Postacie filmowe

 

Bohater: Frank Martin
Płeć: mężczyzna
Wzrost: ok 180 cm
Odtwórca postaci: Jason Statham

Filmy: "Transporter", "Transporter 2"

Znaki szczególne: brak
Zawód: kurier

 

Tajemniczy, enigmatyczny, twardy gość. Zdaje się skrywać jakąś tajemnicę. Przede wszystkim jednak facet z klasą, w dodatku jeżdżący dobrym samochodem o którego dba lepiej niż większość mężów dba o swoje żony. Taki jest Frank - były dowódca oddziałów służb specjalnych. Obecnie na emeryturze. Zbrzydło mu wykonywanie czyichś rozkazów i obecnie pracuje na własny rachunek. Jest.... kierowcą, lub może lepiej pasuje do niego określenie kuriera, który przewozi cenne pakunki dla ludzi, którzy delikatnie mówiąc mają problemy z prawem.

Ten spokój Martina urzeka. Robią wrażenie również jego proste zasady, których stara się przestrzegać. Pierwsza z nich brzmi: nigdy nie zmieniaj warunków umowy. Logiczne, mimo, iż Frank wykonuje w zasadzie prostą pracę, to jednak obraca się w kręgu niebezpiecznych osób. A niejedna z nich na pewno chciała zrobić Martina w balona. Reguła nr dwa to: żadnych nazwisk. Lepiej pozostać anonimowym o ile to możliwe. Najlepiej też nie wiedzieć dla kogo się pracuje. Nikt nie lubi być obarczony jarzmem cudzych wyrzutów sumienia, lub wiedzieć o jakichkolwiek porachunkach. "Co złego to nie ja" zdaje się mówić Frank, którego zadanie jest proste: przewieźć paczkę X z punktu A do punktu B. Trzecia reguła wydaje się najważniejsza, ale i najtrudniejsza w zrealizowaniu, mówi ona: nigdy nie zaglądaj do przesyłki. No tak, łatwo powiedzieć. Co jednak wtedy, gdy przesyłka się rusza i próbuje uciec z auta? Trzeba zobaczyć co jest w środku.

Frank ma jednak dobre serce, być może właśnie po to stworzył sobie te reguły. Gdy widzi czyjeś cierpienie, na które ktoś nie zasługuje, to stara się tej osobie pomóc. W pierwszej części jego przygód poznaje piękną kobietę Lai, której niestety ulega i dlatego zmuszony jest wybrnąć z bardzo trudnego położenia w jakim się znalazł. W drugiej części jego przekleństwem jest to, że zaprzyjaźnia się z chłopcem, którego zawozi i odwozi do szkoły. Właśnie poprzez składanie dziwnych obietnic i dobroć serca Martin decyduje się dobrowolnie wmieszać w sam środek mającej się rozpętać zawieruchy. Źli panowie chcą otruć innych złych panów, którzy jednak mają to szczęście mieć piękne żony i miłych synków, którym trudno się oprzeć.

Jest jeszcze coś co trzeba wiedzieć o Franku Martinie. Jak przystało na żołnierza służb specjalnych, jest wyśmienitym wojownikiem. Sztuki walki, władanie bronią białą i palną to dla Franka małe piwo. Rozkłada przeciwników jak mu się tylko podoba. Jest pomysłowy, szybki i zwinny. Nie przeszkadza mu, że wokół niego stoi dwudziestu rozwścieczonych facetów, gotowych go zabić. Spokojnie, poradzi sobie. Gdy jednak sytuacja robi się zbyt trudna trzeba się szybko zwijać. Martin to rozumie, dlatego, chyba jeździł "Taxi", bo triki szybkiej jazdy po mieście nie mają przed nim tajemnic. Wjedzie w każdą uliczkę, minie każda przeszkodę, jeżeli trzeba to zjedzie i z mostu zawieszonego nad ulicą. Ba! mało tego potrafi nie wysiadając z wozu rozbroić bombę, a policja może sobie go ścigać do woli. Ceni sobie dobre samochody. Wybiera niemieckie marki, choć mieszka na początku w Riwierze francuskiej, a później przenosi się do Miami. Niestety rani uczucia wszystkich maniaków samochodowych, bo jeździ samochodami z automatyczną skrzynią biegów... no, ale w końcu na emeryturze można pozwolić sobie na odrobinę luksusu, no nie?

Chyba najsłabszą jego stroną są stosunki z kobietami. Ma tego pecha, lub jak kto woli szczęście, że kobiety go zauważają i doceniają jego styl bycia. Frank mimo, iż jest twardzielem, to zdaje się nieco tych "istot" obawiać. Zresztą na syndrom "nieśmiałka" cierpi wielu herosów, więc i Frankowi odpuszczamy.

Jakie kolejne zadanie będzie czekać na Martina? Czy poradzi sobie z kolejna przesyłką? O tym zapewne niedługo się przekonamy.
 

»Autor: Dishman