:: Bezprzyczyna
Krok, a kroki coraz cichsze,
gdy mijamy się w kościele.
Dłoń, a dłonie nie są bliższe.
Nasze plany starte, przyszłe,
bo ja w ciebie już nie wierzę.
Krok, a kroki coraz cichsze.
List, a w liście pustkę wyślę,
pustka teraz znaczy wiele.
Dłoń, a dłonie nie są bliższe.
Czasem jeszcze może wyśnię,
chwile, z antychwilą zmielę.
Krok, a kroki coraz cichsze.
Przycisk stop, ten przycisk wcisnę,
kiedy ruszę co niedzielę.
Dłoń, a dłonie nie są bliższe.
Bóg, do boga teraz przyschnę,
z tobą nocy nie podzielę.
Krok a kroki coraz cichsze.
Dłoń a dłonie nie są bliższe.
- Quimeen
|