Ciekawość, uzależnienie, śmierć
| Na łamach AM
pisze się dość często o narkotykach, alkoholu (rzadziej), o tym że uzależniają,
że jak się ktoś wciągnie na dobre powrót do normalnej rzeczywistości jest
trudny, odwyki kuracje itp. Pisze się także, że uzależnienie często kończy się
śmiercią. (Ten art. Nie będzie związany z narkotykami i
alkoholem)
Natomiast na łamach maga tematem rzadko poruszanym są gry komputerowe.
Nie będę tu pisał o jakiejś tam brutalności komputerowej, o argumentach
wyssanych z palca o bezpodstawnym oskarżani gier o oddziaływanie na psychikę
graczy i ich zachowanie, bo w coś takiego nie wierzę. To jak człowiek zachowuję
się poprzez granie w gry zależy tylko i wyłącznie od niego samego, nie ma
żadnych pobocznych czynników. Natomiast będę pisał o sytuacjach które miały
miejsce niedawno, prawdziwe zdarzenia, rzetelne fakty, żadnych bujd i tym
podobnego ściemniania. Sytuację które tu opiszę co prawda miały miejsce u
azjatów, a jak wiadomo tam spędza się przed komputerem dużo więcej czasu, mógłby
ktoś powiedzieć że to całkiem inny świat, prawda, ale takie coś równie dobrze
mogło by się wydarzyć w Europie czy naszym ojczystym
kraju. Wydarzenie
pierwsze: Oboje rodziców wybrało się do kafejki
internetowej na partyjkę World of
Warcraft po uprzednim utuleniu niemowlęcia do snu. W początkowym zamiarze sesja
w cafe miała trwać krótko, jednak rodzice zapomnieli o bożym świecie i partyjka
przedłużyła się o kilka godzin. Po powrocie do domu, niczego niespodziewający
się rodzice zastali niemowlę martwe w swoim
łóżeczku. Skutki: Śmierć dziecka poprzez brak opieki rodziców,
dziecko doznało zgonu w skutek zakrztuszenia się. W tym przypadku gry
komputerowe może jako takie nie miały wpływu na śmierć, tutaj winni są rodzice
którzy nieodpowiednio zaopiekowali się swoim dzieckiem. Jednak to zaniedbanie
wynikło w skutek wciągnięcia w gry
komputerowe. Wydarzenie
drugie: Było dwóch graczy, X i Y, gracz X posiadał
bardzo potężny miecz w jednej z gier komputerowych (nie pamiętam tytułu, ta gra
bardzo popularna jest w Japonii), gracz Y pokonał gracz X w świecie gry po czym
zabrał mu miecz. Gracz Y zdobyty miecz sprzedał na jednej z aukcji, gracz X
bardzo chciał odzyskać swój miecz, niestety gracz Y nie oddał mu go.
Skutki: Gracz X w rzeczywistym świecie popełnia
zabójstwo zabijając gracza Y. Ten opis wygląda śmiesznie gracz X zabił gracza Y,
ale to prawda. Tego nie trzeba nawet komentować, gołym okiem widać fanatyzm i
uzależnienie od gier komputerowych, w tym przypadku także już nie odróżnianie
świata wirtualnego od rzeczywistości. Smutne jest natomiast fakt iż po raz drugi
nie zawiniła osoba która poniosła śmierć.
Wydarzenie
trzecie: Pewien z graczy wybrał się do kafejki
internetowej, postanawiając w niej spędzić 58 godzin, nie wiem próbował pobić
rekord, sprawdzić swoją wytrzymałość, albo po prostu grać do upadłego. Podczas
czasu spędzonego w kafejce osobnik robił sobie kilkuminutowe przerwy na spanie.
Jadł bardzo mało grając na okrągło. Po upływie 58 godzin, osobnik opuścił
kafejkę i wrócił do domu jakby nigdy
nic. Skutki: Osobnik po powrocie do domu dostał ataku
(dokładnie nie wiem), w każdym razie wysiadło mu serce. Nie jestem pewien,
mówili coś o wycieńczeni serca (może bzdury pisze). Skutkiem 58 godzinnego
pobytu w kafejce internetowej był zgon osobnika. Uważam że takie bicie
rekordów/sprawdzanie własnej wytrzymałości to czysta głupota. W powyższym
przypadku widać gołym okiem uzależnienie od
gier. Reasumując, gry służą jako obiekt zabawy dla ludzi i nie powinny służyć jako rzecz kierując naszymi poczynaniami i naszym życiem, należy się także zastanowić gdzie kończy się granica zabawy a zaczyna uzależnienie od gier. Jednak z drugiej strony, jak wspomniałem na początku tekstu długość czasu spędzonego przed grami komputerowymi nie wpływa na nas jako taka, tu chodzi po prostu o psychikę człowieka.
BaDi |
|
Wszelkie
uwagi kierować (jeśli
takowe będą ;))
pod badixs@wp.pl Ps2. Te wydarzenia miały miejsce
niedawno. |