Świat spod powiek


Czasami lepiej widać, gdy zamknie się zmęczone oczy. Księżyc coś mruczy niewyraźnie i gwiazdy są piękne, lecz czasem trzeba pozwolić im zgasnąć. Niech barwy wszelakie i cienie przelewają się pod powiekami, niech się uwidaczniają myśli. Tempo oddechu można spowolnić, a ślinę przełknąć raz za czas. Niech kwiat róży się kręci i kręci, kobieta robot coś robi. Ogromny karp niech wypływa z akwarium. Ty wpadnij w nastrój melancholii i zobacz rzeczy, których normalnie byś nie zobaczył. I usłysz głosy, co obraz spod powiek uzupełniają i czynią go doskonalszym. Niech ciało twe się trochę przesunie, a ty poczujesz, że świat się kręci. Skoncentruj się na tym, co widać pod powiekami, by potem powrócić do ciała. Nie myśl przez chwilę, poczuj ten spokój, poczuj magiczną siłę. I popatrz na gwiazdy, przez zasłony powiek. Posłuchaj szeptu księżyca. Nie musisz głowy wystawiać za okno, wystarczy ci wyobraźnia.

Gdyby tak świat z marzeń mógł się urzeczywistnić. Ty byś go sobie w pełni wyobraził, lub chociaż jego zarysy, a on stałby się prawdziwy. Spod powiek by się wylał i zalał świat, w którym żyjesz w tej chwili i będziesz żył jeszcze lat parę. Barwy przelałyby się na rzeczy i stałyby się one nowymi, nowych nabierając kolorów. Wszystko odmienne mógłbyś zobaczyć, poczuć zapach świeżości. Nie byłoby smutku, bólu, cierpienia i złości w świecie przez ciebie stworzonym. Poczułbyś moc Bożą, drzemiącą w umyśle, obudziłbyś ją do życia. Użyłbyś jej w dobrym celu i stworzył świat pełen piękna, bez bólu, cierpienia i niepotrzebnej nienawiści. Gdzie dwóch się bije, tam nie ma i nie będzie dobra - to jest prawda jedyna. Tak bardzo jest to prawdziwe i słuszne, jak aksjomat o istnieniu Boga.

Ile zastrzeżeń masz do dzieła Stwórcy? Co byś wytykał palcami? Co byś poprawił? Co byś wyrzucił, a co byś stworzył na nowo? Po co cierpienie? Po co nienawiść? Po co jest zło na świecie? Nadal się zastanawiasz nad tym, czy szczęście w ogóle istnieje. Zło bez dobra istnieć nie może? Nieszczęście istnieje bez szczęścia. Jedyne jakie dostrzegasz istnieje w świecie spod zasłon powiek. Ty je stworzyłeś i ono jest dobre, lecz jeszcze nierzeczywiste. Wyciągnij szczęście na świat, na powierzchnię, niech wreszcie ujrzy słońce. Inni ludzie też pragną szczęścia, ty mógłbyś się z nimi podzielić. Twój świat cały stworzony byłby z piękna, wszyscy mogliby skorzystać. Niech tylko barwy spod powiek przemalują świat, niech wszystkie odwrócą kolory. Niech złodziej stanie się ofiarodawcą, złoczyńca dobrodziejem. Wszystkie złe rzeczy niech się odmienią na czyste i wolne od złego. Tak niech wygląda świat twój, stworzony przez magię i siłę umysłu.

Lecz kto ci da siłę, abyś mógł dokonać tak wielkiego dzieła? Bóg nie chce się dzielić swą mocą i nie chce ci jej przekazać. On ma wyłączność na bycie wszechmogącym i On ma wyłączność na magię. Stworzył świat jaki stworzył i nie pozwoli tobie go zmienić. Możesz sobie wyobrażać, jak chciałbyś by wyglądał świat pełen dobra i szczęścia. Możesz widzieć kolory, lecz one nie wyleją się spod twoich powiek, bo nie masz tak wielkiej siły. Bóg stworzył świat, który nie bardzo ci się podoba, lecz nic na to nie poradzisz. Możesz płakać, jęczeć i prosić o zmiany, ale On już nic nie zmieni. Świat w którym żyjesz, został stworzony, teraz jest już skończony, gotowy. Nie ma mowy o zmianach, bo to jest wersja ostateczna, której się nie poprawia. Coś ci się nie podoba, człowieku? To płacz do księżyca, patrz w gwiazdy. Albo idź spać, zamknij oczy, może przyśni ci się inny, o niebo lepszy.



Autor: Leniwiec
l.e.n@wp.pl