:: Szopka noworoczna
Smutne chłody się czają za progiem,
Rosą żali się drzewo przy drzewie,
Leżą pola rozległe odłogiem;
Kiedy wiosna powróci nikt nie wie.
Słońce blaskiem uśmiecha się zimnym,
Suche liście, jałowa jest gleba,
Odleciały ze stron swych rodzinnych
Ptaki, którym brak pracy i chleba.
Liście tracą jaskrawy koloryt,
Bo nie staną w kurniku u steru,
Egzotyczne i barwne kondory;
Odfrunęły za morza, do Peru.
Kaczki moczą swe nogi w kałużach,
Drób brodzący obrzuca się błotem;
Pozostały na środku podwórza
Tłusty kaczor z zadziornym kokotem.
Lecą plotki indycze i gęsie
Echo walki daleko się niesie
Stary indor ze śmiechu się trzęsie,
Co przy władzy był w dawnym okresie.
- Ferdynand Głodzik
Z forum Periodyku Poetyckiego:
Smutna jesień w naszym folwarku;
rzadko tu się rzecz miła wydarzy:
koń wciąż szuka po polach awantur,
brak mu ludziej niestety jest twazy.
Baran ma swój boks niczym pałac,
diabłu pali po nocy świeczki.
Aureola się jakoś sprzedała,
za to wie, jak ogolić owieczki.
Zmiana wachty w drodze do garnków;
chociaż czas dawnych zwierząt już minął,
smutna jesień wciąż w naszym fowarku:
świnia ciągle tą samą jest świnią.
-
Michał "UnionJack" Krotoszyński
Stary osioł nie lubi iglaków,
siwy ogon pod siebie podwinął.
Smutna jesień wciąż w naszym folwarku -
świnia ciągłe tą samą jest świnią.
*
Poświntuszyć też wypada z klasą,
kto nie z nami - zapewne jest gejem...
Gdy wyborcy z nadziejami zasną,
to elity ruszą do Betlejem.
Tupolewy to nie jeleń rączy,
Więc na miotły siadają okrakiem,
Radek do nich przy żłobie dołączy,
tylko kontrakt podpisze z Irakiem.
Trzasną flesze, gdy Lechitów zborna
zamelduje się w szopie w komplecie:
braciszkowie i kochanka Dorna,
i Kazimierz z kłopotem na grzbiecie.
- Ja, Maryjo, nie dam za wygraną,
(In excelsis - śpiewają anieli),
wieść donoszę zweryfikowaną -
Herod sitwę montuje w Brukseli.
- stary krab
Ciężko dzisiaj pastuszkom się żyje
Wielu mędrców na wschodzie przepadło.
Ci co ponoć kochają Maryję,
Wyrażają swą miłość przez Radio.
- Ferdynand Glodzik
Gwiazdka już nie zaświeci nad szopką,
bo wspomniało Radio na swym paśmie,
że ta gwiazda to jest sześciokątną,
a tych gwiazdek jest ponoć dwanaście.
Mędrcy znają liczby symboliczne
i potrafią z nich prawdę wydzielić:
każdy, czyim numerem dwanaście,
ma na imię czterdzieści i cztery.
Kiedyś liczba ta rwała umysły,
dziś napełniać powinna już wstydem;
mówi Radio: choć Polak, to Litwin,
a do tego podobno był żydem.
- Michał "UnionJack" Krotoszyński
Żaden Obciach. Najświętsza Panienka
też Litwinką bywała nad Niemnem...
Ich nie ruszy aluzyja cienka,
zaś sympetie są zazwyczaj zmienne.
Skoro Niemiec na Piotrowym tronie,
nie będziemy też Angolom słodzić -
uzgodniono to w Samoobronie,
że ma Chrystus w Polsce się urodzić.
(Balcerowicz nie musi odchodzić).
- stary krab
|