi z Almanachu Poezji ART]
Samotność można w tonie wiolonczeli zamknąć,
I w gładkim poemacie, i w księżyca pełni.
Dopóki nad mą głową nie zapadła klamka,
Dopóki rzewnych marzeń nie zamknęli w ziemi.
Samotność można w tony wiolonczeli oblec,
I w nieme barwy płócien, i w mętne symbole;
A śmierć – w żałobne kiry i kurhanu kopiec,
A życie w najzwyklejszą czasu parabolę.
Dziewczyna przy fontannie, deszczem obsypana
Kropel wody jak śniegiem albo ogniem smoczym
Przed własnym nędznym cieniem pada na kolana,
Nim miłość – stara suka – wypali jej oczy.
Mój marny byt z Wilsonem to koszmar dla oczu –
Ale on jest w czarownym tonie wiolonczeli!
Człowieku, ty patrz tylko, słuchaj, myśl i poczuj;
W świątyni tajnych głosów – myśmy nieśmiertelni!
- Joanna Treder
|