thinking 'bout us 5
Wiem, nie było mnie parę dni. Pewnie
będziesz chciała ze mną o tym porozmawiać wieczorem. Pewnie powiem ci,
zasłaniając usta, że nie będzie mnie kilka kolejnych dni. Kochanie, będziesz zła
? Pomyślisz tak jak ja, czy może znów się pokłócimy nie dbając o to że cały
świat na nas patrzy ?
Dałaś mi ostatnio dotyk twojej dłoni instant. Wystarczy
że dodam trochę łez tęsknoty i już mogę się rozkoszować jego smakiem. Dziękuję.
A właśnie, tak przy okazji - chciałem ci podziękować za to jak bardzo mi ufasz.
Ufasz mimo że nadal jest we mnie tak wiele zła i mimo że ja mogłem zawieść twoje
zaufanie.
Może pójdziemy dzisiaj na piwo ? Ach, nie - zapomniałem że ty nie
pijesz piwa. W porządku - napiję się sam, to nawet dobrze - pełniej poczuję
gorycz tego smaku. Bardzo podobną do tej, którą czułem przegrywając z uczuciami
walkę o ciebie. Nie było łatwo wiesz ? Wiesz, przecież mówimy sobie wszystko,
prawda skarbie ?
Kiedyś zrozumiem o czym była ta sztuka na której byliśmy w
teatrze dziś rano. Kiedyś na pewno, w końcu o to się modlę.
Naprawdę wolałbym
żeby cię nie było w sobotę na tym koncercie, na którym mam zagrać te dwie
piosenki. Szczerze mówiąc nie wiem jeszcze tak do końca czy tam zagram, ale nie
chcę byś swoją obecnością wprawiała mnie w zakłopotanie. To przecież nie jest
trudne. Trudne jest natomiast ciągłe bicie się z myślami. Wszystko jest trudne
gdy moją głowę zaprzątają myśli o tobie, moja miła. Chyba jednak potrzebujemy
tych paru dni bez siebie.
Do zobaczenia wieczorem więc...
...
masterpascaler