.:: WYRWANE Z FORUM ::.

Po przerwie na łamy AM wraca twór zwany 'prasówką'. Nie podjął bym się stworzenia poniższego zestawienia, gdyby nie to, że to prawdopodobnie jedyny sposób, żebym zaistniał na łamach Action Maga :P. A zatem, oto co o AM#70 można było przeczytać na forum.

Indżoj,
Korowiow

McArena:

DLACZEGO WARTO CHODZIĆ NA DYSKOTEKI? (JaCeN) - czyzbym przekonal kogos do chodzenia na dyskoteki? :> Fajnie sie to czytalo, milo wiedziec, ze ktos inny rowniez czasem odwiedza te przybytki. Gdybym studiowal socjologie to pewnie pisabym magisterke o dyskotekach... :)

WYGANIAŁEM DIABŁA (Gregorius) - moze i przyjemnie to sie czytalo, ale jakos faceta nie trawie. Odnosze wrazenie, ze te jego teksty sa przede wszystkim sztuczna autokreacja, literackim alter ego. Ciekawe jaki koles jest naprawde? Zreszta, co to robi w puli glownej? Przeciez ten tekst bardziej do opowiadan pasuje.

 

publo:

Mi się z całej puli w sposób szczególny spodobały cztery teksty:
1) "Popolemizujmy se" (Jędrzej IV Sniady) - czytałem i się szczerzyłem. Może się mylę, ale Jędrzej jest pierwszą osobą, która napisała logiczną i udaną polemikę do tekstu PieGusia. I bardzo byłem rad z tego powodu ;P

"O sobie samym" (aNomaLy) - Kolejny tekst jego autorstwa, i kolejny udany - chociaż tym razem utrzymany w zupełnie innej konwencji. Kilka podobieństw w stosunku do siebie znalazłem :P

"Czarna magia" (Panna Nikt) - temat poruszany rzadko, jeśli w ogóle - no ale o cudzych pasjach czyta się bardzo przyjemnie. Zauważyłem szczypte unionowskiego stylu :)

"Wyganiałem diabła" (Gregorius) - Tekst śmieszny, odrobine nawet relaksujący. Nie zgodzę się z McAreną (ale mam to raczej we krwi :P). Grześka dane mi było poznać i z całąpewnością nie moge stwierdzić tego co wspomniany wyżej McArena. Grzesiek - dzięki za ten tekst! Stanowił relaks :P

 

Tuxedo:

AM 68 - Peryskop (JIVS) - coz, jaki numer - taki Peryskop. A ze AM#68 zwyczajnie slaby byl... Nie, nie tak. Brawa dla autora, ze pomimo to wyciagnal AZ tyle z tak marnych tekstow... To jest nadal najsmieszniejszy tekst numeru i oby starczylo sil na kolejne odcinki ;)

Ten tekst to kreacja, a jednak nie, chociaz tak (Donald) - jak zobaczylem tytul, pomyslalem sobie "to musi byc swietny tekst". Gdy zaczalem czytac, pomyslalem, ze gosciowi sie musialo zdrowo... no, wiecie :) A kiedy skonczylem, zaliczylem art do tych, ktore (jak to mowila pani na polskim) sklaniaja do refleksji.

Typy osobowosci niezaleznych (Donald) - rozwalil mnie kawalek o Calebie :) Tak poza tym to chyba wyroznilbym te dwa teksty dokladnie odwrotnie, ale... wiecie, subiektywizm :)

Lonely no more (JaCeN) - gdyby ten tekst nie byl "z dedykacja"... na pewno autor napisal o samotnosci w sposob, jaki moge zaakceptowac i gdyby art uogolnic, zwrocic sie do ogolu, tu cos dodac, tam przyciac - slowem: potencjal jest.

Dlaczego warto chodzic na dyskoteki (JaCeN) - a to dla odmiany mi sie nie podobalo. Tym bardziej, ze w pewnym momencie dostalem po prostu "odgrzewane kotlety". Jesli ktos ogladal w Polsacie jeden z odcinkow "Kabaretonu" to po prostu musial skojarzyc teksty "Jedno piwo, drugie, trzecie... i co? Bardzo fajna impreza. Parkiet moj. Po siodmy piwie zaczalem robic to, co zawsze robie po siodmym piwie: szukalem kobiety swojego zycia". Problem w tym, ze w wykonaniu Czarka Pazury brzmi to o niebo lepiej, a i warto by zaznaczyc, skad czerpalo sie natchnienie... choc nie wykluczam, ze JaCeN jest bliskim kumplem pana Pazury i po prostu podsunal mu kiedys te pomysly :P

Dorośleć? (R_T_N) - no i masz Tuxi placek... pod nieobecnosc, wzglednie znikoma obecnosc Krillina chyba dorobilem sie nastepnego writera, ktorego bede wyznawal ;) Zyciorys, wraz z przejsciem od przykladnego ucznia do rozbrykanego ucznia, tyle ze gimnazjum i szkoly sredniej, pasuje do mnie jak ulal. Tylko ze ten scenariusz skonczyl sie po roku bytnosci w Technikum. Czemu? Bo wtedy zrozumialem, ze oprocz chwilowej slawy glupie wyglupy na lekcjach nic mi nie dadza. Oczywiscie nadrabiam, jak moge, w innym czasie i czasem miejscu, ale moja wies zbyt wielu okazji ku temu nie stwarza. Kaczora Donalda kupuje od czasu do czasu, glownie dlatego, ze strasznie podrozal i jakies badziewne gadzety dodaja.

Tamburyn (Krillin) - długawa ta zbitka dialogów, ale treści też... kupa :) Cholera wie, czemu to nie dostalo wyroznienia. Bo ja normalnie to nie lubie tekstow o dresach, skinach, piciu wina w bramie itp. A ten lubie :) I kropka.

O obywatelskich prawach i obowiazkach (PG) - dla mnie ten tekst to jedna wielka kompromitacja. Polemika w nastepnym numerze.

Na ringu uczuc (zabojca) - niezle, z zaskakujacym finiszem. Na cale szczescie tym razem nie mam poczucia, ze tekst zabojcy jest dokladnie o mnie. Ja nie wyganialem milosci - to ona wyganiala mnie.

Nie patrz w lustro (zabojca) - dwa zdania: "Mam dlugie wlosy i czasami myla mnie z kobieta", "...nie wolno za duzo myslec". Pierwsze rozwala dokumentnie, drugie (jak i caly towarzyszacy mu akapit) byloby podstawa calkiem dobrej filozofii...

Nowe zycie (zabojca) - czytalem i szukalem, za co jest to wyroznienie. Znalazlem w najwlasciwszym momencie - nie podobalo mi sie az do samej koncowki, przeczytalem zdanie z "ty jebancu", potem jeszcze nastepnych kilka zdan w tym tonie i kiedy wroce do tego numeru, to nie bede pamietal, ze dla mnie byl to sredni tekst.

Nie, to ja jestem smiercia (R_T_N) - jak sie nawiazuje do czegos, co bylo szalenie pomyslowe, to trzeba napisac cholernie dobry tekst. Tu sie udalo... polowicznie :) Okreslenie "zdejmowac" bardzo mi sie spodobalo, za cytat "The truth is out there" chyba kazdy ma u mnie duzy plus. I chociaz wolalem "Andrzejowa smierc", to jednak R_T_N'a czytalo mi sie o wiele lepiej niz tony innych tekstow :)

Diabelskie nasienie (JIVS) - od kilku numerow czekam, az autorowi skoncza sie dobre pomysly i jeszcze lepsze wykonania - i chyba sie nie doczekam n "miłośników fotosyntezy" "czyżby MOC była z chwastami?" dla mnie ROTFL :P


Daj mi destrukcje (Leniwiec) - to moglo byc dobre, ale raczej jako srodek albo puenta dluzszego tekstu. A tak - troche malo, ubogo i wlasciwie bez celu...

Życia dar (Smok Beregond) - za oastatnie zdanie tekstu wlasciwego - pol swietej pamieci sierpa... rozesmialem sie na glos, a to juz cos znaczy. Najpierw idiotyczne porownanie zamordowanych podczas wojny ludzi do owadow, a nastepnie takie cudo... nie ma to jak zepsuc klimat :) Najprawdopodobniej nie byl to celowy zabieg, ale jesli jednak byl - tym wiekszy szacunek dla autora. Teraz odniose sie do kolejnych "peesow": 1 - domyslilem sie, reszta pewnie tez. 2 - dzieki i nawzajem. 3 - oby z rownie ciekawymi kontrastami w tekstach :)


Ortpgrafia to mandarynka (pigwa) - rzadko to mowie, ale... beznadzieja totalna. Podtytul jak najbardziej na miejscu. Nie wiem, moze to rozczarowanie, bo jak zobaczylem "Unionowa" czcionke, to sobie chyba za duzo naobiecywalem... Po przeczytaniu tekstu dochodze do wniosku, ze autorce nie chodzilo o nic...

I can fly, my friends (mi$ka) - zawsze przy takich tekstach patrzac na kolejne linjki zastanawiam sie, co autor/autorka myslala/czula/chciala zrobic... Co chcial/a przekazac przez
"Mowisz, ze to tylko dla dzieci?
Hahahahahahahaha
Latać może każdy"
Najjasniejszym punktem arta zdecydowanie byla piosenka Queenu na poczatku :) Jak doszedlem do "alez" w bodaj siodmym wersie krew mnie zalala, bo zorientowalem sie, z czym mam do czynienia. Tej "misce" juz podziekujemy :)

Popolemizujmy se (JIVS) - noooo... to sie moglo podobac :) PG "tak jakby" na lopatkach i raczej sie repolemiki nie doczekamy :P (Chociaz jak widze to Piter jednak cos szykuje ;) )

Wiara w przeznaczenie (Leniwiec) - gosc miejscami potrafi byc zabawny, ale w tym akurat tekscie to chyba nie o to chodzilo. Widze, ze styl jest co namniej niezly, za to nagromadzenie wulgaryzmo juz niepotrzebne. Rzecz polega na tym, by "dup" i "wpierdolow" uzywac tylko tam, gdzie sa niezbedne - dla wzmocnienia przekazu. Bo sorry, ale w tym momencie ow przekaz zanikl Ci jak jasna cholera :)

Smierc za grzechy (Leniwiec) - heh, ciekawy wywod, ale dla mnie smierc Chrystusa to taka jakby metafora. Mowisz, ze nie zablibys Boga - ale to nie o to chodzilo - dla mnie ten kawalek Biblii to opowiesc o ludzkim zaslepieniu i nienawisci. A czy Ty nie byles nigdy na nikogo wsciekly, nie zyczyles komus smierci (albo chociaz ciezkiego uszczerbku na zdrowiu :P)? Taki raczej jest sens tego calego "grzechu pierworodnego". Dobra, koniec wywodu. Za uwage dziekuje przykladny ateista :)

Wspolczesny waterworld (M.Ch.) - jesli czyjsc styl mi sie ostatnio przejadl, to chyba wlasnie ten Michala. Nie wiem, moze to tylko przesyt - pewnych tekstow o pewnych sprawach wolalbym juz nie czytac. Moze sprobujesz cos skrobnac np. o antylopach albo dzieciach w przedszkolu? I nie ironizuje w tym momencie, chyba nie tylko ja znudzilem sie juz "Bushami" i "Herezjami".

Czas na wode (Pewien Gosc) - swietne. Szkoda, ze PG nie pisze taki stylem czesciej. Chociaz... moze to ja nie wszystko czytam?

Podaj, podaj (JaCeN) - mialem kilka uwag krytycznych, ale im bardziej sie wciagalem w ten tekst tym mnie stawaly sie one istotne az w koncu zniknely zupelnie. Jeden z nieliczny "peesow", ktore jeszcze pomogly artowi. Bo ja tez zwykle pisze "ciagiem" - nie potrafie wrocic do czegos, czego nie zdazylem/nie moglem ukonczyc od razu. Wszystko wskazuje na to, ze mamy w AM kolejnego swietnego writera. I oby sie okazalao, ze oprocz historii z wlasnego zycia ma on do przekazania cos wiecej. Czego mu zreszta serdecznie zycze.

Jakie czasy, taki Harlequin (Robinia i JIVS) - fantastyś :P. Chciało mi się to czytać, co już samo w sobie jest wielkim komplementem :)

Wybryk matematyczno-metafizyczny (Wooward) - no i prosze, malo brakowalo zebym tekstu nie przeczytal, a tu o ateizmie pisze :) Bylo ciekawe, dobrze sie czytalo, mozna by chwalic i chwalic. Ale ze ja tego zbytnio nie lubie (:P) to moze juz zakoncze. I cofne sie do poprzedniego tekstu autora, ktory rowniez opuscilem :)

Egoizm (Wooward) - "egoizm inwestycyjny", św. Franciszek w roli "bydlaka" - dwa kolejne akapity i dwa ROTFL-e ;) Chyba zaczne grzebac na dysku i poszukam innych tekstow Woowarda bo chlop pisze tak, ze az sie serce rwie do czytania ;p A z tym egoizmem to faktycznie dziwna sprawa, ale przyjmujac ten tok rozumowania to wlasciwie niemal kazde zachowanie mozna "podpiac" pod egoizm. Nawe PG o tym kiedys pisal, nawet z nim kilka maili wtedy wymienilem :) Chyba mnie chlopaki zaczynaja przekonywac do swoich teorii ;)

Elayan:

Mi sie podobał tekst Tuxeda "Acidland". Sam nie wiem dokładnie dlaczego, po prostu dobrze sie go czytało. Miał w sobie coś :P

 

Pewnien Gość:

Dobra, teraz o tym, co mi się jak dotąd rzuciło w oczy.

"Czarna magia" (Panna Nikt) - całkiem przyjemny tekst. Też mam taką wieżę z adapterem (to chyba była pierwsza wieża stereo na świecie :) ). Adapter ma tylko jeden przycisk i to do przyspieszania obrotów - a jak go w ogóle włączyć, to wiedzą tylko wtajemniczeni ;). Czasem używam tego sprzętu do słuchania jedynej płyty winylowej, jaką mam w domu - "Cienia wielkiej góry" Budki Suflera. Trzeba przyznać, że na adapterze brzmi zupełnie inaczej, niż na CD ;).

"Diabelskie nasienie" (Jędrzej IV Śniady) - napisane tak sobie, ale ujęła mnie oryginalność tematu. O ileż przyjemniej czyta się tekst, kiedy jest o tak bezpretensjonalnych rzeczach :).

R_T_N - twój tekst mnie zaintrygował. Nie żeby był jakiś rewelacyjny - po prostu zaciekawiłem się, jakiej jesteś płci, bo raz piszesz o sobie w rodzaju żeńskim, a raz w męskim :P.

Aha, doczekałem się polemiki ze strony Jędrzeja IV. Trochę anemiczna na polemika, ale jak mówią - na bezrybiu i rak ryba. Tak więc w najbliższym numerze Jędrzej może się spodziewać kontry :P.

Przeczytałem tekst Tuxedo, coś z jogurtem w tytule. Zrobiłem to niechcący, gdyż z zasady nie czytam tekstu, ktorego szerokość jest mniejsza od marginesów. No i nawet nie było tak strasznie (pomijając straszne marginesy :P), czytało się wcale przyjemnie :P.

A dla autora mam małą radę (innym zresztą też może się ona przydać). Nie pisz nigdy o sobie, a jeśli już musisz, to rób to w taki sposób, żeby czytelnik się nie połapał, że to o tobie. A już najlepiej, jeśli uda ci się czytelnikowi zasugerować, że tekst jest o nim ;)

"Podaj, podaj" (Jacen) - autor nie wyrobił sobie jeszcze co prawda własnego stylu, ale w przeciwieństwie do większości innych ma coś do powiedzenia. Kto wie, czy to nie najważniejsze przesłanie w całej historii AM.

"Siedem żyć" (Jędrzej IV Śniady) - trochę przykrótkie jak na mój gust, ale plus za ciekawy pomysł :).

"Tamburyn" (Krillin) - nawet intrygująco się zaczęło, ale jakoś znudziło mi się przed końcem :). Przy okazji - pod Mozillą widać tylko pierwszy akapit tekstu, zaś pod Firefoxem w ogóle wszystko się kaszani, więc zrób coś z tym, autorze ;).

"Typy osobowości niezależnych" (Donald) - o, to jest właśnie przykład tekstu doskonałego, chociaż właściwie o niczym. Po prostu nic dodać, nic ująć n.

"Wyganiałem diabła" (Gregorius) - jak wyżej, tekst doskonały :).

AnomaLy:

Oto mój textwalker:

Acidland (Tuxedo) - heh, takiego tekstu się nie spodziewałem. ;) Poruszyłeś ciekawy temat - czasem tworzymy sobie wyidealizowany obraz drugiego człowieka. Zwłaszcza jeśli chodzi o obiekt uczuć. I w tym uczuciowym imadle, w tym jakimś takim endorficznym amoku zauważamy tylko pozytywne cechy danej osoby (Ktoś, kto mnie dobrze zna. Ktoś, komu nie zawaham się powiedzieć niczego. Ktoś, kto nie będzie „kimś” tylko nazwy). Wmawiamy sobie, nie wiem, może pod wpływem chemii, że jeśli nie teraz, to nigdy. Zaczynamy generalizować: Normalni ludzie na jakichś imprezach (...) dopóki sobie tego nie uświadomiłem, było mi o niebo lepiej. Ale to jest ta cena, ten obol płacony za to uczucie. Czy gdyby ono nie istniało, to naprawdę nasze życie byłoby łatwiejsze? A może jednak warto to przeżyć? Problem w tym, że nie ma ideałów, a modelinowe ludziki są raczej milczące. Btw: Czy mi się zdaje, czy inspirację czerpałeś z piosenek Myslovitz?

AM 68 - Peryskop (Jędrzej IV Śniady) - chciałbym, żeby ukazywał się regularnie.

Apel psychopatycznego optymisty (Mac ap) - staram się bracie pisać teksty optymistyczne, ale prawdą jest, że gdy siadam do kompa by tworzyć, to jakaś mnie taka nostalgia ogarnia, że nawet o darmowej złotówce nie mam ochoty opowiadać... ;)

Bądź na zawsze (Sato) - zgadzam się w pełni. Naprawdę tekst dojrzały i zawierający wnioski podobne do tych, które samemu wyciągnąłem gdy miałem 18 lat. :) Tylko, że mnie pomogła w tym twórczość św. Augustyna i JP II... Jeżeli ty sam odkryłeś tą transcendencję Bożą w nas (A Wiecie co jest najlepsze w tym draniu? Nie to że jest miłosierny, ani wszechmocny , ani nieskończenie dobry. On mieszka w każdym z Nas aby kierować Nami. On jest jak instynkt który nakazuje zatrzymać rękę przed uderzeniem drugiego człowieka.) to gratuluję - masz wrodzoną intuicję i wrażliwość, której nie możesz zmarnować.

CZARNA MAGIA (Panna Nikt) - styl i maniera pisarska bardzo podobna do artów Marigold Mary - a jako, że teksty te bardzo lubiłem to i ten bardzo mnie ucieszył. Oczywiście nie odmawiam autorce własnego stylu - urzekła mnie zwłaszcza ta stylizacja na odezwę narodową (Nałóg ten ze wszech miar zdrowym jest, zapewniam). To trochę jak w tej reklamie: Grypa twój wróg. Zapobiegaj i lecz się rutynowo. To rodzi komizm, podkreśla przesłanie tekstu i wywołuje odczucie dystansu autorki do własnych słów.

Daj mi destrukcję (Leniwiec) - niby nic, niby taki literacki masochizm. Ale musimy sobie przypomnieć, że Leniwiec zawsze używa tzw. maski literackiej. Taki ma styl. Ja interpretuję to jako dialog ze stwórcą. Jako coś w rodzaju Wielkiej Improwizacji. Jakbyś krzyczał: Zrób coś wreszcie! Ujawnij się! Każdy ma czasem dosyć tego rebusa w którym żyjemy. Chciałby rozwiązania tego zakładu Pascala teraz, zaraz: 'Istniejesz czy nie istniejesz?' Ale Bóg nie odpowie, ponieważ tym samym pogwałciłby ludzką wolność i zasady na jakich stworzył Lucyfera. On nigdy nie odwołuje swoich wyroków. A człowiek najczęściej odpowiada buntem, albo pychą. :S

DEMONY WOJNY (Pewien Gość) - wiesz, moim zdaniem bezpieczniej dla ogółu ludzi było powiedzieć: 'Hitler kaputt'. Wówczas zło sprowadzono do jednej osoby i przez jej śmierć uspokojono ludzkość. To był taki globalny manewr psychologiczny. Przecież nie powiesz pokaleczonym odłamkami ledwo wygasłej wojny ludziom: 'I co z tego, że Hitler nie żyje? Trzy czwarte nazistów zdążyło uciec do Agrentyny i Boliwii'. Postarasz się raczej odsunąć od nich tą traumę i zapewnić, że zło się już skończyło, że jest już za nimi. To był tak naprawdę jeden z mechanizmów obronnych naszej ludzkiej świadomości - mechanizm przeniesienia (pisał o tym Freud). :)

NOWE ŻYCIE (Zabójca) - dla mnie najlepszy tekst numeru. I tyle. Nie ma co pisać, trzeba przeczytać. Bo jakże wielu ludzi marzy o pieniądzach, ubraniach, pozycji społecznej. Ale tak naprawdę byliby w tym sztuczni. Bo to nic nie znaczy. Bo dopiero gdy opadną wszystkie maski, to okazuje się jakim naprawdę jesteś człowiekiem.

Siedem żyć (Jędrzej IV Śniady) - najbardziej zaskoczyło mnie zakończenie - to zdanie: naciśnij wstecz by kontynuować. Taka niebezpośrednia zachęta do działania. Trochę jak ten napis, który widział z okna swojego domu JPII - 'Czas ucieka, wieczność czeka'. Btw: życie nr 5 to hołd dla Jana Nowaka Jeziorańskiego?

McArena napisał/a:
WYGANIAŁEM DIABŁA (Gregorius) - moze i przyjemnie to sie czytalo, ale jakos faceta nie trawie. Odnosze wrazenie, ze te jego teksty sa przede wszystkim sztuczna autokreacja, literackim alter ego. Ciekawe jaki koles jest naprawde? Zreszta, co to robi w puli glownej? Przeciez ten tekst bardziej do opowiadan pasuje.


Arghh! (Wyciągnąłem zardzewiałe grabie z mojej szafy. Moje przekrwione, dhampiryczne białka oczu były odzwierciedleniem mojej frustracji.) Po co piszesz: Zreszta, co to robi w puli glownej? Przeciez ten tekst bardziej do opowiadan pasuje. Mnie się podobało i nie wiem o co Ci chodzi z tym wyrzuceniem z puli głównej. To jak miał to Gregorius napisać? Czy fabuła (zresztą tylko zarysowana) jest czymś złym w jego tekście? Jak tak dalej pójdzie, to każesz mi czytać teksty napisane w postaci wypunktowanej listy. Przecież to bez sensu.

Ten tekst to kreacja a jednak nie, chociaż tak (Donald) - jako podsumowanie tego tekstu niech posłuży cytat z Gombrowicza: Uznaj, pojmij, nie jesteś sobą, nigdy nie jesteś sobą, nigdy, z nikim, w żadnej sytuacji; być człowiekiem to znaczy być sztucznym. Bywa, iż sobą zdumiewam siebie. Pisanie o formie zawsze jest u mnie wysoko punktowane. :)


Dorośleć?! (Remember_The_Name) - wiem jak to jest mieć osiemnaście lat. Człowiek ma ochotę zdziecinnieć i rzucić to wszystko w cholerę... :) Dopiero potem przyzwyczajamy się do coraz większej odpowiedzialności, do tej całej masy obowiązków. Zaczynasz postrzegać rzeczy z dziwnym krytycyzmem, pierwsze własnoręcznie zarobione pieniądze dają Ci wgląd na to jak ciężko jest je zdobyć, a w dodatku wymaga się od Ciebie coraz więcej i więcej. Ta samoschiza o której piszesz to jest jakieś wyjście, żeby nie zwariować. Tylko ja polecam ją w małych dawkach, za to codziennie i dla każdego. :)


Lonely no more (JaCeN) - dziwi mnie brak wyróżnienia dla tego tekstu. Bo jest naprawdę dobry.  Gdy widzę wokół siebie ludzi sparaliżowanych nieśmiałością, to zastanawiam się, skąd się to w nas ludziach bierze - ta pieprzona obawa przed powiedzeniem choćby słowa? A kupienie sobie miłości? To nonsens. Kupić można co najwyżej seks. Dlatego spodobał mi się taki cytat z tekstu: 'Miłości nie kupisz za pieniądze. Może wmawiasz sobie, że kupiłeś sobie tę dziewczynę, aby udowodnić przed samym sobą, że wszystko można dostać za pieniądze. Poczuć się kimś lepszym, a jednocześnie dać upust swoim instynktom. A można było inaczej.'


PODAJ, PODAJ!! (JaCeN) - chłopie! - tekst przeszedł i nawet wyróżnienie dostał. :P I słusznie. Dobrze oddałeś dramaturgię i konsekwentnie zblizałeś się do punktu kulminacyjnego - czyli rzutu. A potem następuje puenta - mimo życiowych porażek warto z godnością spojrzeć w swoje odbicie w lustrze, warto wiedzieć, że nawet jeżeli coś w życiu spieprzyliśmy, to jednak daliśmy z siebie wszystko. Tego uczy sport - przyjęcia porażki z godnością. Wiem po sobie. :P

 

Jędrzej:


I moje trzy grosze o tekstach:
Zabojca-
ile razy czytam Twoje teksty to kojarza mi sie z podrecznikiem sp. prof. Goralczyka do Prawa Miedzynarodowego :] Juz wyjasniam to jakze gornolotne porownanie :] Otoz czytajac tamta ksiazke (musze) mam wrazenie ze ja juz to wszystko wiedzialem i ze to jest oczywiste. I takie teksty sa najlepsze, niby to wszystko jest takie jasne, ale jakos nikt przed Toba nie wpadl, zeby to napisac. Okladka jak najbardziej zasluzona.

Tuxedo-
nie lubie takiej stylistyki, nie lubie prozy moralnego niepokoju, nie trawie tego. Problem w tym ze jestes wyjatkiem i to co piszesz jakims dziwnym sposobem rusza moja dusze do tego stopnia ze musze powiedziec ze "dobre to jest" :]

RTN-
"Nie, to ja..." to tez jest dobre :] Kurcze, cool babka z tej Twojej smierci ;) Wolalbym byc wieziony ta winda niz gnic sobie w glebie...
"Doroslec"- patrz tez moje "Morze TV" i/ lub "High Hopes", chyba mamy wiele wspolnego ;)

Pewien Gosc
"O obywatelskich prawach i obowiezkach"- Jezu Chryste, toz to jakas masakra, takich majakow i bzdur dawno nie czytalem... NIENAWIDZE takiego sposobu myslenia... Polemike sobie daruje, bo zrobil takowa Tux, a nie ma sensu, zeby wiecej ludzi sie nad tym rozwodzilo.
"Czas na wode" - calkowite przeciwienstwo powyzszego, swietne przeslanie, i ta narracja zwrotu do czytelnika... :]

Jacen
"Podaj, podaj" Skoro podeszly mi "Zawody" w wykonaniu BaDi to i to nie moglo mi sie nie podobac. Przyda sie ktos taki w AMSport:wink:

aNomaly
Niby ten sam aNomaly, ale cos mi ten tekst nie podszedl. Nie zrozumcie mnie zle. Dobre to jest :) Ale albo poprzednie teksty byly za dobre i za wiele oczekiwalem, albo ta tematyka. Raczej to drugie. Choc musze przyznac, ze czlowieka podziwiam ;)

Turael
Podobalo mi sie bardzo, prawdopodobnie ze wzgledu na ostatnie zdanie, choc musze przyznac ze reszta w zgrabny sposob do tego zdania prowadzi

Leniwiec
"Daj mi destrukcje" To mi sie kojarzy z tymi co sie dra na dyskotekach "Napieramy", "A teraz totalne unicestwienie", "Czy jestescie gotowi na nowy wymiar?". Choc obawiam sie ze to nie oto tutaj chodzi ;)

zabójca:

Mój skromny TEXTWALKER:

Acidland (Tuxedo) - sympatyczny, choć mało optymistyczny twór. Trzeba było wkręcić się na to wesele ;).

AM 68 - Peryskop (Jędrzej IV Śniady) - peryskop jak peryskop. Już ostatnio pisałem, że ten pomysł jest w dechę :).

Apel psychopatycznego optymisty (Mac ap) - to prawda, co piszesz, jednak najczęściej ludzie podczas chwil szczęścia w ogóle nie mają ochoty na pisanie. A pisanie na siłę to nic ciekawego. Po prostu najlepsze teksty wychodzą, gdy ma się doła...

Bądź na zawsze (Sato) - lekko zajechało mi fanatyzmem. No, ale szybko użyłem w pokoju odświeżacza i o tekście całkowicie zapomniałem.

CZARNA MAGIA (Panna Nikt) - przyłączam się do zdania autorki, że winyle mają swój klimat. Ja jednak pozostanę przy kompaktach, gdyż w swój sprzęt grający wpakowałem kupę siana. No, chyba, że da się podłączyć adapter pod kompa...

CZAS NA WODĘ (Pewien Gość) - a, uśmiałem się, nie powiem :). I nie jestem żadną francą, bo doczytałem do końca ;).

Daj mi destrukcję (Leniwiec) - autor wyraźnie się prosi o kopa ;). Czytelnicy, nie spijcie!

DEMONY WOJNY (Pewien Gość) - nic dodać, nic ująć. Dobra robota.

Diabelskie nasienie (Jędrzej IV Śniady) - a ja sobie mieszkam w jednorodzinnym domku i posiadam własny warzywniak. Może i w sklepie wszystko tańsze, jednak smak i satysfakcja z własnego to wszystko rekompensuje...

Dla Ciebie mogę nie istnieć (Tuxedo) - ja nie wiem, czy wierzę w jakąkolwiek przyjaźń. W życiu jeszcze przyjaciela nie miałem... A co do reszty tekstu: trzymaj się stary, bo może być już tylko lepiej.

DLACZEGO WARTO CHODZIĆ NA DYSKOTEKI? (JaCeN) - hehehe, świetny tekścior :). Warto chodzić na dyskoteki to za dużo powiedziane, jednak raz w roku można się świetnie ubawić :).

Dorośleć?! (Remember_The_Name) - ja też popieram. Jak kiedyś stwierdziłem: "dorosłość jest popieprzona". A kierunek studiów też niczego sobie - witam kolegę po fachu :).

Egoizm (Wooward) - "Czasem ludzie to gnoje, dbają tylko o swoje..."

Homoseksualny tekst (Smutny Wędrowiec) - ja bym dał kapitalki, bo tekst był naprawdę przedniej jakości. Opisywane przez Ghalla uczucia dotyczą ogromnej części z nas. No, bo w końcu ciekawe, co by było, gdyby ktoś z nas zdecydował się przedłużyć tę miłość opartą na stwierdzeniu "dopóki wzrok nas nie rozłączy"...

I can fly, my friends (Miśka) - pewnie, że każdy może latać. Inaczej jednak to smakuje, kiedy jest się dzieciakiem, inaczek, kiedy "dorosłym". Dzieciństwo ma to do siebie, że potrafi dostarczać hektolitry adrenaliny. W dorosłości jesteśmy doświadczeni i wszystko staje się przewidywalne...

Jakie czasy taki Harlequin (Robinia i Jędrzej IV Śniady) - może i nudne, ale jak najbardziej prawdziwe. Każdy w końcu zna takiego Bola i taką Jolę.

Kodeks LHS (Diachi Corvus) - ni to wiersz, ni proza. A kysz ;).

Lonely no more (JaCeN) - dużo racji. Jednak (całkowicie odchodząc od tematu) bycie singlem ma czasami także swoje dobre strony.

MAŁEDZIECIMAŁYCZŁOWIEK (Tuxedo) - jakbym czytał o sobie. Nie wiem, co jest w Twoich tekstach, ale prawie każdy mógłbym wytatuować sobie na czole i szczycić się tym, że to autucytat ;).

Nie, to ja jestem śmiercią! (Remember_The_Name) - zonk :(.

O jogurtach i nie tylko (Tuxedo) - o jogurtach za dużo w tym tekście nie było. I dobrze. I znowu zgadzam się z autorem.

Ortografia to mandarynka (pigwa) - takst niespecjalnie mnie wciągnął. Przepraszam, że wyłączyłem po trzech pierwszych zdaniach.

O obywatelskich prawach i obowiązkach (Pewien Gość) - "chciałbym móc wrzucić do urny choć jedno krótkie zdanie. Napisałbym coś w rodzaju "A pies was j..ał!"." - Nic prostszego, bo dopiski na karcie nie czynią głosu nieważnym :).

O SOBIE SAMYM (aNomaLy) - heh, tworzy nam się AM-owe kółko tęskniących za "tamtymi czasami". Jednak rzeczywiście "dorosłość jest popieprzona".

PODAJ, PODAJ!! (JaCeN) - wzruszające, lekko napisane, prawdziwe. Jeden z hitów tego numeru.

POPOLEMIZUJMY SE (Jędrzej IV Śniady) - Jędrzej przywalił z grubej rury. No, ale jesli słuszenie to czemu nie?

Prosto w jej ramiona (Turael) - nie do końca zrozumiałem ostatnie zdanie. Jeśli ci chodzi o to, że samobójcy to tchórze to kompletnie się z tobą nie zgadzam. Co nie znaczy, że popieram ich zachowania.

Siedem żyć (Jędrzej IV Śniady) - miejmy nadzieję, że go nie zmarnuje ;).

Śmierć bez konsekwencji (Sypee) - sny są piękne. Ale to tylko sny.

Śmierć za grzechy (Leniwiec) - wola autora. Co tu komentować?

Tamburyn (Krillin) - nie no, ten tekst skopał mi tyłek podwójnie. Pisz więcej, Krillin, naród cię potrzebuje!

Ten tekst to kreacja a jednak nie, chociaż tak (Donald) - każdy tekst to kreacja większa lub mniejsza. Ale to wcale nie odbiera tekstowi miana prawdziwego.

TYPY OSOBOWOŚCI NIEZALEŻNYCH (Donald) - lekko napisane. Jak zwykle pitolenie o dupie, ale cholernie przyciąga do monitora. Tekstów Donalda od dawna brakowało mi w AM. Mam nadzieję, że nasz Gatekeeper postanowił zmysł twórczy uaktywnić na dłużej, bo do pisania ma na pewno niemały talent :).

Wiara w przeznaczenie (Leniwiec) - eee, nie do końca się zgadzam. Są rzeczy, które nie zależą tylko od nas i wtedy trzeba mieć albo "szczęście", albo "pecha". A istnieniu tych dwóch "zjawisk" naukowcy nie zaprzeczają...

Współczesny waterworld (Michał Chmielewski) - prawda ozdobiona nutką cynizmu.

WYBRYK MATEMATYCZNO-METAFIZYCZNY (Wooward) - a to dobre :). Czyli mogę stracić 99,(99)% ;)

WYGANIAŁEM DIABŁA (Gregorius) - lekkie i przyjemne. W sam raz na nostalgiczny, jesienny wieczór.

Życia dar (Smok Beregond) - powiało stylem retro ;)

 

Ghallerian:

Tamburyn (Krillin) - podobniez taka "gumka" na reke kosztuje 5 zloty i nie moze wiecej ksoztowac :) Kto to jest Tamburyn? To jakas wersja Jezozwierza? :)

 

LewKon:

Praktycznie na razie tylko przeglądnąłem ten numer AMa, ale warto w tym momencie odnieść się do tekstu JACENa Lonely no more - w końcu dedykowany był autorowi 20 mil do nieba - czyli mej skromnej osobie:) Zaiste - dobry, bardzo dobry tekst - wydaje się że autor powtarza truizmy, ale właśnie takie truizmy warto powtarzać - swoją drogą, ten text był dla mnie bardzo miłym powrotem do przeszłości - napisany w takim fajnym, oldschoolowym klimacie . A poza tym swój text - "20 mil do nieba" uważam za jeden z najlepszych mego autorstwa - stawiam go na równi z artem "Ona i on" - który dawnymi czasy popełniłem:)
Pozdrawiam i do rychłego zobaczenia!

 

asztaka:

AM przeczytane, więc mogę napisać parę luźnych uwag. :)

WYGANIAŁEM DIABŁA (Gregorius) - bardzo przyjemnie się czytało, zgrabnie napisane, ogólnie moim zdaniem jak mało komu należało się wyróżnienie.

Wiara w przeznaczenie (Leniwiec) - dla mnie banalne, ale może banały trzeba też mówić.

Ten tekst to kreacja a jednak nie, chociaż tak (Donald) - podobnie jak inne teksty Donalda: autor (że tak powiem) daje w nich całego siebie, więc nie ma w sumie co komentować, bo dla ludzi znających Donalda to nic nowego. :)

Tamburyn (Krillin) - znowu dla mnie raczej banalne, ale przynajmniej przyjemnie się czytało.

POPOLEMIZUJMY SE (Jędrzej IV Śniady) - bardzo ładne, brawo. :)

PODAJ, PODAJ!! (JaCeN) - sympatyczne, zapowiadało się średnio ale zakończenie trzyma poziom.

O SOBIE SAMYM (aNomaLy) - nie wiem czemu ale tekst kompletnie do mnie nie trafił. Chyba nie lubię pisania o sobie samym, a w każdym razie nie w ten sposób. Tzn precyzując moje odczucia: sposób pisania nasuwający myśl, że autor ma się za kogoś bardzo ważnego.

NOWE ŻYCIE (Zabójca) - podobało mi się, jak i zresztą inne arty tegoż autora w tym wydaniu. Aczkolwiek trzy ostatni zdania uważam za przesadę. Każdy inteligentny czytelnik mógłby sam je sobie doskonale dopowiedzieć. :)

DEMONY WOJNY (Pewien Gość) - nie przemówił do mnie swoją ideą, ale w sumie niezły temat do dyskusji.

CZARNA MAGIA (Panna Nikt) - ot, bardzo sympatyczny tekst na jesienny wieczór.

Bądź na zawsze (Sato) - jak dla mnie naiwny i mało ciekawy tekst, ale w sumie nie był skierowany do mnie, więc to nie wina autora. ;)

Apel psychopatycznego optymisty (Mac ap) - uważam, że nie jest tak źle z poziomem pogodnych tekstów w AM, ale generalnie autor ma rację.

AM 68 - Peryskop (Jędrzej IV Śniady) - ponownie ciekawy.

No i teksty Tuxedo - fajnie się czyta, mają swój styl (taki strumień świadomości :P), podejrzewam że oddają charakter autora i... tyle. Na razie nie dopatrzyłam się w nich nic więcej. (moim faworytem jest tekst z bodajże poprzedniego numeru o kocie, tan był najlepszy :) )

Homoseksualny tekst (Smutny Wędrowiec) - ciekawy, oryginalny, możnaby mu nawet dać wyróżnienie.

WYBRYK MATEMATYCZNO-METAFIZYCZNY (Wooward) - również ciekawie napisany, chociaż w inny sposób ciekawie. :) Mam tylko taką wątpliwość co do założeń autora: ludzie wierzący nie uważają, że marnują swoje życie wierząc. Dla niech to filozofia życia, poświęcają się jej i daje im szczęście również na ziemi. Może nie zawsze ale jednak.

 

Van Firzen

AM70 - kolejny AM :) A zacząłem czytać dopiero teraz, tak więc.....

POPOLEMIZUJMY SE - dla mnie dobry tekst i ciekawa polemika. Co na to PG? :)

AM68 - PERYSKOP - niezłe, niezłe... tylko mam nadzieję, że Jędrzej nie będzie robił Peryskopu każdego numeru, bo to się stanie poprostu nudne...

PODAJ, PODAJ! - fajny tekst, dobrze się czytało.

 

Ceeebula:

»Acidland (Tuxedo) – takiego tekstu się nie spodziewałem. Poruszyłeś ciekawy temat – „Normalni ludzie na jakichś imprezach, ci mniej normalni w zakładach psychiatrycznych.” – czasem myślimy o tym, gdzie znajdują się ciała innych ludzi. Zwłaszcza, jeśli chodzi o ciała żywe. I w tym zadziwiającym przeniesieniu myśli, w tym psychicznym odniesieniu, zauważamy tylko normalnych ludzi, i tych mniej normalnych. Tworzymy ich zaampułkowany wyjaśnik człemaczasty. To piękne, ale i niebezpieczne. Wmawiamy sobie, może pod wpływem chemii, że jak nie my, to oni. Zaczynamy odbiegać od wymyślności i w końcu zostają tylko nasze niby-myśli. „Cały myślotok zlepia się w jeden wielki coś-tam.”. Ale jest cena (przecena?), ten wdowi grosz płacony za to wyczucie. Czy gdyby ono nie istniało, nie powstałyby ludziki? Tylko co ma wazon idealny do kawałków szkła? Może jednak warto to przemyśleć? „Chyba o to mi właśnie chodziło, nie? Podzielić się maleńkim auto-szantażem i zaryzykować spojrzenia innych. A te, podobno, „mówią wszystko”. Czy po raz kolejny zakwitnie w nich tylko wyraz politowania?” – niekoniecznie, czasem zakwita w czyjejś duszy pycha i pisze i pisze, FROJD WIERZĄCY.

W tekstach oceniano: JT LCP SDA PM Ż PC W JN JC PP CP CG CR >> Pierwotnie była to tabela notatnikowa.

APEL PSYCHOPATYCZNEGO OPTYMISTY 8 8 7 6 5 7 8 6 - 6 4 4 5
BĄDŻ NA ZAWSZE 6 8 7 10 2 6 7 8 - 7 4 4 6
CZARNA MAGIA 9 9 6 3 6 5 8 5 5 5 8 8 6
CZAS NA WODĘ The requested URL /on/am70/dane/teksty/C.htm was not found on this server.
DAJ MI DESTRUKCJĘ 5 6 5 2 7 3 7 5 - 4 5 2 2
DEMONY WOJNY 10 8 8 5 3 5 10 6 5 4 9 9 5
DIABELSKIE NASIENIE 3 6 6 4 6 6 5 3 3 7 7 5 2
DLA CIEBIE MOGĘ NIE ISTNIEĆ 4 9 8 2 2 8 8 6 - - :) 7 3
DL. WARTO CHODZIĆ NA DYSKOTEKI? 4 8 7 4 5 9 8 8 - 10 6 8 5
DOROŚLEĆ?! 3 6 8 3 3 5 4 7 - 3 4 4 5
EGOIZM 5 9 8 5 5 8 8 6 - 7 6 8 7
HOMOSEKSUALNY TEKST 8 9 6 4 4 9 6 4 8 4 9 9 9
I CAN FLY, MY FRIENDS 4 5 5 3 3 4 5 4 5 3 4 4 2
JAKIE CZASY TAKI HARLEQUIN 3 5 7 1 1 6 9 9 - 4 5 5 2
KODEKS LHS 3 4 3 3 1 2 4 4 - 3 3 2 2
LONELY NO MORE 3 5 5 5 5 3 4 4 - 2 3 3 4
MAŁEDZIECIMAŁYCZŁOWIEK super tekst
NA RINGU uCZUĆ 8 7 5 3 3 3 8 3 - 3 6 4 2
NIE PATRZ W LUSTRO! 8 8 4 2 6 4 8 3 - 4 3 5 3
NIE, TO JA JESTEM ŚMIERCIĄ! 3 9 4 1 1 2 9 3 9 6 3 2 3
NOWE ŻYCIE 9 7 6 4 7 4 8 2 - 4 7 8 7
O JOGURTACH I NIE TYLKO 4 7 8 3 2 5 4 3 - 3 4 3 3
ORTOGRAFIA TO MANDARYNKA 5 4 3 2 2 2 4 2 2 3 4 2 2
O O. PRAWACH I OBOWIĄZKACH 3 8 8 3 3 7 8 4 6 6 5 7 2
O SOBIE SAMYM pogodny klimat wspomnieniowy
PODAJ, PODAJ!! świetny tekst nadziejowy
POPOLEMIZUJMY SE mądry uwagowy
PROSTO W JEGO RAMIONA... 6 7 5 2 2 7 7 3 5 6 3 3 2
SIEDEM ŻYĆ 5 6 7 4 4 6 6 8 4 4 9 7 6
ŚMIERĆ BEZ KONSEKWENCJI głupoty?
ŚMIERĆ ZA GRZECHY 5 7 6 4 2 3 7 5 4 5 6 5 4
TAMBURYN 8 9 8 4 4 7 7 6 - 6 6 7 5
TEN TEKST TO KREACJA A JEDNAK... 8 7 9 7 7 8 8 6 6 8 5 8 8
TYPY OSONOWOŚCI NIEZALEŻNYCH "Całe życie wjeżdżać do Wrocławia od północy,"
WIARA W PRZEZNACZENIE 4 5 5 4 3 4 6 5 4 4 4 3 3
WSPÓŁCZESNY WATERWORLD dokładnie :)
WYBRYK MATEMATYCZNO-METAFIZYCZNY mądry uwagowy
WYGNAŁEM DIABŁA punktów 10 za wykop
ŻYCIA DAR 8 7 7 2 2 7 7 7 - 4 5 6 2

JT LCP SDA PM Ż PC W JN JC PP CP CG CR = Jakość tytułu, Layout czy pasuje, Sympatia do autora, Poziom mądrości, Życiowej, Poziom ciężkości, Wykop,
jakość nadziei, jakość cynizmu, płaszczyzna powiedzonek, czy pomysłowo, czy gratulacje,
czy refleksje .

Przy czym: pierwszy tekst otrzymał szkolną czwórkę z kropką, a "Peryskop - AM 68" rozsądek w tabeli umieszczać zabrania. CZAS NA WODĘ przeczytałem, głos za sobą słyszę.

 

Gregorius:

Mnie sie bardzo podobal tekst Donalda - TEN TEKST TO KREACJA A JEDNAK NIE, CHOCIAŻ TAK. Jakis taki pasujacy do autora.

Sam nie wie, czym w gruncie rzeczy jest. A czy chodzilo o Donalda, czy o artykul? Sam nie wiem...