| ||||||||
|
Eureko, ja to wiem! Po sukcesie TVN-owskich "Dzieciaków z klasą", które stanowiły pierwszy po dłuszej przerwie teleturniej z udziałem dzieci, inne stacje TV wprowadziły do jesiennych ramówek programy podobnego typu: polsatowskie "Eureko, ja to wiem!" i dwójkową "Burze Mózgów". Co ciekawe, sam TVN zrezygnował z emisji "Dzieciaków z klasą", lecz krąża plotki, że program wkrótce powróci.Dzisiejszy artykuł poświęcimy produkcji "słonecznej" stacji. Pierwsze, co się rzuca w oczy, to trochę kiepska nazwa. Czy konieczne było uwzglednienie w tytule sponsora? No cóż, trzeba to znieść. Studio programu jest dość duże, z udziałem publiczności, bardzo przypomina studio "Dzieciaków..." i to nie zresztą jedyna wspólna cecha z teleturniejem TVN. Ogromny plus należy się za oprawę dzwiękową, a zwłaszcza za piosenkę tytułową ("Dzisiaj jest twój dzień") - nawet zdarzyło mi się ją trochę pomruczeć po emisji :). W programie Polsatu udział biora gimnazjaliści, w każdym odcinku wystepuje 12 nalepszych zawodników z województwa wyłonionych w eliminacjach. Dla przypomnienia dodam, że w "Dzieciakach z klasą" występowali 4- i 5-klasiści, co wskazywałoby, że w "Eureko..." poziom uczestników będzie wyższy, a pytania trudniejsze. Nic bardziej mylnego - pytania są bardzo proste. Sam praktycznie znałem odpowiedzi na wszystkie (w "DzK" na wiele z nich odpowiedzieć nie umiałem), a uczestnicy często nie umieją udzielić odpowiedzi nawet na pytanie z dziedzin, których właśnie uczą się w szkole. Jeśli to mają być najmądrzejsze dzieci w Polsce, to ja boję się o naszą przyszłość. Prowadzącą program jest Ewa Gawryluk. Prezentuje się nienajgorzej, lecz widać, że naśladuje Martynę Wojciechowską ubiorem, stylem prowadzenia itp. Jednak w przeciwieństwie do Wojciechowskiej nie popełnia tak wielu błedów, jak to miała w zwyczaju p. Martyna, np. po odpowiedzi na pytanie przyznała graczowi punkt, ale po ukończeniu serii pytań punkt został anulowany, bo uczestnik odpowiedział źle. Polsat przebił także TVN nagrodami, w "DzK" zwycięzca całej edycji wygrywał laptopa, a w Eureko już po zwycięstwie jednego etapu dostaje się to urządzenie. Poza tym fundacja Eureko ufundowała zwycięzcy całej edycji wysokie stypedium (500 tysięcy złotych!). Inna sprawa to pytanie, co taki gimnazjalista zrobi z taką furą kasy? A więc przejdźmy do podsumowania tego krótkiego tekstu. "Eureko..." to nic innego jak niezbyt udana kopia "Dzieciaków z klasą" z olbrzymie wysoką nagrodą. Ogólnie nic ciekawego, jak cała jesienna ramówka telewizji Zygmunta Solorza.
Kamio | |||||||
|
| ||||||||