|
Andrzej Ziemiański
Dusqmad
Andrzej
Ziemiański urodził się 17 lutego 1960 we Wrocławiu. Dziś bez wątpienia należy do
najbardziej liczących się polskich pisarzy fantastyki. Jak sam mówi pióro
towarzyszy mu praktycznie od chwili, kiedy nauczył się pisać. Nic jednak nie
wskazywało, że w przyszłości będzie pracował w tym fachu, bowiem jego życiowe
drogi szły w znacznie innym kierunku.
Ziemiański z wykształcenia jest architektem. W 1983 roku ukończył Wydział
Architektury Politechniki Wrocławskiej, zaś w kolejnych latach pracował w
Instytucie Architektury i Urbanistyki Politechniki Wrocławskiej i
Instytucie Budownictwa Rolniczego Wydziału Inżynierii Kształtowania Środowiska i
Geodezji Akademii Rolniczej we Wrocławiu. Tu jednak nawet nie miał okazji na
dobre rozpocząć kariery, więc szybko zajął się szkoleniem przyszłych inżynierów.
"A dlaczego fantastyka? Trudno odpowiedzieć na to pytanie . Po prostu nie
mieszczę się w rzeczywistości . Nie chcę szarości i zaganiania. Nie mam ochoty
na codzienne troski i codzienną rutynę. Wolę chmury gdzieś wysoko i świat
wyobraźni, który niesie nas wszystkich gdzieś cholernie daleko."
W świecie książki Andrzej Ziemiański miał okazję zadebiutować w 1985 roku dzięki
zbiorowi opowiadań - "Daimonition". Później nastąpił dla niego bardzo płodny
okres. Ukończył między innymi "Wojny urojone", "Bramy strachu", "Dziennik czasu
plagi" oraz wspólnie z Andrzejem Drzewińskim napisał "Zabójców szatana" i
"Nostalgię za Sluag Side". Później przez długi czas było o nim zupełnie cicho.
Wydawało się nawet, że skończył już przygodę z pisaniem. Nic podobnego! W tym
okresie również nie próżnował, lecz dojrzewał do nowego wieku pisząc "Miecz
Orientu" i "Achaję". Ta druga książka odniosła spektakularny sukces z marszu
trafiając na polskie listy bestsellerów. Sam pisarz nie ukrywa faktu, iż bardzo
dziwi go fakt, że udalo mu się powrócić w takim stylu. Cieszy się, że te 10 lat
nie stanowiło jedynie przerwy w karierze, ale pozytywnie wpłynęło na jego
warsztat. Nawiasem mówiąc "Achaja" w zamyśle Ziemiańskiego była pisana do tzw.
szuflady. Przypadek sprawił, że ujrzała światło dzienne. |
|
Twórca "Achaji" od lat pisze również opowiadania dla czołowych polskich pism
zajmujących się tą tematyką. Jego twory mogliśmy zobaczyć w "Fantasy", "Science
fiction", czy też "Nowej fantastyce". Wiele z nich osiągnęło naprawdę niemały
sukces. Dowodem na to jest chociażby "Bomba Heisenberga",
która to zajęła pierwsze miejsce w plebiscycie "Nowej Fantastyki". W kolejnym
roku sięgnął po tą samą nagrodę dzięki "Waniliowym plantacją Wrocławia".
Największym sukcesem okazało się jednak opowiadanie "Autobahn nach Poznań",
które zostało nominowane do nagrody imienia Janusza A. Zajdla 2002. Trzeba
przyznać, że w tej dziedzinie Andrzej miewał swoje wzloty i upadki. Do tych
upadków można zaliczyć chociażby historię prostytutki Toy spisaną w opowiadaniu
"Toy Toy Song". Zarzucano mu głównie słaby styl i kiepską fabułę. Ciekawy zbiór
najlepszych tekstów zawarł w "Zapachu szkła", który otwiera opowiadanie
uhonorowane Sfinksem, Nautilusem i nagrodą Fantomu Polskiego. Z pewnością
stanowi ono pozycję obowiązkową dla każdego miłośnika jego twórczości.
Ziemiański w przeciwieństwie do wielu swoich kolegów po fachu niewiele czyta.
Zgodnie z myślą Feliksa W. Kresa ogranicza się jedynie do swojej twórczości,
gdyż nie chce wpadać w kompleksy.
Największą pasją Ziemiańskiego są militaria. Ma słabość do wszelakiej broni
palnej, armat i krążowników. Sam posiada dość bogatą kolekcję tego typu broni.
Ponadto jest bardzo mało odporny na kobiece wdzięki. Jak przyznaje w wielu
wywiadach do ma dwa ulubione zajęcia - seks i strzelanie z broni palnej.
Prawdziwy mężczyzna.
"Są lekarstwa na grypę, na zapalenie oskrzeli, a nawet na
syfilis. No chorobę konfabulacyjną nie wymyślono jeszcze żadnego lekarstwa"
Pisanie
często może być bardzo silnym nałogiem, który uzależnia przede wszystkim
psychicznie. Ziemiański w swoich wypowiedziach mówi, że od dawna nie żyje w
realnym świecie. Historie, które rodzą się w jego wyobraźni pochłaniają go o
wiele bardziej, niż cały rozciągający się wokół świat. Mam nadzieję, że jeszcze
nie raz uda mu się wstrząsnąć polskimi księgarniami i zdobyć nowych wielu nowych
czytelników osiągając również cale pasmo innych sukcesów.
|