|
Krillin:
Mala rzecz na poczatek - Najlepiej jakby Qn`ik
napisal we wstepie ze tradycja pisania maili o artach w tym magu umarla
i niemalze wszystkie opinie przesypuja sie na forum. W innym wypadku
jesli trafi sie jakis sensowny debiut to szybko zniecheci sie brakiem
reakcji choc na tymze forum bedzie czczony. To tyle, a ponizej moj
textwalker:
A JA KOCHAM POLSKĘ (Iro) - Nie poruszyl mnoie szczegolnie ale tez nie
odrzucil. Ogolnie niezla rzecz i mozna przeczytac. Duzyplus za cytaty z
piosenek :).
AM 70 - peryskop (Jędrzej IV Śniady) - Troszke slabiej niz ostatnio
ale pomysl i tak przyjmuje sie swietnie. Niestety przywaolanych
fragmentow jest zbyt malo!
BIAŁE KWIATY (Forever Autumn) - Jesli ktos sie dobrze przyjrzy to
zobaczy olbrzymie zbieznosci miedzy tym tekstem a "Stoi i Placze".
Wlasciwie myslalem z poczatku ze to jedna z tych oldschoolowych historii
z cyklu "ona i on" ale od polowy zmienil
sie klimat. Tekst nawet dobry, polecam.
Ciemność (Dhampirzyca Chaosu) - "Ale ja jestem wyjatkowa i
tajemnicza! I nie dbam o wasze opinie, bo to brzmi tak
buntowniczo!".
CZTERY STRONY ŚWIATA (Pierwiastek) - To jego debiut? Swietny tekst.
Czas to pieniądz (zabójca) - Zabojca trzyma poziom. Coraz bardziej
lubie jego arty.
Czymże jest życie? (Juman) - "Na początek może mały wstęp by
się należał. Jest to mój pierwszy tekst do Action Mag’u (Mag’a
???). Lecz natychmiast pragnę sprostować, że nie pierwszy w moim życiu.
Lubię pisać, choć część z was na pewno sądzi, że wychodzi mi to
nieudolnie". Bo tutaj to sa takie fenomeny ze potrafimy kogos
ocenic juz w pierwszysch trzech zdaniach jego debiutu :).
Druga twarz? (Dhampirzyca Chaosu) - Ja tez mam dwie, ale obie sa
identyczne :).
Dwa, czyli rzecz o poświęceniu i egoizmie (Adrael, dawniej Luke) -
Tekscidlo nienajgorsze. Wlasciwie to niezle :).
...I tej polski nienawidzę (Iro) - No jak babcie kocham kolo pisze o
mnie :). Jak juz ktoras z dwoch czesci jego artow miala byc wyrozniona
to stawialbym na ta wlasnie. Z drugiej strony autorowi brakuje jakiejs
takiej zadziornosci ktora uczynilaby tekst bardziej urozmaiconym.
Ja (Dhampirzyca Chaosu) - No dobra, bez urazy! Portret `psychologiczny`
Dhampirzycy: Dziwczyna max 16 lat, ktora gdyby byla w zalobie to i tak
nie musialaby wyrzucac z szafy zadnych ciuchow. Ma plecak kostke lub
podobny i uczepione do niego naszywki
`Slayer` czy czegos takiego. Nosi glany lub trampki, kocha tolkiena i
nie lubi Harrego Pottera, a slowa krytyki pod jej adresem utwierdzaja ja
tylko w jej "pozytywnej innosci". Aha! I jeszcze to - Na slowa
Krilla wymeczone na forum odpisuje zazwyczaj "Nie znasz mnie i nie
interesuje mnie twoje zdanie, wkrotce skoncze 17 lat, a mi sie nie
podobal twoj art xxx".
Knockin' on heaven's door (Jędrzej IV Śniady) - Jedrzej zablysnal
pomyslem na dobry tekst religijny. Art polecam bo jest ciekawy i
zgrabnie napisany.
Migawki (Tuxedo) - No to teraz cos dziwnego... Tekst by mi sie spodobal
gdyby nie napisal go Tuxedo :). Ziomus musisz powalczyc troche nad
tekstem, bo ludzie o mangowych ksywkach musza trzymac poziom ;P.
Miłość (Juman) - Zgine za te opinie, ale ja naprawde LUBIE czytac
takie teksty i to na takim wlasnie poziomie :).
O WYBRYKU CD-ACTIONA (M. Chmielewski) - bardzo fajny i cieply tekst. I
pozdrowienia dla autora bo spotkalo mnie mile zaskoczenie :).
Na co to komu... (Gravedigger) - "Czym tak naprawdę jest świat?
Dokąd zmierza? Po co Bóg go stworzył(wersja dla wierzących)? Czy
kiedyś człowiek odnajdzie sens życia? ". Jak ja nie cierpie
rozprawek...
Nowy, wspaniały świat (zabójca) - Art sredni, ale autorowi polecam
"30 sekund" O.S.T.R.
Przemyślenia z cmentarza (BaDi) - Jak widac mozna bylo napisac
"Noc zywych trupow" w inny sposob :).
Suicide (forever Autumn) - Autor dlugo juz tworzyc nie bedzie skoro
wciaz zabija bohaterow swoich tekstow. Poza tym "Suicide" by
Ijon Tichy byl o niebo lepsza.
Taka jest prawda! (monika) - Nie napisze za duzo bo od tla lzawia mi
oczy. Tekst to kwintesencja chaosu :).
UNION SAM W DOMU (Michał "UnionJack" Krotoszyński) - Union
wrocil i wymiata. Wszelkie komentarze sa zbedne.
CRAWLING MY SKIN (Anomaly) - Jak dla mnie
tekstu numeru. W zasadzie tekstow Anomaly`ego nie czytam bo sa cholernie
dlugie :D. Tym razem zrobilem wyjatek i chyba nadrobie zaleglosci.
Brawo.
Dziadek
Mróz:
"Ciemność"
Dhampirzyca Chaosu - tekstowi brakuje... jednej, naprawdę jednej
rzeczy... spróbujcie... zastanówcie się... jakiej... rzeczy
brakuje... by ten tekst... stał się... naprawdę mroczny... Tylko...
ten soundtrack... to nie to... ach, nie to...
Bardzo śmieszne rzeczy napisała, warto zajrzeć.
"Polemika w Cieniu Cyprysów"
Pewien Gość - uniki i uniki, wykręcanie kotu ogona i masa sztuczek służących
ukryciu tego że nie ma racji. Nawet nie bardzo jest co komentować, bo
Pewien Gość nie raczył w tym tekście napisać niczego nowego.
"UNION SAM W DOMU"
Union Jack - co akapit to parsknięcie:). Świetne.
LCD:
Ciemność jest tekstem co najmniej dziwnym.
Ciemność powtarza się w prawie każdym zdaniu. Ciemność przypomniała
mi moje pierwsze teksty, z których nie byłem zadowolony. Ciemność...
I skąd w takim poważnym, mhrocznym tekście wzięła się taka
playlista i emoticon?!
military:
Ciemność - Dhampirzyca Chaosu the Mroczna i Posępna - autorka
pewnie zaczyna się żegnać kiedy widzi latarkę. Myślałem, że okres
takiej NUDNEJ grafomanii już w AM się skończył (bo okres radosnego
grafomaństwa... no cóż... O.Ż.W.!!!!).
Dzień vs. Noc vs. Mechagodzilla - Dampirzyca ponownie - sorry, ale ja,
jako stworzenie Chaosu, nie potrafię na trzeźwo i z powagą... A w ogóle
czy selekcjoner spał kiedy czytał ten tekst?
Ja - Dhampirzyca - czytając poprzednie teksty, na początkowe pytanie
"Ja- to znaczy kto? Kim ja jestem?" potrafiłem już
odpowiedzieć - jesteś Stworzeniem Chaosu! I dzięki temu nie musiałem
czytać dalej. Uf.
Zemsta jest słodka - no zgadnijcie kto... - na soundtracku Evanescence
i The Rasmus?! A ja myślałem że jakieś Necrocannibalistic Vomitorium,
albo chociaż Wyrzygani z Macicy... A to pogrubienie tytułu to pewnie
dlatego, że autorka wielkimi literami zatytułowała tekst, zgadza się?
publo:
"O wybryku CD-Actiona" (Michał Chmielewski) - dobrze się
czyta przede wszystkim dzięki czytelnemu layoutowi! Art napisany w sposób
bardzo przystępny, co jest jego kolejnym plusem. Nic tutaj byłemu
ericowi_wu nie zarzuce ;). Fajnie się czytało, to najważniejsze..
"Czas to pieniądz" (zabójca) - kurcze, świętą prawdę żeś
zabójco napisał. Chyba mam jednak więcej czasu od Ciebie, ale czasami
jednak wracam do tych myśli, jakby to było fajnie beztrosko sobie
odpocząć, nie myśląc o problemach..
"Crawling in my skin" (aNomaLy) - czytałem ten tekst późnym
wieczorem, może dlatego zrobił na mnie tak kolosalne wrażenie. Po
przeczytaniu jakoś momentalnie nasuneło mi się pewne opowiadanie, które
mogliśmy (niestety) przeczytać w wakacje 2004 roku w kąciku
"Opowiadania". Ale nie, nie - nie zamierzam porównywać tych
dwóch tekstów, ani nic z tych rzeczy - po prostu gdy skończyłem
czytać dzieło aNomaLy'ego automatycznie przypomniał mi się Sakechan.
Czytało się genialnie - i w sumie dobrze, że trafiło do puli głównej.
Gdyby Opowiadania były jeszcze w AM i ten tekst tam by wylądował to
raczej bym do niego nie dotarł.. Dobra robota, dobry tekst - pisz
dalej!! :)
MCH:
A więc.
Pierwsze primo - przy czytaniu 72. ogarnęło mnie zadziwiająco
realistyczne deja-vu. Bo kilka tekstów czytałem już wcześniej (bodaj
jeden Anormalnego, jeden Krilla, Badiego...). Mówiąc wprost - łats de
fakin gołinon?
A mówiąc AM 72, myślę - Krillan, Anormalny, Union Jack, IV Śniady
(dziad jeden wyprzedził mnie z pomysłem;)), Zabójca, Tuxedo i litościwie
Pewien Gość. Stała ekipa wyrobiła normę ładnie i ślicznie.
Reszta prac, poza właściwościami leczniczymi - po skończeniu ich
lektury ból głowy minął, były po prostu, nie mogąc znaleźć
lepszego określenia, NUDNE. Kolega Sato mógłby czasami się zastanowić
nad czym właściwie pisze, bo, wierz mi, kolego, to wpływa pozytywnie
na jakość.
Potem niejaka Monika z tekstem o - przede wszystkim - porażająco pięknym
layoucie (trochę ironii). Sam tekst pozostawię w stanie, jakim
znajduje się obecenie - mierny, nu<zieeew...>dny. Potem jej iście
trafne spostrzeżenie o samotnych tekściarzach, oparte o lirykę K44.
Na koniec koleżanka prosi o inteligentny diss. Ciekawe, czy ten jest w
stanie ją zaspokoić...
Gravedigger - chłopak o spojrzeniu na świat przez ciemne oklary. Może
autor chciał coś przekazać w swoim tekście, zmusić do myślenia.
Szkoda że mu nie wyszło. No i te peesy, w których Grave przyznaje, że
a) nie zna się na HTMLu, b) tekst nie grzeszy oryginalnością, c)
pisze tylko pod natchnieniem, więc nie prędko przeczytamy go znów. Co
do ostatniego punktu - nie spiesz się, chłopie. Wypij kakao czy coś,
ale pisanie zostaw komu innemu.
Pióro Jumana zasłynęło w mojej głowie jako czempion pisania rzeczy
oczywistych. Ale sam styl, czyli magnes na czytelnika, jest pozytywny,
łatwy do strawienia.
Dhampirzyca Chaosu natomiast została ładnie podsumowana wyżej (hi,
Krill). Dziewczyna zbyt mocno przykłada uwagę do pokazania osobistych
odczuć. Przy ich czytaniu czułem się, jak Kruzoe, który po
przebudzeniu na wyspie czuł się zdezorientowany. Ulubiony fragment jej
tekstów - soundtrack. A to za mało.
Samobójstwo ForeverAutumn'a wiało schematem i po 1. linijce ostrzegł,
jak się ta historia skończy. Właściwie dla kogoś, kto wie, co
"siusajd" znaczy, wiadome to było od początku. Opowiadanie
doprawione scenariuszem wprost z masarni i pachnące melodramatyzmem
prosto z brazylijskiej telenoweli (ta dziewczyna na ławce z książką...
dżizys). A teraz paradoks - jako całość miło mi się go czytało.
Reszty komentować nie zamierzam, bo sam komentarz to jakaś pochwała,
a pozostałe teksty nawet na to nie zasłużyły. Jeszcze tylko Remember
the name jakoś się wyróżnił.
Sumując - wymienieni na początku stanowią filary tego numeru, są
jego atutem, który mimo niewielkiej ilości gniecie w ziemię resztę
tych literackich skwarek.
Cały AM wywołał u mnie ogólnie pozytywnie wrażenie, głównie dzięki
tym Panom. Robicie good job, ludzie. Kontynuujcie to!
aNomaLy:
Nowy, wspaniały
świat (zabójca) - to najlepszy tekst Zabójcy, jaki przeczytałem
ostatnimi czasy. Tylko chyba niepotrzebnie skażony polityką... Ja
poszedłbym w kierunku nieco bardziej ogólnych, egzystencjalnych rozważań
- zwłaszcza o sztucznej, plastykowej wolności, o tym, że Ci wymyśleni
ludzie sami z czasem zniszczą ten wyimaginowany świat. Że jako homo
sapiens destrukcję mamy zapisaną w DNA, że człowiek to nie
"szlachetny dzikus" tylko bezwzględny... zabójca. Wkrótce
znalazłby się pierwszy Lucyfer, pierwszy Kain, a jedynym ratunkiem dla
świata byłaby apokalipsa. Mamy w sobie skazę, a Freud miał rację -
to nie Eros, a Tanatos w nas zwycięża... Ale to tylko ja i moje
konfabulacje...
Ludzie małpy (Leniwiec) - jak
dla mnie - Twój szczyt, takie lokalne maksimum. To jest świetne.
Forma, stylistyka, wszelkie kolokwializmy - to wszystko buduje klimat i
jest dokładnie tam, gdzie być powinno. Ruszył mnie ten art po prostu.
Osobowość okraszona niebanalnym
epitetem (Wicked Sick) - żebyś Ty wiedział na ile ja podobieństw
natrafiłem podczas lektury różnych tego typu publikacji. :) A ja mówię
tak - pieprzyć schematy - może warto czasem być anormalnym, wyłamywać
się z czysto socjologicznych, mutualnych zależności. Czy sprawdza się
6, czy 7 punktów czy wszystkie 9 - żyj autentycznie, żyj jako Ty -
nie bądź pojemnikiem dla samego siebie. :) Co dla jednego jest ułomnością,
dla innego może okazać się błogosławieństwem. Sam tekst, choć z
pozoru prosty... jest wyśmienity.
ODLEGŁY BÓG
ZNÓW MNIE BŁOGOSŁAWI (Sato) - nie wszystkie akapity akceptuję,
ale to byłoby niemożliwe i nie o tym chciałem powiedzieć. What I'm
trying to say: rozumiem o czym mowa - dziś nietolerancją jest mówienie,
że istnieje w świecie Prawda pisana dużą literą... O ile kiedyś
walczono z Chrystusem, dziś staramy się go raczej wynieść na
margines, zanegować Jego istnienie, zapomnieć o Nim... Dobrześ
powiedział: "Odległy Bóg
mnie błogosławi". Społecznie aceptowalnym modelem postępowania
jest dzisiaj skrajny racjonalizm... To wyrosło jeszcze na podbudowie
pozytywizmu, a postępująca technizacja życia tylko sprzyja tej
negacji. Pisał o tym JP II...
O WYBRYKU CD-ACTIONA (M. Chmielewski)
- wreszcie taki tekst, na jaki Cię stać. Od czasu "Chciałem być"
brakowało mi takiej twórczości w AM. To co piszesz to prawda -
pierwsze arty wysyłamy z poczucia pychy... Ciekawi jesteśmy jak zostaną
skomentowane. Każdy writer musi przez to przejść. Ja - mam nadzieję
- mam to już za sobą. Ceeebula zarzucał mi pychę (słusznie) i
kompleks Edypa (niesłusznie :) ), kłóciłem się z Ghallem na pewno
po części także z poczucia pychy, z niewygody sytuacji bycia
ocenianym, traktowanym nieco z góry... Ale takie jest prawo odbiorcy.
Dziś wiem, że słowa mają dużą moc. Piszą do mnie na maila różni
ludzie, czasem (nie znając mnie) zwierzają mi się, chwalą arty, lub
bluzgają... Jestem pewien, że teraz wszelkie komentarze (obojętnie
jak ostre i w co godzące, albo z kolei pochlebne) przyjąłbym ze
spokojem... Wiem, że skoro piszę, to muszę liczyć się z reakcją, z
szufladkowaniem. Tak działa człowiek - semantyka każe mu klasyfikować...
Mam też nadzieję, że jestem bardziej pokorny w pisaniu. Zresztą
zobaczcie pierwsze arty Dhamirzycy, albo Jumana - narazie tkwią w
pozie. Następne ich teksty będą dużo lepsze. Zwłaszcza Juman budzi
moje nadzieje.
Operstwo (Chimera) - takie arty,
pozornie nie związane z przemyśleniami lubię czytać. Jak np.
"Postęp polskiej akwarystyki". Bo ciekawią mnie różne
dziedziny. Zresztą dlatego tak lubię czasopismo 'Angora'. Poza tym
taki tekst stanowi odskocznię od ciężkich (uwierzcie na słowo),
egzystencjalnych przemyśleń... :)
Tuxedo:
Nie będzie o poszczegolnych tekstach, bo te
czytalem juz dosc dawno temu, czego dowody znajdziecie w nastepnym
numerze, ale na razie o tym ciii :)
Dhampirzyca pokazala, jak NIE nalezy zaczynac w AM. ALe, jak mawial
Leszek M., najwazniejsze, jak sie konczy :) Chociaz teraz bedzie
szalenie trudno z etykietka "zbuntowanej malolaty", a w
plecaku kredki ;)
aNomaLy - to opowiadanie musi byc swietne, ale na razie jeszcze nie
mialem "czuja" na taki dlugi tekst. Nadrobie w weekend.
zabójca - na poziomie.
Luke - tez wolalbym miec nastroj do czytania, poczekamy - zobaczymy.
Juman - jak facet przestanie silic sie na gornolotne slownictwo, to moze
cos z niego byc...
Krillin - obserwuje pewien odwrot... od nieco slabszego poziomu, wiec
tlumaczcie to sobie, jak chcecie :P (albo przeczytajcie moj post wyzej
;) )
To tyle ogolnie. Pewien Gosc wykroil polemike, w ktorej ironia i zabawa
ksywka Jedrzeja zastapila rzeczowe argumenty. Szkoda.
Chcialbym rowniez zauwazyc, ze R_T_N tez wysmazyl polemike do tekstu PG.
Hm, wyglada na to, ze kolejna osoba nie zrozumiala, jakim genialnie
sarkastycznie dzielem bylo "O obywatelskich..." 8)
Jędrzej:
Na razie przeczytałem tylko piec tekstow
RTN dołączył do elitarnego grona nie rozumiejących geniuszu twórczego
PG, sam PG walnął mi odpowiedź na polemikę w formie, która kojarzyła
mi się z landryniasta blondyną (robi co może, żeby ładnie wyglądać,
wychodzi jak wychodzi, a w środku i tak zostanie pustka), Michał
Chmielewski w "O wybryku CDA" obawiam się ze prawdziwie
napisał, co stanie się ze mną za parę numerów, a Union Jacka miło
powitać z powrotem. Może jakaś kontynuacja? Union sam w Nowym Targu?
:D
Do tego tekst Moniki. Chyba go nie rozumiem. Moze samotnosc mi rozum
przeslania, ale czy to jest taki bardziej finezyjne ogloszenie
matrymionialne?
|