.:: WYRWANE Z FORUM ::.

A teraz coś zupełnie z innej beczki: AM#72. Oto przed wami najnowsze wydanie 'Wieści z forum.

Indżoj,
Korowiow

Krillin:

Mala rzecz na poczatek - Najlepiej jakby Qn`ik napisal we wstepie ze tradycja pisania maili o artach w tym magu umarla i niemalze wszystkie opinie przesypuja sie na forum. W innym wypadku jesli trafi sie jakis sensowny debiut to szybko zniecheci sie brakiem reakcji choc na tymze forum bedzie czczony. To tyle, a ponizej moj textwalker:


A JA KOCHAM POLSKĘ (Iro) - Nie poruszyl mnoie szczegolnie ale tez nie odrzucil. Ogolnie niezla rzecz i mozna przeczytac. Duzyplus za cytaty z piosenek :).

AM 70 - peryskop (Jędrzej IV Śniady) - Troszke slabiej niz ostatnio ale pomysl i tak przyjmuje sie swietnie. Niestety przywaolanych fragmentow jest zbyt malo!

BIAŁE KWIATY (Forever Autumn) - Jesli ktos sie dobrze przyjrzy to zobaczy olbrzymie zbieznosci miedzy tym tekstem a "Stoi i Placze". Wlasciwie myslalem z poczatku ze to jedna z tych oldschoolowych historii z cyklu "ona i on" ale od polowy zmienil
sie klimat. Tekst nawet dobry, polecam.

Ciemność (Dhampirzyca Chaosu) - "Ale ja jestem wyjatkowa i tajemnicza! I nie dbam o wasze opinie, bo to brzmi tak
buntowniczo!".

CZTERY STRONY ŚWIATA (Pierwiastek) - To jego debiut? Swietny tekst.

Czas to pieniądz (zabójca) - Zabojca trzyma poziom. Coraz bardziej lubie jego arty.


Czymże jest życie? (Juman) - "Na początek może mały wstęp by się należał. Jest to mój pierwszy tekst do Action Mag’u (Mag’a ???). Lecz natychmiast pragnę sprostować, że nie pierwszy w moim życiu. Lubię pisać, choć część z was na pewno sądzi, że wychodzi mi to nieudolnie". Bo tutaj to sa takie fenomeny ze potrafimy kogos ocenic juz w pierwszysch trzech zdaniach jego debiutu :).

Druga twarz? (Dhampirzyca Chaosu) - Ja tez mam dwie, ale obie sa identyczne :).

Dwa, czyli rzecz o poświęceniu i egoizmie (Adrael, dawniej Luke) - Tekscidlo nienajgorsze. Wlasciwie to niezle :).

...I tej polski nienawidzę (Iro) - No jak babcie kocham kolo pisze o mnie :). Jak juz ktoras z dwoch czesci jego artow miala byc wyrozniona to stawialbym na ta wlasnie. Z drugiej strony autorowi brakuje jakiejs takiej zadziornosci ktora uczynilaby tekst bardziej urozmaiconym.

Ja (Dhampirzyca Chaosu) - No dobra, bez urazy! Portret `psychologiczny` Dhampirzycy: Dziwczyna max 16 lat, ktora gdyby byla w zalobie to i tak nie musialaby wyrzucac z szafy zadnych ciuchow. Ma plecak kostke lub podobny i uczepione do niego naszywki
`Slayer` czy czegos takiego. Nosi glany lub trampki, kocha tolkiena i nie lubi Harrego Pottera, a slowa krytyki pod jej adresem utwierdzaja ja tylko w jej "pozytywnej innosci". Aha! I jeszcze to - Na slowa Krilla wymeczone na forum odpisuje zazwyczaj "Nie znasz mnie i nie interesuje mnie twoje zdanie, wkrotce skoncze 17 lat, a mi sie nie podobal twoj art xxx". 

Knockin' on heaven's door (Jędrzej IV Śniady) - Jedrzej zablysnal pomyslem na dobry tekst religijny. Art polecam bo jest ciekawy i zgrabnie napisany.

Migawki (Tuxedo) - No to teraz cos dziwnego... Tekst by mi sie spodobal gdyby nie napisal go Tuxedo :). Ziomus musisz powalczyc troche nad tekstem, bo ludzie o mangowych ksywkach musza trzymac poziom ;P.

Miłość (Juman) - Zgine za te opinie, ale ja naprawde LUBIE czytac takie teksty i to na takim wlasnie poziomie :).

O WYBRYKU CD-ACTIONA (M. Chmielewski) - bardzo fajny i cieply tekst. I pozdrowienia dla autora bo spotkalo mnie mile zaskoczenie :).


Na co to komu... (Gravedigger) - "Czym tak naprawdę jest świat? Dokąd zmierza? Po co Bóg go stworzył(wersja dla wierzących)? Czy kiedyś człowiek odnajdzie sens życia? ". Jak ja nie cierpie rozprawek...

Nowy, wspaniały świat (zabójca) - Art sredni, ale autorowi polecam "30 sekund" O.S.T.R.

Przemyślenia z cmentarza (BaDi) - Jak widac mozna bylo napisac "Noc zywych trupow" w inny sposob :).

Suicide (forever Autumn) - Autor dlugo juz tworzyc nie bedzie skoro wciaz zabija bohaterow swoich tekstow. Poza tym "Suicide" by Ijon Tichy byl o niebo lepsza.

Taka jest prawda! (monika) - Nie napisze za duzo bo od tla lzawia mi oczy. Tekst to kwintesencja chaosu :).

UNION SAM W DOMU (Michał "UnionJack" Krotoszyński) - Union wrocil i wymiata. Wszelkie komentarze sa zbedne.

CRAWLING MY SKIN (Anomaly) - Jak dla mnie tekstu numeru. W zasadzie tekstow Anomaly`ego nie czytam bo sa cholernie dlugie :D. Tym razem zrobilem wyjatek i chyba nadrobie zaleglosci. Brawo.

 

Dziadek Mróz:

"Ciemność" Dhampirzyca Chaosu - tekstowi brakuje... jednej, naprawdę jednej rzeczy... spróbujcie... zastanówcie się... jakiej... rzeczy brakuje... by ten tekst... stał się... naprawdę mroczny... Tylko... ten soundtrack... to nie to... ach, nie to...

Bardzo śmieszne rzeczy napisała, warto zajrzeć.

"Polemika w Cieniu Cyprysów" Pewien Gość - uniki i uniki, wykręcanie kotu ogona i masa sztuczek służących ukryciu tego że nie ma racji. Nawet nie bardzo jest co komentować, bo Pewien Gość nie raczył w tym tekście napisać niczego nowego.

"UNION SAM W DOMU" Union Jack - co akapit to parsknięcie:). Świetne.

 

LCD:

Ciemność jest tekstem co najmniej dziwnym. Ciemność powtarza się w prawie każdym zdaniu. Ciemność przypomniała mi moje pierwsze teksty, z których nie byłem zadowolony. Ciemność...

I skąd w takim poważnym, mhrocznym tekście wzięła się taka playlista i emoticon?!

 

military:

Ciemność - Dhampirzyca Chaosu the Mroczna i Posępna - autorka pewnie zaczyna się żegnać kiedy widzi latarkę. Myślałem, że okres takiej NUDNEJ grafomanii już w AM się skończył (bo okres radosnego grafomaństwa... no cóż... O.Ż.W.!!!!).

Dzień vs. Noc vs. Mechagodzilla - Dampirzyca ponownie - sorry, ale ja, jako stworzenie Chaosu, nie potrafię na trzeźwo i z powagą... A w ogóle czy selekcjoner spał kiedy czytał ten tekst?

Ja - Dhampirzyca - czytając poprzednie teksty, na początkowe pytanie "Ja- to znaczy kto? Kim ja jestem?" potrafiłem już odpowiedzieć - jesteś Stworzeniem Chaosu! I dzięki temu nie musiałem czytać dalej. Uf.

Zemsta jest słodka - no zgadnijcie kto... - na soundtracku Evanescence i The Rasmus?! A ja myślałem że jakieś Necrocannibalistic Vomitorium, albo chociaż Wyrzygani z Macicy... A to pogrubienie tytułu to pewnie dlatego, że autorka wielkimi literami zatytułowała tekst, zgadza się?

 

publo:

"O wybryku CD-Actiona" (Michał Chmielewski) - dobrze się czyta przede wszystkim dzięki czytelnemu layoutowi! Art napisany w sposób bardzo przystępny, co jest jego kolejnym plusem. Nic tutaj byłemu ericowi_wu nie zarzuce ;). Fajnie się czytało, to najważniejsze..

"Czas to pieniądz" (zabójca) - kurcze, świętą prawdę żeś zabójco napisał. Chyba mam jednak więcej czasu od Ciebie, ale czasami jednak wracam do tych myśli, jakby to było fajnie beztrosko sobie odpocząć, nie myśląc o problemach..

"Crawling in my skin" (aNomaLy) - czytałem ten tekst późnym wieczorem, może dlatego zrobił na mnie tak kolosalne wrażenie. Po przeczytaniu jakoś momentalnie nasuneło mi się pewne opowiadanie, które mogliśmy (niestety) przeczytać w wakacje 2004 roku w kąciku "Opowiadania". Ale nie, nie - nie zamierzam porównywać tych dwóch tekstów, ani nic z tych rzeczy - po prostu gdy skończyłem czytać dzieło aNomaLy'ego automatycznie przypomniał mi się Sakechan. Czytało się genialnie - i w sumie dobrze, że trafiło do puli głównej. Gdyby Opowiadania były jeszcze w AM i ten tekst tam by wylądował to raczej bym do niego nie dotarł.. Dobra robota, dobry tekst - pisz dalej!! :)

 

MCH:

A więc.
Pierwsze primo - przy czytaniu 72. ogarnęło mnie zadziwiająco realistyczne deja-vu. Bo kilka tekstów czytałem już wcześniej (bodaj jeden Anormalnego, jeden Krilla, Badiego...). Mówiąc wprost - łats de fakin gołinon?
A mówiąc AM 72, myślę - Krillan, Anormalny, Union Jack, IV Śniady (dziad jeden wyprzedził mnie z pomysłem;)), Zabójca, Tuxedo i litościwie Pewien Gość. Stała ekipa wyrobiła normę ładnie i ślicznie.

Reszta prac, poza właściwościami leczniczymi - po skończeniu ich lektury ból głowy minął, były po prostu, nie mogąc znaleźć lepszego określenia, NUDNE. Kolega Sato mógłby czasami się zastanowić nad czym właściwie pisze, bo, wierz mi, kolego, to wpływa pozytywnie na jakość.

Potem niejaka Monika z tekstem o - przede wszystkim - porażająco pięknym layoucie (trochę ironii). Sam tekst pozostawię w stanie, jakim znajduje się obecenie - mierny, nu<zieeew...>dny. Potem jej iście trafne spostrzeżenie o samotnych tekściarzach, oparte o lirykę K44. Na koniec koleżanka prosi o inteligentny diss. Ciekawe, czy ten jest w stanie ją zaspokoić...

Gravedigger - chłopak o spojrzeniu na świat przez ciemne oklary. Może autor chciał coś przekazać w swoim tekście, zmusić do myślenia. Szkoda że mu nie wyszło. No i te peesy, w których Grave przyznaje, że a) nie zna się na HTMLu, b) tekst nie grzeszy oryginalnością, c) pisze tylko pod natchnieniem, więc nie prędko przeczytamy go znów. Co do ostatniego punktu - nie spiesz się, chłopie. Wypij kakao czy coś, ale pisanie zostaw komu innemu.

Pióro Jumana zasłynęło w mojej głowie jako czempion pisania rzeczy oczywistych. Ale sam styl, czyli magnes na czytelnika, jest pozytywny, łatwy do strawienia.

Dhampirzyca Chaosu natomiast została ładnie podsumowana wyżej (hi, Krill). Dziewczyna zbyt mocno przykłada uwagę do pokazania osobistych odczuć. Przy ich czytaniu czułem się, jak Kruzoe, który po przebudzeniu na wyspie czuł się zdezorientowany. Ulubiony fragment jej tekstów - soundtrack. A to za mało.

Samobójstwo ForeverAutumn'a wiało schematem i po 1. linijce ostrzegł, jak się ta historia skończy. Właściwie dla kogoś, kto wie, co "siusajd" znaczy, wiadome to było od początku. Opowiadanie doprawione scenariuszem wprost z masarni i pachnące melodramatyzmem prosto z brazylijskiej telenoweli (ta dziewczyna na ławce z książką... dżizys). A teraz paradoks - jako całość miło mi się go czytało.

Reszty komentować nie zamierzam, bo sam komentarz to jakaś pochwała, a pozostałe teksty nawet na to nie zasłużyły. Jeszcze tylko Remember the name jakoś się wyróżnił.

Sumując - wymienieni na początku stanowią filary tego numeru, są jego atutem, który mimo niewielkiej ilości gniecie w ziemię resztę tych literackich skwarek.
Cały AM wywołał u mnie ogólnie pozytywnie wrażenie, głównie dzięki tym Panom. Robicie good job, ludzie. Kontynuujcie to!

 

aNomaLy:

Nowy, wspaniały świat (zabójca) - to najlepszy tekst Zabójcy, jaki przeczytałem ostatnimi czasy. Tylko chyba niepotrzebnie skażony polityką... Ja poszedłbym w kierunku nieco bardziej ogólnych, egzystencjalnych rozważań - zwłaszcza o sztucznej, plastykowej wolności, o tym, że Ci wymyśleni ludzie sami z czasem zniszczą ten wyimaginowany świat. Że jako homo sapiens destrukcję mamy zapisaną w DNA, że człowiek to nie "szlachetny dzikus" tylko bezwzględny... zabójca. Wkrótce znalazłby się pierwszy Lucyfer, pierwszy Kain, a jedynym ratunkiem dla świata byłaby apokalipsa. Mamy w sobie skazę, a Freud miał rację - to nie Eros, a Tanatos w nas zwycięża... Ale to tylko ja i moje konfabulacje...

Ludzie małpy (Leniwiec) - jak dla mnie - Twój szczyt, takie lokalne maksimum. To jest świetne. Forma, stylistyka, wszelkie kolokwializmy - to wszystko buduje klimat i jest dokładnie tam, gdzie być powinno. Ruszył mnie ten art po prostu.

Osobowość okraszona niebanalnym epitetem (Wicked Sick) - żebyś Ty wiedział na ile ja podobieństw natrafiłem podczas lektury różnych tego typu publikacji. :) A ja mówię tak - pieprzyć schematy - może warto czasem być anormalnym, wyłamywać się z czysto socjologicznych, mutualnych zależności. Czy sprawdza się 6, czy 7 punktów czy wszystkie 9 - żyj autentycznie, żyj jako Ty - nie bądź pojemnikiem dla samego siebie. :) Co dla jednego jest ułomnością, dla innego może okazać się błogosławieństwem. Sam tekst, choć z pozoru prosty... jest wyśmienity.

ODLEGŁY BÓG ZNÓW MNIE BŁOGOSŁAWI (Sato) - nie wszystkie akapity akceptuję, ale to byłoby niemożliwe i nie o tym chciałem powiedzieć. What I'm trying to say: rozumiem o czym mowa - dziś nietolerancją jest mówienie, że istnieje w świecie Prawda pisana dużą literą... O ile kiedyś walczono z Chrystusem, dziś staramy się go raczej wynieść na margines, zanegować Jego istnienie, zapomnieć o Nim... Dobrześ powiedział: "Odległy Bóg mnie błogosławi". Społecznie aceptowalnym modelem postępowania jest dzisiaj skrajny racjonalizm... To wyrosło jeszcze na podbudowie pozytywizmu, a postępująca technizacja życia tylko sprzyja tej negacji. Pisał o tym JP II...

O WYBRYKU CD-ACTIONA (M. Chmielewski) - wreszcie taki tekst, na jaki Cię stać. Od czasu "Chciałem być" brakowało mi takiej twórczości w AM. To co piszesz to prawda - pierwsze arty wysyłamy z poczucia pychy... Ciekawi jesteśmy jak zostaną skomentowane. Każdy writer musi przez to przejść. Ja - mam nadzieję - mam to już za sobą. Ceeebula zarzucał mi pychę (słusznie) i kompleks Edypa (niesłusznie :) ), kłóciłem się z Ghallem na pewno po części także z poczucia pychy, z niewygody sytuacji bycia ocenianym, traktowanym nieco z góry... Ale takie jest prawo odbiorcy. Dziś wiem, że słowa mają dużą moc. Piszą do mnie na maila różni ludzie, czasem (nie znając mnie) zwierzają mi się, chwalą arty, lub bluzgają... Jestem pewien, że teraz wszelkie komentarze (obojętnie jak ostre i w co godzące, albo z kolei pochlebne) przyjąłbym ze spokojem... Wiem, że skoro piszę, to muszę liczyć się z reakcją, z szufladkowaniem. Tak działa człowiek - semantyka każe mu klasyfikować... Mam też nadzieję, że jestem bardziej pokorny w pisaniu. Zresztą zobaczcie pierwsze arty Dhamirzycy, albo Jumana - narazie tkwią w pozie. Następne ich teksty będą dużo lepsze. Zwłaszcza Juman budzi moje nadzieje.

Operstwo (Chimera) - takie arty, pozornie nie związane z przemyśleniami lubię czytać. Jak np. "Postęp polskiej akwarystyki". Bo ciekawią mnie różne dziedziny. Zresztą dlatego tak lubię czasopismo 'Angora'. Poza tym taki tekst stanowi odskocznię od ciężkich (uwierzcie na słowo), egzystencjalnych przemyśleń... :)

 

Tuxedo:

Nie będzie o poszczegolnych tekstach, bo te czytalem juz dosc dawno temu, czego dowody znajdziecie w nastepnym numerze, ale na razie o tym ciii :)
Dhampirzyca pokazala, jak NIE nalezy zaczynac w AM. ALe, jak mawial Leszek M., najwazniejsze, jak sie konczy :) Chociaz teraz bedzie szalenie trudno z etykietka "zbuntowanej malolaty", a w plecaku kredki ;)
aNomaLy - to opowiadanie musi byc swietne, ale na razie jeszcze nie mialem "czuja" na taki dlugi tekst. Nadrobie w weekend.
zabójca - na poziomie.
Luke - tez wolalbym miec nastroj do czytania, poczekamy - zobaczymy.
Juman - jak facet przestanie silic sie na gornolotne slownictwo, to moze cos z niego byc...
Krillin - obserwuje pewien odwrot... od nieco slabszego poziomu, wiec tlumaczcie to sobie, jak chcecie :P (albo przeczytajcie moj post wyzej ;) )

To tyle ogolnie. Pewien Gosc wykroil polemike, w ktorej ironia i zabawa ksywka Jedrzeja zastapila rzeczowe argumenty. Szkoda.
Chcialbym rowniez zauwazyc, ze R_T_N tez wysmazyl polemike do tekstu PG. Hm, wyglada na to, ze kolejna osoba nie zrozumiala, jakim genialnie sarkastycznie dzielem bylo "O obywatelskich..." 8)

 

Jędrzej:

Na razie przeczytałem tylko piec tekstow
RTN dołączył do elitarnego grona nie rozumiejących geniuszu twórczego PG, sam PG walnął mi odpowiedź na polemikę w formie, która kojarzyła mi się z landryniasta blondyną (robi co może, żeby ładnie wyglądać, wychodzi jak wychodzi, a w środku i tak zostanie pustka), Michał Chmielewski w "O wybryku CDA" obawiam się ze prawdziwie napisał, co stanie się ze mną za parę numerów, a Union Jacka miło powitać z powrotem. Może jakaś kontynuacja? Union sam w Nowym Targu? :D
Do tego tekst Moniki. Chyba go nie rozumiem. Moze samotnosc mi rozum przeslania, ale czy to jest taki bardziej finezyjne ogloszenie matrymionialne?