:: Smętarz
Jesień. Wiatr liści szary papier
wtrąca przechodniom między słowa.
Deszcz blizny na wpół starte drapie,
ludzie zaś grzebią dziś przy grobach.
Myją im tafle ciut nadżarte,
zdobią w igliwia starty szafir:
jakby stroili je na tańce
lub do trumiennej fotografii.
Nie widzę w płytach przyszłych znaczeń.
Ukryć nie umiem kwaśnej miny.
Każdy z mych niepoczutych płaczy
jest jak przyznanie się do winy.
Niech was nie zmyli płomień świecy;
nie łamcie w górze rąk nade mną!
Nie lubię zmarłych, bo mnie męczy
moja prywatna w nich śmiertelność.
[XI 2005]
- Michał "UnionJack" Krotoszyński
|