:: Nocne myślenia VI
dla mojego syna
Przesieka, sierpień 2002 – setki razy
oglądam cię na tle stuletniego domu
i mnóstwa kwiatów – tak żółtych,
że mrużę oczy – to prawie jak ty,
kiedy stałeś na środku łąki: dumny,
w brązowych spodniach i dorosłej koszuli,
która wzruszała już wtedy. Zamknięta
piąstka musiała kryć kamień, szarotkę,
może herbatnik? Nie wiem, nie mogę
pamiętać wszystkiego. Nie sposób
odtworzyć wiernie tego, co się schowało
za kadrem. Układam starannie koszule,
kamienie - te na szczęście – głęboko
w pawlaczu. Znajdziesz je. Kiedyś.
- Alter Net
|