Zwykły, szary...
/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/
Był zwykły, szary...
Chodził pomiędzy ulicami oglądając ludzi. Nikt nie zwracał na
niego uwagi...
Zobaczył kobietę. Chodziła po ulicy, szukała pieniędzy na
chodniku. Jej ubranie było obszarpane. Co jakiś czas zatrzymywała jakiegoś
człowieka, prosząc go o pieniądze na chleb. Każdy ma
chwilę przystawał, ale nikt jej nic nie dał. A ona była głodna. Chciała tylko
jedno, tylko trochę jedzenia, dla siebie, dla swoich dzieci. Miała dwójkę
dzieci, miała też męża, ale ten ją opuścił, Bóg go wziął pod swoje opiekuńcze
skrzydła, taką miała nadzieję. Łudziła się, że Bóg istnieje, łudziła się, że
poddaje ją wielkiej próbie. To dlatego nie ma
jedzenia, dlatego jej dzieci chodzą głodne, dlatego wszyscy się od niej
odwracają. Dlaczego? Bo Bóg ją kocha...
Zobaczył dziecko biegające bezmyślnie za psem. Przewróciło się.
Pies odwrócił się, podszedł do płaczącego chłopca, polizał go po twarzy.
Chłopiec się uśmiechnął przez łzy. Kolano mu krwawiło. Ale nie obchodziło go
jego kolano, obchodził go ten pies, jego największy przyjaciel, ten, który
zawsze jest przy nim. Kochał psa, a pies kochał jego. Podbiegli rodzice,
zobaczyli płaczącego chłopca, a obok niego psa. Zobaczyli krwawiące kolano.
Wzięli dziecko i jego ukochane zwierzę do domu. Następnego dnia miała miejsce
egzekucja psa, dziecko nie potrafiło im wyjaśnić, że piesek mu pomógł. Nie
umiało mówić. Ten dzień chłopiec zapamiętał do końca życia, stracił wiarę w
ludzi. Bo ludzie to tylko zwierzęta. Niemyślące...
Zobaczył mężczyznę, który gwałci kobietę. Ona krzyczy, ale nikt
jej nie słyszy, albo tylko udaje, że nie słyszy. On jest kochającym mężem i
ojcem. Wychował dwójkę dzieci, nigdy nie znęcał się nad żoną. Dzieci były dla
niego wszystkim. Oczkiem w głowie tatusia. Swoją żonę traktował jak boginię, co
miesiąc kupował jej kwiaty, na wszystkie święta kupował jej biżuterię. Podobnie
rozpieszczał dzieci. Nikt nie wiedział o jego drugiej stronie, wiedział, że
żona nie może już uprawiać seksu, nie chciał też chodzić do burdelu,
wolał znaleźć jakąś dziewczynę na ulicy i ją zgwałcić...
Zobaczył gwałconą kobietę, która wciąż krzyczała, ale nikt jej
nie słyszał, bądź udawał, że nie słyszy. Niedawno rzuciła chłopaka, bo
mężczyźni szybko się jej nudzili. Zawsze chodziła w krótkich sukienkach, w
dużych dekoltach, na szpilkach. Lubiła sobie mężczyzn owijać wokół palca,
wykorzystywać ich a potem rzucać. To było jej hobby. Jej rozrywka. Jej sposób
na życie. Chociaż wyglądała jak dwudziestolatka to nie skończyła jeszcze 16
roku życia. Sama siebie uważała za dorosłą, dojrzałą. Lubiła przygody, tej
chyba nigdy nie zapomni...
On był zwykły. Był zwykłym, szarym dniem...
/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/
„Czuję się wśród ludzi,
jak z kamerą wśród zwierząt.”
/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/
PS. Słuchałem Libera i Gigi D’agostino.
/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/
czyli
Lance ”Casper”
Deathunter
/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/
kontakt:
e-mail: lcd_88@interia.pl