#38
<< poprzednie | spis treści | następne >> 
strona
16

| Fuzja: Początek silnej piłki w Wielkopolsce?

Dawno nie pisałem o tym, co się dzieje na moim, wielkopolskim podwórku piłkarskim. Nadszedł czas, kiedy trzeba to zaniedbanie zlikwidować, wszak w ostatnim czasie kibice doczekali się dużych zmian i niespodzianek, które warto swoim redakcyjnym długopisem odnotować i skomentować.

19 grudnia 2005 roku był z całą pewnością dniem, na który kibice Lecha Poznań czekali od bardzo długiego czasu. Tego to bowiem dnia, o godzinie 12:00 w budynku Lecha, podczas konferencji prasowej prezesi Lecha Poznań i Amici Wronki podpisali "umowę przedwstępną" dotyczącą fuzji obydwu klubów. Wydarzenie ważne, gdyż zapaliła się w sercach kibiców iskierka nadziei na to, że kłopoty finansowe poznańskiego klubu wreszcie się skończą. Rozmowy między klubami rozpoczęły się ponoć już pod koniec wakacji. Jednak toczyły się bardzo wolno, chociaż z drugiej strony pośpiech w takich sprawach jest oczywiście nie wskazany. W listopadzie do prasy przeciekły informacje dotyczące fuzji między dwiema wielkopolskimi klubami. Sytuacja była bardzo gorąca, gdyż negocjacje zostały przerwane, kibice Lecha obwiniali za to zarząd swojego klubu. Bardzo ważną rolę w tym gorącym czasie odegrał prezydent miasta Poznania - Ryszard Grobelny, który stał się mediatorem w rozmowach między Amicą, a Lechem.

Umowa przedwstępna zawiera klauzule, w której wyraźnie jest napisane, iż klub Lech Poznań musi spełnić trzy warunki. Pierwszy z nich - przychylność miasta - został spełniony już w dniu podpisania umowy, a konkretniej dokonał tego prezydent miasta, obecny na konferencji prasowej. Najtrudniejszym do spełnienia spośród trzech warunków może być sprawa licencji dla nowego klubu, chociaż włodarze PZPN-u już ogłosili, że będą starali się pomóc nowemu, silnemu klubowi w otrzymaniu prawa gry w rozgrywkach I ligi. Na dobrą sprawę powstanie nowy klub, o nazwie KKS Lech Poznań Sportowa Spółka Akcyjna, który przejmie tradycje, barwy i herb poznańskiego Lecha - czyli będzie niejako kontynuatorem drużyny z Bułgarskiej.

Mam nadzieję, że ten piękny sen się spełni. Jeżeli tak, to od sezonu 2005/2006 polskiej ekstraklasy zniknie z mapy klub z Wronek, który będzie grał tylko na szczeblu III ligowym. Nowy zespół składać się będzie z najlepszych piłkarzy Lecha i Amici. Poza tym są realne szanse na wzmocnienia, w końcu pan Jacek Rutkowski, dobrodziej z Wronek dysponuje dużą ilością gotówki, a skoro chce, żeby w Poznaniu był wielki futbol, to i z całą pewnością wyłoży niemałe pieniądze na to, aby do Poznania przyszli dobrzy piłkarze. O powrocie do Lecha zaczyna coś mówić Michał Goliński - widać pieniądze kuszą tego młodego pomocnika. Najbardziej mnie zastanawia to, kto zostanie trenerem nowego klubu. Nie ukrywam, że byłbym za pozostawieniem na tej funkcji dotychczasowego sztabu szkoleniowego poznańskiego Lecha. Czesław Michniewicz być może nie jest wielkim trenerem, ale od ponad dwóch lat pracuje na Bułgarskiej, przeżył już niejeden sukces i niejedną porażkę. Mam nadzieję, że nowi prezesi dadzą popularnemu "Czesiowi" szansę.


Kibice spekulują także, którzy zawodnicy mogliby trafić na Bułgarską. Mówi się o parze ataku Reiss-Dembiński, która grała już w Lechu niespełna 10 lat temu!!! Mam nadzieję, że wiązanie rutyny z młodością będzie dalej przynosiło korzyści. Wielu się śmiało przed sezonem, że "Kolejorz" to klub dla emerytów, a Reiss, Świerczewski i Iwan mają łącznie 100 lat. Jednak jak pokazał sezon, Ci zawodnicy w znaczący sposób przyczynili się do dobrej postawy drużyny. Reiss strzelił 7 bramek, Iwan trzy, w tym bardzo ważną podczas szlagierowego spotkania z Legią Warszawa!

Nie muszę nikogo przekonywać, że wejście kapitału Amici w szeregi Lecha to bardzo ważne wydarzenie w polskiej piłce nożnej. Szykuje się bowiem kolejny silny klub, i nie zdziwiłbym się, gdyby za rok dominowały: Wisła, Legia i Lech. Kraków ma Cupiała i TeleFonike, Warszawa ma Waltera i ITI, Poznań może mieć Rutkowskiego i Amice. Wiele może zamieszać również Korona Kolporter Kielce, z tymże w Kielcach są jednak znacznie mniejsze pieniądze. Marzy mi się, żeby te trzy wymienione wyżej kluby stanowiły o sile polskiej ligi - bo to byłoby piękne, swoisty powrót do korzeni i niejako historii. We wszystkich trzech miastach są plany stworzenia wielkich stadionów, z tymże w Poznaniu plany te są chyba najbliższe realizacji. Nad czwartą trybuną stawiane są właśnie konstrukcje dachu, membrana ma być rozłożona wiosną. Na początku grudnia rozpoczęła się budowa nowej trybuny, znajdującej się vis a vis tej, zbudowanej przed dwoma laty. W Poznaniu zamontowano również podgrzewaną murawę, co staje się już niejakim standardem w Polsce. Poza tym w stolicy Wielkopolski jest ogromny popyt na piłkę nożną oraz wspaniali kibice. To właśnie stadion Lecha od kilku lat gromadzi największą ilość tychże na trybunach (najwięcej podczas spotkań z Legią, 26-27 tysięcy).

Nic więc dziwnego, że Jacek Rutkowski zdecydował się zainwestować właśnie w klub z Poznania. Zresztą sam pochodzi z Wielkopolski więc jego serce niejako przemawiało za Lechem. W kuluarach mówi się, że wielu lokalnych przedsiębiorców gotowych jest wejść do spółki nowego klubu. Ponoć myśli o tym również Zbigniew Drzymała, prezes Groclinu Grodzisk Wlkp. Mam nadzieję, że panowie z kasą dojdą do consensusu i powstanie prężnie rozwijająca się "firma", która przyniesie radość nie tylko zarządowi, ale i kibicom - w Poznaniu i całej Polsce!

I tego życzę wszystkim, którzy sercem są za Lechem Poznań! Mam również nadzieję, że kibice tzw "wrogich klubów" przyjęli wiadomość o fuzji Lecha z Amicą w sposób pozytywny - im więcej silnych klubów w Polsce, tym będziemy lepsi jeżeli o rzemiosło futbolowe chodzi.. Na koniec chciałbym poruszyć kwestię ludzi, zwanych w Poznaniu "tercetem MLS". Mowa tutaj o prezesach Lecha: Majchrzaku, Lipczyńskim i Sołtysie. Wiele osób zapomniało już o tym co Ci ludzie dla klubu zrobili ponad pięć lat temu. Przejmowali drużynę grającą w II lidze, posiadającą ogromny dług. Udało się Lecha utrzymać w szeregach II ligi, by w sezonie następnym z pierwszego miejsca awansować do ekstraklasy. Może i można tym panom zarzucić bardzo dużo, być może wiele razy nie podjęli dobrej decyzji, ale jednak w trudnym czasie zdecydowali się swojemu ukochanemu klubowi pomóc. I za to trójce MLS składam wyrazy szacunku i podziękowania..


Autor: Publo

<< poprzednie | spis treści | następne >> 
Grafika i teksty tutaj zawarte nie mogą być kopiowane i używane w wszelkiej formie bez zgody ich autorów. Wszelkie prawa Zastrzeżone!
Copyright: Layout & GFX: Urimourn (urimourn@vp.pl)