Luty 2006     


|:  CYTATY  :|

Cytaty


"Prawdę powiedziawszy jedynymi rzeczami w mieszkaniu, które Crowley darzył jakimś osobistym zainteresowaniem, były rośliny doniczkowe. Były olbrzymie, zielone i wspaniałe z błyszczącymi, zdrowymi, jaśniejącymi liśćmi.
Działo się tak dlatego, że raz w tygodniu Crowley obchodził mieszkanie z zielonym, plastikowym spryskiwaczem, opryskując liście i przemawiając do roślin.
O rozmawianiu z roślinami dowiedział się w latach siedemdziesiątych z czwartego programu radiowego i uznał to za znakomity pomysł. Chociaż rozmawianie nie jest być może właściwym słowem na określenie tego, co robił.
To zaś, co robił, było uczenie ich bojaźni bożej.
Ściślej mówiąc - bojaźni Crowleya.
W dodatku co kilka miesięcy Crowley wybierał roślinę rosnącą zbyt powoli, albo ulegającą więdnięciu liści czy brązowieniu, albo też po prostu nie wyglądającą tak dobrze jak inne i obnosił ją wśród pozostałych.
- Pożegnajcie się z waszym przyjacielem - mawiał. - Po prostu nie potrafił dać sobie rady...
Następnie opuszczał mieszkanie z występną rośliną i wracał około godziny później z wielką, pustą doniczką, którą ustawiał w widocznym miejscu.
Rośliny były najprzepyszniejsze, najzieleńsze i najpiękniejsze w całym Londynie. A także najbardziej przestraszone."

"Biblia 'A bodaj tę Biblię wciórności' zasługuje na uwagę z jeszcze jednego względu. Rozdział trzeci 'Genesis' liczy dwadzieścia siedem wersetów, a nie, jak zwykle, dwadzieścia cztery. Trzy dodatkowe wersety następują po wersecie dwudziestym czwartym, który brzmi:
24. I wygnał Adama: i postawił przed rajem rozkoszy Cherubim i miecz płomienisty i obrotny, ku strzeżeniu drogi do drzewa życia.
Dodane wersety brzmią następująco:
25. I rzekła Pan Aniołowi, który wschodniej bramy raju rozkoszy strzegł: Gdzież miecz płomienisty dany tobie?
26. I Anioł mu odpowiedział: Dopiero co miałem go przy sobie. Chyba się gdzieś zawieruszył. Pewnie następną razą głowę postradam.
27. I Panu mowę odjęło."

Terry Pratchett, Neil Gaiman - Dobry Omen
 
Tuxedo
 

 



"-To wstrętne! Wstrętne i grzeszne panie Houvenaghel, by będący niegdyś świątynią przybytek
wykorzystywać do tak bezbożnego, nieludzkiego i obezydliwego procederu! Zwierzęta też czują, panie Houvenaghel!
Też mają swoją godność! To zbrodnia, by dla zysku szczuć jedne na drugie, ku uciesze gawędzi!
- Uspokójcie się, świątobliwy mężu! I nie wtrącajcie mi się do prywatnej przedsiębiorczości! A ta w ogóle, to nie będzie
się tu dziś szczuć zwierząt. Ani jednego zwierzęcia! Tylko ludzie!
-A to przepraszam"

Andrzej Sapkowski "Wieża jaskółki"

Solar

© Copyright by Książki ® Layout & Grafics by Shlizer. All Rights reserved!