#38
<< poprzednie | spis treści | następne >> 
strona
25

| Po losowaniu grup MŚ

Na to losowanie czekaliśmy od października, kiedy to awansowaliśmy do Mistrzostw Świata. Wielu kibiców pamiętało euforie 4 lata temu, kiedy to trafiliśmy na Koreańczyków, USA i Portugalie, czyli zespoły, z którymi mamy realną, a nawet bardzo dużą szansę wygrać. Niestety, tak jak w ostatnim spotkaniu z USA udało się zdobyć 3 punkty, tak dwie pierwsze zespoły pogoniły nas niemiłosiernie, pokazując "najlepszej drużynie w Europie" (oczywiście podczas eliminacji), gdzie jej miejsce w szyku.

I tak szczerze mówiąc, liczyłem na to, że tym razem trafimy na jakąś Brazylię, Francję, czy Argentynę - czyli zespoły, z którymi szans na zwycięstwo praktycznie nie mamy. Zarzucicie mi może, że to myślenie głupie, bo po co mamy trafiać do grupy śmierci i przegrywać po 4:0 czy może i więcej. Większy smaczek by był :). Już widzę te pojedynki Roberto Carlos vs Maciej Żurawski, Mirosław Szymkowiak vs Zidane, czy też dosyć abstrakcyjne, ale wymyślone na potrzeby tekstu Rasiak vs Ronaldo. Niestety, żaden z wymienionych wyżej zespołów na "zawsze silną" Polskę nie trafił.

Grupa trafiła nam się obiektywnie myśląc, ani trudna, ani łatwa. Wprawdzie wygraliśmy z Ekwadorem, i to w dodatku 3:0, jednak "mecze na wodzie" się nie liczą, bo w anormalnych warunkach to i Egipt mógłby powalczyć z Brazylią. O Kostaryce za dużo nie wiem, zresztą podobnie jak sztab szkoleniowy polskiej reprezentacji. I mam szczerą nadzieję, że oni, w przeciwieństwie do mnie - rozpracują tą drużyną, i poznają od A do Z! Tak, żebyśmy w czerwcu nie musieli być zaskoczeni tym, że jakiś niski Kostarykańczyk (lub dla odmiany wysoki) wbił nam hat-tricka w 5 minut, i możemy już łapać stopa na niemieckich autostradach. Niemcy zostawiłem sobie na koniec - wszak wiadomo gospodarz turnieju, więc to, że awansują do ćwierćfinału jest pewniejsze od tego, że Olisadebe jest murzynkiem. Przed poprzednim Mundialem, podobnie jak lwia część polskiego społeczeństwa popadłem w hurraoptymizm. Wierzyłem to, że skopiemy Koreańczykom tyłki - skończyło się na tym, że Hajto przetrącił jednemu piłkarzowi gospodarzy...krocze.

Owszem, widzę realne szansę wydostania się z grupy - chociażby dlatego, że patrząc na ranking FIFA, każdy z tych zespołów jest jak najbardziej w naszym zasięgu, nawet gospodarze turnieju. Nie wymagajmy od losu za dużo - znając szczęście naszych piłkarzy to i tak sprawą otwartą jest zarówno polegnięcie w grupie, jak i awans do dalszych gier. Z pewnością jakąś nobilitacją, czy też raczej fartem jest to, że trafiliśmy w grupie na gospodarzy turnieju.


Dzięki temu będziemy mogli grać na znakomitych stadionach (chociaż z pewnością wszystkie zostaną bardzo dobrze przygotowane). Poza tym my, Polacy - po raz pierwszy od 22 lat będziemy mieli wielkie wydarzenie, rangi światowej tuż "przy własnym nosie". Z Poznania do Berlina jest niecałe 3h jazdy samochodem - może jako naczelny załatwię sobie akredytacje ;P

Losowanie...!

Liczę na Pawła Janasa, jak i również na naszych piłkarzy. W szczególności na tych, którzy przeżyli "Koreę" i jeno Bogu mogą dziękować za to, że mają raz jeszcze szansę wystąpienia na wielkiej imprezie. Przede wszystkim mam tu na myśli Jurka Dudka, Jacka Krzynówka, Jacka Bąka, Maćka Żurawskiego czy Michała Żewłakowa. Przy okazji mam szansę, że błędu swoich kolegów nie popełnią: Szymkowiak, Frankowski, Sobolewski, Smolarek i reszta! Mamy szansę, żeby udowodnić zarówno sobie jak i innym, że jednak nie jesteśmy "chłopcami do bicia".

Mam takie marzenie, może i nierealne - ale chciałbym abyśmy awansowali do ćwierćfinału, gdzie w razie czego spotkalibyśmy się zapewne bądź to z Anglikami, bądź też Szwedami (chociaż kto wie, może Trynidad i Tobago lub Paragwaj pokuszą się o sensację ;) ). Wiecie co by to było za wydarzenie, gdybyśmy odczarowali Anglię lub Szwecję? Czyli zespoły, z którymi od lat nie potrafimy wygrać (a syndrom Wembley odbija się czkawką przez ponad 30 lat). Ja wiem, bajeruje teraz, fantazja mnie ponosi i w ogóle, ale to by dopiero było super wydarzenie. No ale najpierw wyjdźmy z grupy, i mam nadzieję, że na tym skupią się piłkarze Janasa w chwili obecnej jak i również przez kilka następnych miesięcy.

Teraz wystarczy się tylko przygotować. Brzmi łatwo, ale z drugiej strony wydaje się jakimś kuriozum. Mam nadzieję, że te wszystkie sparingi pomogą w jak najlepszym przygotowaniu kadry. Przyszłość pokaże nam w którym miejscu znajdujemy się w piłce nożnej, jako reprezentacja. Mam nadzieję, że ranking FIFA nie jest obarczony jakimś gigantycznym błędem statystycznym...


Autor: Publo

<< poprzednie | spis treści | następne >> 
Grafika i teksty tutaj zawarte nie mogą być kopiowane i używane w wszelkiej formie bez zgody ich autorów. Wszelkie prawa Zastrzeżone!
Copyright: Layout & GFX: Urimourn (urimourn@vp.pl)