Piszę ten tekst pod wpływem
momentu. Za godzinę nastrój nostalgii jaki mam w tej chwili
pewnie zniknie i
wrócę do normalnego, nudnego, nużącego i monotonnego życia.
.
Na co to komu... .
Czym tak naprawdę jest świat? Dokąd zmierza? Po co Bóg go
stworzył
(wersja dla wierzących)? Czy kiedyś człowiek odnajdzie sens życia?
Każda osoba, która w swojej
egzystencji poświęca chociaż chwilę na refleksję, zadała sobie
na pewno
któreś z powyższych pytań. Ja wyjątkiem nie jestem, często zastanawiam się po
jakie licho człowiek żyje na tym marnym padole smutku i cierpienia? Kiedy
zadaję sobie to
pytanie, w mojej wyobraźni pojawia się grób, zwyczajny
marmurowy grób. Grób, który
upamiętnia jakiegoś człowieka\ jakichś ludzi. Od
razu nasuwa mi się myśl: „Jakie on miał
życie?”. Może był robotnikiem, który
ciężko pracował by utrzymać rodzinę? Mógł też być
kimś, kto miał wszystko
podetknięte pod nos i całymi dniami spoczywał na laurach? Który z
nich miał
lepsze życie? Ktoś mógłby powiedzieć: „To zależy od punktu widzenia”. Ja
zgadzam się z takim stwierdzeniem. Z mojego doświadczenia życiowego
(piętnastoletniego –
dużo, czy mało kwestia punktu widzenia) zdążyłem
zauważyć, że im mniej problemów w
realiach codziennego dnia, tym więcej
czasu na przemyślenia. Nawet jeśli taka osoba, która
ma dużo wolnego czasu,
nie jest typem myśliciela, to i tak kiedyś dopadną go myśli typu: „Co
ja tak
właściwie w życiu robię?”. Umysł coraz bardziej będzie go tymi myślami
zadręczał, a
on będzie starał się od nich uciec. No, i który z nich ma
lepsze życie? Ten zmęczony życie,
ale ze spokojnym sumieniem, czy ten, który
mimo, że jest wolny od udręk cielesnych, ma niespokojne myśli?
Według mnie to
się równoważy, ale czy tak naprawdę ma to większe znaczenie? I tak jeden z
drugim skończy w takim samym (lub podobnym)grobie.
O tym właśnie piszę, nieważne jakie było twoje życie, i tak skończysz w
ziemi
(alternatywnie: w morzu lub nad kominkiem). Co będzie potem? To już
zależy od twojej
wiary lub od jej braku. Jeśli więc jesteś niewierzący, lub
twoja wiara nie przewiduje życia po
życiu, to praktycznie życie (te
ziemskie) należy po prostu przeżyć. Nie liczy się co
będziesz robił: starał
się żyć uczciwie, czy też będziesz osobą „złą” (zła w cudzysłowie
ponieważ
wszystko zależy od punktu widzenia) to i tak niema znaczenia – kiedyś i tak
wywrócisz kopyta. Inaczej sprawa ma się z katolikami i wyznawcami innych
religii
wierzącymi w piekło i niebo (lub coś w tym stylu). Osoba wierząca
powinna przeżywać swój
ziemski czas godnie i chwałą dla Boga lub bogów. Tak
przynajmniej słyszałem, sam nie
jestem pewien swojej wiary. Pisząc o
cierpieniu nie mam na myśli tylko tych wielkich
problemów
egzystencjonalnych. Cierpi także mały chłopiec pobity przez wyrostków dla paru
złotych. Cierpi uczeń, który dostał lufę. Nie dlatego, że ją dostał,
ponieważ ma zdolności by ją
poprawić, ale dlatego, że jego ojciec przyjdzie
do domu pijany i znowu mu wpi....li. Cierpi
także kobieta, którą mąż zdradza
z inną. Ona to wie, jednak boi się powiedzieć komuś innemu,
woli wziąć
tabletkę na uspokojenie, potem jeszcze jedną i kolejne...
Czym tak naprawdę jest świat? Dokąd zmierza? Po co Bóg go
stworzył?
Czy kiedyś człowiek odnajdzie sens życia?
Wiele pytań na które i tak nikt nie
zna odpowiedzi.
------------------------------------------------------------------------------------------------
P.S. Czytam Action Maga od kilku lat, ale to mój pierwszy tekst.
P.S.2 Tekst był raczej poważny, więc peesy będą trochę żywsze.
P.S.3 Zawsze chciałem to napisać: podczas pis...
sorry, przed
napisaniem tego tekstu słuchałem:
"Jazz w wolnych chwilach" O.S.T.R.'ego i
"Aleja nr 6
grób nr 4" Nagłego Ataku Spawacza.
P.S.4 Wiedziałem też, że jeśli napiszę do AM jakiś
tekst, to musi być
w nim dużo peesów.
P.S.5 Pamietajcie: Wszystko zależy od punktu
widzenia.
P.S.6 Na HTML'u znam się raczej niespecjalnie.
P.S.7 Tekst wysłałem od kumpla, bo nie mam neta,
więc nici z rozmowy
na forum, czy też na Gadu-Gadu.
P.S.8 Wiem, że tekst nie jest odkrywczy,
ale musiałem go napisać.
P.S.9 Piszę kiedy mnie natchnienie chwyci. Tzn.
Nie prędko zobaczycie
coś nowego ode mnie.
Gravedigger